... czyny Pierwszego dnia na Pojezierze Brodnickie wjechałem już po zmroku, gdyż z dworca w Iławie wystartowałem dopiero po godz. 20. Szybko dotarłem w okolicę gdzie zamierzałem rozstawić namiot i ku mojemu zdziwieniu zastałem w nim miejsce po dawnym kempingu - brzeg uformowany w dwa ziemne tarasy, a na nich około dziesięciu przygotowanych stanowisk dla przyczep kempingowych. W jednym z nich stanął mój namiot - Tromvik od Fjorda Nansena, a na macie wylądowała Baza - śpiwór od Yeti. Ostatnią rzeczą było nastawienie budzika na szóstą, by nie przespać wschodu Słońca. Do najbliższej, maleńkiej wsi było ponad półtora kilometra lasu, do szosy dwa razy dalej, więc spokojny sen miałem gwarantowany. Nocleg nad jeziorem Wielkie Partęczyny Wschód słońca...
Przewóz roweru w pociągu Stadler Flirt
... owy dzień, wywołał we mnie odrobinę przygnębiające wrażenie. Straszny smog bez żadnego problemu przeciskający się przez obowiązkowego "antywirusowego" buffa, wiele zaniedbanych kamieniczek przy rynku, a na koniec jeszcze widok z drona na wymagające remontu elewacje zamku w Golubiu, widoczne nawet w nisko wiszącej mgle. Po raz kolejny pomyślałem, że to tereny z ogromnym potencjałem, którym jednak brakuje finansowania, inwestycji, by w pełni z niego korzystać. Zamek w Golubiu z lotu ptaka To mógłby być jeden z najciekawszych szlaków Jeszcze słówko o szlaku rowerowym Radomno-Toruń, jakim jechałem między Brodnicą a Toruniem. To niestety taka trasa, jakich mamy mnóstwo w Polsce i jaka na dużej części niestety nie spełnia wymogów wspó...
Przeczytaj wszystko: Na rower w Kujawsko-Pomorskie: Pojezierze Brodnickie i dolina Drwęcy.


