Maria w Winnicy - kościół koło Volkach

You are here

Maria w Winnicy - kościół koło Volkach

... hoć odbudowa po zniszczeniach II wojny światowej trwała aż do 1987 roku. Z amerykańskiego bombardowania ocalała między innymi potężna klatka schodowa, która na zwiedzających robi wielkie wrażenie zaraz po wejściu do środka obiektu. Znajdujący się na jej sklepieniu fresk autorstwa Giovanniego Battisty Tiepolo z Wenecji jest największym na świecie sufitowym obrazem, a przedstawia cztery znane wówczas kontynenty: Europę, Amerykę, Azję i Afrykę. Rezydencja biskupia w Würzburgu Amerykanin ratuje niemieckie dzieła sztuki Mało znaną historią jest, że z powojennej pożogi fresk weneckiego artysty uratował amerykański historyk John Davis Skilton, członek alianckiej organizacji The Monuments Men, odpowiedzialnej za ochronę zabytków podczas wojny, który...

Zobacz więcej: Frankonia. Romantyczna podróż przez Niemcy.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... pomnianych podróżniczych wspomnień do kolekcji. Pokrojone Schäufele dostaliśmy także w Brödla - niewielkim ulicznym punkcie w Bambergu, serwującym tradycyjne frankońskie potrawy na ciepło w chrupiących bułkach. Wyobraźcie sobie to jako przekąskę do kufla frankońskiego piwa... Bamberg - Schäufele i Schlenkerla Do Frankonii na najlepszego niemieckiego sznycla A z wrażeń gastronomicznych "nie wprost", jest między innymi to z Kitzingen, gdzie zapytany o poradę przechodzień bez wahania wysłał nas "na najlepszego niemieckiego sznycla" do restauracji miejscowego hotelu. Zwykłe, tradycyjne sznycle jakich mieliśmy posmakować były rzeczywiście przepyszne, ale kwestiom smakowym dorównywał prosty, ale oryginalny sposób podania, który tam, wtedy świetnie w...

Maria w Winnicy - kościół koło Volkach

Maria w Winnicy - kościół koło Volkach

... i. Ze względu na akurat prowadzone remonty torów przed Berlinem, ale przede wszystkim z powodu odległości dzielącej północ Polski z południem Niemiec podróżowaliśmy pociągiem... aż 13 godzin! Na szczęście lubimy podróże pociągami, więc każda z pięciu (!) przesiadek była przyjemnym urozmaiceniem jazdy, a ta najdłuższa w Dreźnie pozwoliła nawet przejechać się po mieście i zjeść obiad wśród żółto-czarnych szalików i koszulek kibiców Dynama Drezno wracających z meczu. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że wkrótce wrócimy do Saksonii i do Drezna na dłużej. Pociąg z Cottbus do Drezna Z podobnego założenia jak my - że kolej jest wciąż tym najwygodniejszym i bardzo potrzebnym środkiem transportu rowerzystów i rowerów, wychodzą także ni...

Przeczytaj wszystko: Frankonia. Romantyczna podróż przez Niemcy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: