W pociągu do Frankfurtu

You are here

W pociągu do Frankfurtu

... rowerach? Miltenberg na Niemieckim Szlaku Muru Pruskiego Ponad pięć tysięcy winnic we Frankonii! Do frankońskiej krainy wina wjeżdża się niepostrzeżenie gdzieś między Schweinfurtem a Kitzingen. Zbocza doliny Menu nagle wypełniają się po horyzont rzędami winorośli, które podczas naszej wiosennej wizyty jeszcze nie wyglądały tak efektownie jak w szczycie winiarskiego sezonu. Swoje cenione zbiory Frankonia zawdzięcza dobrym warunkom klimatycznym i glebowym - w glebie przeważa wapień muszlowy i czerwonawy piaskowiec pstry, a zbocza na których leżą winnice należą do najcieplejszych miejsc w Bawarii. Duża część zbiorów z winnic których jest we Frankonii - uwaga - aż 5400!, trafia na stoły i sklepowe półki w charakterystycznych, płaskich butelkach...

Zobacz więcej: Frankonia. Romantyczna podróż przez Niemcy.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce

... ch przebierańców byli także członkowie stowarzyszenia historycznego z niedalekiego Ansbach, w ten sposób realizujący swoją pasję i uwielbienie dla kultury Frankonii. Pierwszą parę w historycznych kostiumach spotkaliśmy nie gdzie indziej, lecz przed przepiękną operą w Bayreuth. A trzy lata później niemal trafiliśmy na organizowany przez nich Festiwal Rokoko, podczas wyjazdu na historyczny szlak Hohenzollernów . Mieszkańcy Bayreuth w historycznych strojach Niezwykła Opera Margrabiów w Bayreuth Wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO Opera Margrabiów w Bayreuth jest autentycznym arcydziełem dawnej architektury teatralnej. Inspiracją architektów z Bolonii w Emilii-Romanii, pracujących na zlecenie margrabiego Bayreuth Fryderyka, były teatry w ...

W pociągu do Frankfurtu

W pociągu do Frankfurtu

... astępować bardziej eleganckie lokale, w których podaje się tylko wino. Winnice koło Volkach we Frankonii Poszli-Pojechali na wino do Frankonii W jednym z takich winnych miasteczek spotkaliśmy Tatianę i Michała prowadzących blog podróżniczy Poszli-Pojechali. Znamy się od kilku lat i wiedzieliśmy wzajemnie, że odwiedzamy Frankonię w tym samym czasie, ale nasze spotkanie na uliczce w Volkach było zupełnie nieplanowane i zaskakujące. Podobnie jak my, Tati i Michał spędzili we Frankonii cały długi weekend majowy, a teraz na swoich stronach opisują m.in. organizowane wędrówki po winnicach, tradycyjne potrawy Frankonii i weekend w oddalonej od Menu Norymberdze. Ale dobrze się zastanówcie, zanim otworzycie Ich tekst o jedzeniu we Frankonii! Poszli-Pojec...

Przeczytaj wszystko: Frankonia. Romantyczna podróż przez Niemcy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: