Frankfurt nad Menem

You are here

Frankfurt nad Menem

... w Bambergu swoją atmosferą przypomniał nam Bolonię we włoskiej Emilii-Romanii, którą odwiedziliśmy rok temu. Szybko trafiliśmy pod istniejącą tu przez ponad 600 lat restaurację Schlenkerla przy ulicy Dominikańskiej - to jeden z tych obowiązkowych punktów zwiedzania wymienianych w każdym przewodniku. Szklanka dymionego (palonego) piwa Aecht Schlenkerla smakuje najlepiej na ulicy, pita na stojąco, w towarzystwie gwarnego tłumu mieszkańców miasta i studentów, w którym zaraz znajdzie się ktoś, kto opowie Ci dlaczego wybiera właśnie to miejsce na wieczorny relaks. A Schlenkerla to piwo zupełnie niezwyczajne - mi smakowało... wędzoną dziczyzną i - uczciwie mówiąc - z fazy zaskoczenia do fazy przyjemności z nowego smaku tak naprawdę przeszedłem gdzieś w poło...

Zobacz więcej: Frankonia. Romantyczna podróż przez Niemcy.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... go czerwonego piaskowca jest monumentalny i chyba najbardziej malowniczo położony podczas całej naszej podróży zamek Johannisburg w Aschaffenburgu, jeden z najważniejszych obiektów okresu renesansu w Niemczech. Do jego budowy użyto czerwonego piaskowca pstrego z okolic Miltenbergu - z miasta, po którym spacerując również można dostrzec kilka znaczących obiektów o wyraźnie czerwonawej fasadzie z nadmeńskiego budulca. Oprócz galerii malarstwa, prezentującej największe bawarskie, mieszczące się poza Monachium, zbiory malarstwa, znajduje się tu największy na świecie zbiór modeli budynków wykonanych z... korka. Zamek Johannisburg w Aschaffenburgu Trasa rowerowa przez winnice Bawarii Oficjalne źródła już 10 lat temu podawały, że aż 90% drogi rowerow...

Frankfurt nad Menem

Frankfurt nad Menem

... kowa była także nasza podróż na miejsce startu - do Bayreuth, położonego na północ od Norymbergi. Ze względu na akurat prowadzone remonty torów przed Berlinem, ale przede wszystkim z powodu odległości dzielącej północ Polski z południem Niemiec podróżowaliśmy pociągiem... aż 13 godzin! Na szczęście lubimy podróże pociągami, więc każda z pięciu (!) przesiadek była przyjemnym urozmaiceniem jazdy, a ta najdłuższa w Dreźnie pozwoliła nawet przejechać się po mieście i zjeść obiad wśród żółto-czarnych szalików i koszulek kibiców Dynama Drezno wracających z meczu. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że wkrótce wrócimy do Saksonii i do Drezna na dłużej. Pociąg z Cottbus do Drezna Z podobnego założenia jak my - że kolej jest wciąż tym...

Przeczytaj wszystko: Frankonia. Romantyczna podróż przez Niemcy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: