Maleńkie napisy na drogowskazach Warmińskiej Łynostrady

You are here

Maleńkie napisy na drogowskazach Warmińskiej Łynostrady

... odcinka Łynostrady są drogi. Nie wszystkie są doskonałe - zdarzają się fragmenty z nieprzyjemnym, grubym żwirem lub kamieniami. Jednak jeśli spojrzeć na Łynostradę jak na szlak z kategorii tras naturalnych, to południowa część Nidzica-Olsztyn jest dość przyjemną, dobrze przejezdną trasą. Na pewno spodobałaby się amatorom graveli - jest twardo, dość szybko, prawie cały czas w lesie, niemal bez ludzi i samochodów. Może nadawać się również na wycieczkę ze starszymi dziećmi, ze względu na naprawdę niewielki kontakt z obszarami zamieszkanymi. Warto jednak pamiętać, że na trasie brakuje typowych atrakcji dla dzieci. Łynostrada koło Likus na Warmii Na granicy Warmii i Mazur Bardzo zachęcam, by między Kurkami a Ząbiem rozglądać się za tabl...

Zobacz więcej: Łynostrada - turystyczny szlak rowerowy na Warmii i Mazurach.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... ych atrakcji dla dzieci. Łynostrada koło Likus na Warmii Na granicy Warmii i Mazur Bardzo zachęcam, by między Kurkami a Ząbiem rozglądać się za tablicą oznaczającą miejsce, gdzie Warmia graniczy z Mazurami. To jedyna możliwość na trasie, by stojąc w odpowiednim rozkroku znaleźć się jednocześnie i na Warmii, i na Mazurach. Ząbie to już Warmia, Kurki to jeszcze Mazury. Czytając krótkie opisy z tablicy warto też zwrócić uwagę na daty powstania obydwóch wsi - to XIV-XV wiek. A więc i niepozorne Kurki, które mamy za sobą, i Ząbie, które widać w dali po prawej stronie, a przez które zaraz poprowadzi Łynostrada, mają około 500-600 lat. Tablica niestety nie wspomina o jej autorze, więc tutaj, trochę w ciemno, rzucam słowa podziękowania za jej ...

Maleńkie napisy na drogowskazach Warmińskiej Łynostrady

Maleńkie napisy na drogowskazach Warmińskiej Łynostrady

... popaść w tak nieprawdopodobną ruinę. To przede wszystkim dzięki stacjonującym w pałacu pod koniec II wojny światowej Rosjanom, którzy rozkradli i zdewastowali wnętrza majątku rodu szlacheckiego von Eulenburg. Późniejsze przejęcie przez PGR nie zatrzymało procesu niszczenia zespołu pałacowego. Dziś bez problemu można wejść do dawnego pałacu, przejść się (ostrożnie) po belkach ułożonych na zarwanych stropach czy poszukać wzrokiem resztek zdobień na ścianach. Tuż obok, na terenie dawnego folwarku, który również należał do Eulenburgów, zobaczyć można między innymi dobrze zachowany, neogotycki, zdobiony budynek kuźni. Malownicze ruiny pałacu w Prośnie 600-letnia wieża kościoła w Sątocznie Zaraz za Prosną leży Sątoczno, gdzie w koś...

Przeczytaj wszystko: Łynostrada - turystyczny szlak rowerowy na Warmii i Mazurach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: