Haki na rowerowej przyczepie na szlaku Alpe-Adria

You are here

Haki na rowerowej przyczepie na szlaku Alpe-Adria

... To znaki trasy rowerowej EuroVelo 14, której fragment biegł razem z naszą wcześniejszą trasą w Austrii, czyli szlakiem rowerowym rzeki Anizy. Z satysfakcją odnotowałem kolejne nawiązanie do naszych poprzednich podróży, które sukcesywnie układają się w pełen, większy obraz. Tworzą go zarówno przejechane szlaki rowerowe, ale też historie, ludzie i wydarzenia, splatające się z czasem w jedną całość. Wtedy nad Anizą zwróciliśmy też uwagę na ciekawostkę widoczną na tablicy - logo sponsora, wspierającego finansowo lokalny samorząd przy organizacji turystyki rowerowej w tym regionie kraju. Może i w Polsce warto pomyśleć o takim rozwiązaniu? "Pecunia non olet", tym bardziej, gdyby zostały wydane w tak szczytnym celu, jak popularyzacja wypoczynku na rowerze....

Zobacz więcej: Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce

... rych są i postaci ludzkie, i zwierzęce, jak kogut, żółw czy... mangusta siedząca na palmie. Mozaiki z IV wieku w bazylice w Akwilei Po pięciokilometrowej grobli do celu podróży Po dłuższej chwili spędzonej w Akwilei szlak rowerowy Alpe-Adria prowadzi do kolejnego oryginalnego obiektu - to pięciokilometrowej długości grobla, przecinająca adriatyckie laguny i kończąca się już w Grado. Te kilkanaście minut jazdy to także doskonała okazja do szybkiego przypomnienie sobie ogromnej różnorodności krajobrazowej, jaka przez kilka ostatnich dni towarzyszyła naszej rowerowej trasie. Najpierw Alpy austriackie w okolicy Salzburga, które obserwowaliśmy z dolin rzek Salzach i Gasteiner Ache, potem podjazd pod szczytowe alpejskie partie w Wysokich Taurach, nastę...

Haki na rowerowej przyczepie na szlaku Alpe-Adria

Haki na rowerowej przyczepie na szlaku Alpe-Adria

... XIV-wieczny kamieniarz Maestro Buzeta. We wnętrzu katedry trudno nie zwrócić uwagi na pochylone kolumny, będące jeszcze jedną pamiątką po tragicznym 1976 roku. Naprzeciw wejścia stoi dzwon Dantego z 1423 roku, który jako jedyny został uratowany przed zarekwirowaniem przez armię Austro-Węgier w 1918 roku i przetopieniem na cele militarne. Wnętrze katedry w Gemonie del Friuli Gemona del Friuli przed i po trzęsieniu ziemi Wspomnienia o trzęsieniu ziemi z 1976 roku znaleźliśmy też w niewielkiej galerii-muzeum, mieszczącej się przy głównej uliczce starego miasta, 100 metrów od zabytkowej świątyni. Otwarte także wieczorem miejsce pokazuje, jak miasto wyglądało przed i po kataklizmie, wprowadzając sporo zadumy w nasze wyprawowe klimaty. Tu warto zaznacz...

Przeczytaj wszystko: Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: