... wojskie klimaty na czterogwiazdkowym kempingu Pod alpejską latarnią morską zaczyna się najszybszy odcinek całej wyprawy wzdłuż Renu. Najpierw kilka zakrętów szybkiej serpentyny, a potem kilkanaście kilometrów szybkiego zjazdu. Po dobrych doświadczeniach z kempingu w Andermatt, planowany nocleg w pensjonacie w Disentis zmieniliśmy na 4-gwiazdkowy kemping, należący do sieci największej szwajcarskiej organizacji turystycznej Touring Club Suisse. Pięknie położony w dolinie Renu, oddalony o półtora kilometra od miasta, mocno nas zaskoczył. Mnóstwo gości, palące się ogniska i grille, latające w powietrzu iskry, wszechobecny dym, grająca muzyka… To nie była ta ułożona Szwajcaria, jaką często sobie wyobrażamy. Dolina Renu i kemping koło Disentis Op...
Serpentyny przed Wielkim Kanionem Szwajcarii
... rótszy, wąwóz Vesamer. Na spokojny przejazd przez wąwóz Vesamer i wąwóz Ruinaulta, połączony z przerwami na przystanki widokowe, warto zaplanować sobie nawet około dwóch godzin, choć wszystkie atrakcyjne miejsca widokowe znajdują się na odcinku nie dłuższym niż 3 kilometry. Droga przez Wielki Kanion Szwajcarii Tuż za malowniczym kościółkiem we wsi Versam zaczyna się zjazd do wąwozu Versamer, zakończony kilkoma agrafkami serpentyny, która kończy się na oddanym w 2012 roku nowym moście nad rzeką Rabiusa. Do 2012 roku ruch odbywał się z ograniczeniami po starym, ponad 110-letnim moście (na zdjęciu z lewej), jednym z zaledwie kilku mostów o takiej konstrukcji w Szwajcarii, który obecnie ma pozostać tylko mostem pieszo-rowerowym. Po obu stronach mo...
Przeczytaj wszystko: Szwajcaria i szlak rowerowy Renu. Najpiękniejszy w Europie!.

