Rowerzyści przed podnoszonym mostem w Leeuwarden

You are here

Rowerzyści przed podnoszonym mostem w Leeuwarden

... ak dzisiejszy, niezmieniony wygląd pochodzi z przebudowy, jaka miała miejsce w XVIII wieku. We wnętrzu zachowało się wiele oryginalnych sprzętów i elementów wystroju z tamtego okresu, pochodzących właśnie z borgu Menkemaborg i innych tego typu miejsc w okolicy. Dech zapiera także obejście - odtworzony oryginalny ogród z jednym z najstarszych roślinnych labiryntów. Warto było specjalnie dla niego odbić od pierwotnie planowej trasy wzdłuż Morza Wattowego. Pałac Menkemaborg w Uithuizen Eemshaven - port nad Morzem Wattowym Po powrocie nad Morze Wattowe nasze wrażenia krajoznawcze znowu się odmieniły. Tym razem stanęliśmy pod ogromnymi śmigłami elektrowni wiatrowej, zasilającej w energię między innymi nowoczesny port Eemshaven, wybudowany przez Holand...

Zobacz więcej: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... o... nawóz na polach biednych gospodarzy. Muzeum terpów - Museum Wierdenland - znajduje się w Ezinge koło Groningen. A na najwyższy terp w Holandii, mierzący zaledwie niecałe 9 metrów, trafiliśmy w niewielkim Hegebeintum. Na jego "szczycie" stoi niewielki kościółek, wybudowany w 1130 roku. Wnętrze kryje m.in. kolekcję pięknych epitafiów związanych z mieszkańcami pobliskiego dworu Harsta State. Kościół na najwyższym terpie w Holandii - Hegebeintum Wierum i Moddergat - dawne osady rybackie Inną fryzyjską wsią zbudowaną na terpie, jeszcze przed ukształtowaniem się dzisiejszej linii brzegowej Holandii i budową wałów przeciwpowodziowych, jest Wierum - dawna osada rybacka z charakterystycznym niewielkim kościołem ewangelickim postawionym w miejscu pi...

Rowerzyści przed podnoszonym mostem w Leeuwarden

Rowerzyści przed podnoszonym mostem w Leeuwarden

... okazało, nie byliśmy jedynymi, którzy w ten sposób rozpoczęli rowerowy dzień. Więcej - późniejsza analiza mapy pokazała, że gdyby nie prom, musielibyśmy nadrobić wiele kilometrów, by przedostać się w kierunku północnym przez plątaninę kanałów w tym regionie. I choć finalnie niewielki stateczek z dumnie powiewającą holenderską banderą przewiózł nas zaledwie na odległość około dwóch kilometrów, z satysfakcją odnotowaliśmy zaliczenie tej formy holenderskiego transportu. Rowerowy rejs po kanałach Holandii Prywatne centrum rehabilitacji fok w Pieterburen Mam wrażenie że to holenderskie otwarcie na świat, ale i troskę narodu holenderskiego o szeroko rozumiane losy świata dostrzegliśmy również zwiedzając Centrum Rehabilitacji i Badań n...

Przeczytaj wszystko: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: