... e obydwóch rzek obserwujemy z miejsca, która otwiera przed nami szeroką, wodną perspektywę na gładką toń. Wąską ścieżką można przejść przez trzcinowisko nad samą wodę, stanąć na pniu ściętego drzewa i cieszyć się chwilą, otoczeniem i satysfakcją z pokonanego szlaku. Niedaleko tego miejsca, w gęstym nadrzecznym lesie stoi ruina czegoś, co przed wojną miało być eleganckim hotelem, bawiącym gości atrakcyjnym widokiem na przedwojenną Bartsch. Odjeżdżając znad ujścia uśmiecham się pod nosem, bo przecież tak niedawno obserwowałem jak inna rzeka uchodzi do Odry - Olza, na granicy polsko-czeskiej. Ujście Baryczy (z lewej) do Odry Ten niepraktyczny aspekt zakończenia Szlaku Doliny Baryczy to oczywiście fakt, że rowerzysta musi jeszcze dotrzeć...
Barycz i zbiornik Ryczeń - Dolina Baryczy
... z kilkutygodniowymi gąsiętami, więc żal było nie zatrzymywać się co chwilę, by pocieszyć oko widokiem puchatych kulek i ich czujnych rodziców. Wstępu na groble i bliższego kontaktu z ptakami bronią osobliwe zakazy, przypominające, że w świetle prawa ruch po rezerwacie przyrody możliwy jest tylko po wyznaczonych szlakach turystycznych. Jednak nawet z udostępnionych dróg łatwo było dostrzegać i obserwować nie tylko żerujące na wodzie ptaki, ale nawet gniazda budowane na stawach w pobliżu brzegów. Sam, by nie płoszyć ptactwa, krótkie loty dronem wykonywałem w miejscach, gdzie albo już wcześniej przebywało więcej osób, albo w okolicy armatek hukowych, których zadaniem jest płoszyć żerujące ptaki ze stawów pełniących funkcję hodowlaną. Gęś g...
Przeczytaj wszystko: Dolnośląska Kraina Rowerowa i Dolina Baryczy. Dolny Śląsk rowerem.


