... h za udany bez wypicia kawy na Piazza Walther - centralnym plazu Bolzano. Nasza - zupełnie nieoryginalna, wiemy! - tradycja narodziła się kilkanaście lat temu podczas podróży do Toskanii i tak już zostało. Mamy tu swój ulubiony, narożny stolik w jednej z kawiarni i tego lata był już czwarty czy piąty raz, gdy siadamy, zamawiamy kawę (tym razem mrożoną - taki upał!) i cieszymy się widokiem katedry Wniebowzięcia NMP i Walthera von der Vogelweide na środku placu. Wstyd się przyznać, ale dopiero tego lata dowiedziałem się, kim był patron placu - to XII-wieczny, podróżujący, śpiewający artysta niemiecki, który - dzięki swojej lirycznej twórczości - nazywany jest nawet największym poetą Niemiec przed Goethe'm. Piazza Walther w Bolzano Człowiek lodu ...
Widok z wagonika kolejki linowej w Południowym Tyrolu
... nie - co stanowi w nim podmiot i nadaje ton? Podobnie jest z podwójnym nazewnictwem - używane wymiennie włoskie i niemieckie nazwy powodują, że trudno odgadnąć, którą używa się częściej. W sklepach czy restauracjach słychać obydwa języki. Ciekawe, że na północy regionu - w miastach jak Brixen i Sterzing - niemieckiego jako głównego języka używa aż 75% mieszkańców, a włoskiego tylko 25%. A kilkadzesiąt kilometrów dalej - w Bolzano - proporcje dokładnie się odwracają. Dwujęzyczna prośba o niekorzystanie z telefonu na rowerze Ulubione miejsce na kawę na Piazza Walther Nie uznalibyśmy żadnego wyjazdu do Włoch za udany bez wypicia kawy na Piazza Walther - centralnym plazu Bolzano. Nasza - zupełnie nieoryginalna, wiemy! - tradycja narodziła si...
Przeczytaj wszystko: Południowy Tyrol - północne Włochy na rowerowe wakacje.


