Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej

You are here

Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej

... iestety, wygląda na to, że będzie to coraz trudniejsze. W najnowszym rozkładzie na sezon 2019/2020 zostaną zlikwidowane połączenia z Zagórza do Komańczy, która była jeszcze jednym wymarzonym miejscem startu rowerowej wyprawy zarówno w Bieszczady, jak i w Beskid Niski. Szynobus Przewozów Regionalnych z Zagórza do Komańczy W Bieszczady po śladach bohaterów serialu Z kilkunastu filmów i seriali, jakie kręcono w Bieszczadach, to prawdopodobnie Wataha dała największy impuls do rozwoju turystyki filmowej na Podkarpaciu. Od osoby prowadzącej Wilczą Jamę usłyszałem, że serialowi turyści sami pytają o miejsca, gdzie siedzieli ich ulubieni aktorzy. Pod piękną cerkiew w Michniowcu też dotychczas nie przyjeżdżało tak wielu turystów, a zamknięty kamieni...

Zobacz więcej: W Bieszczady na rowerze. Śladami serialu Wataha.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... Drzewnego - niewielki skansen, gdzie zobaczyć można i mielerz, i retortę, i wóz mieszkalny, w których żyli leśni ludzie parający się tym fachem. Retorty do wypalania węgla drzewnego w Łopience Ile prawdy jest w Watasze? Jak wspomniałem wyżej, fabule i bohaterom serialu HBO blisko jest do prawdziwych wydarzeń z życia Straży Granicznej w Bieszczadach, choć Wataha nie jest ekranizacją prawdziwych wydarzeń. Jednak z wywiadów po pierwszych seriach Watahy, ale także z moich rozmów z napotkanymi strażnikami granicznymi wynika, że rzeczywiście tak wyglądała rzeczywistość funkcjonowania Straży Granicznej jeszcze kilka lat temu. Przemytnicy ludzi, przewodnicy przeprowadzający za pieniądze przez granicę, funkcjonowali jeszcze jakiś czas temu. Dziś prze...

Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej

Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej

... eren po wsi Zawój, opuszczonej przez mieszkańców w 1947 roku w wyniku przesiedleń Akcji Wisła. Na zboczu górującym ponad terenem części dawnej wsi znajduje się cerkwisko - puste miejsce po drewnianej cerkwi z XIX wieku, którą spaliło, podobnie jak pozostałe zabudowania, Wojsko Polskie. Kiedyś mieszkało tu prawie 200 osób, w większości narodowości polskiej. Dziś historię wsi wspominają symboliczne drzwi postawione w miejscu wejścia do greckokatolickiej świątyni. Przez Zawój prowadzi dalsza część drogi prowadzącej do rezerwatu Sine Wiry. Miejsce po cerkwi w Zawoju Bieszczady są naprawdę magiczne Magiczne Bieszczady - takie hasło miała akcja promocyjna poprzednich sezonów Watahy. I wydaje się, że tej magii Bieszczadów doświadczałem wielokr...

Przeczytaj wszystko: W Bieszczady na rowerze. Śladami serialu Wataha.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: