... względu na drogi publiczne, po których na zauważalnym odcinku przecinamy miejscowość razem z samochodami. Jeśli będzie to mieć miejsce poza godzinami szczytu, najgorsze co nas spotka to szybko jadące auto, którego kierowca nie przejmuje się wrażeniami mijanego rowerzysty. Ale będzie gorzej, gdy traficie na te ulice podczas popołudniowego szczytu, gdy każdemu z kierowców będzie się wydawało, że minuta lub dwie, które straci na spokojnej, cierpliwej jeździe za rowerzystą, zrujnują jego życie. Bezdyskusyjnie, ten odcinek jest marny i nie pasuje do znacznie przyjemniejszej reszty szlaku i co ciekawe, narzekają na niego i rowerzyści, którzy zauważają wyraźnie niższy standard jazdy, i mieszkańcy, którym nie podoba się obecność rowerzystów na ulicach... ...
Turysta rowerowy na szlaku Velo Soła
... stów w większości nie posiadają rozdzielenia ruchu pieszego i rowerowego, co prowadzi do konfliktów pomiędzy dwoma grupami użytkowników, użytkujących tę samą, niewielką przestrzeń w zupełnie inny sposób. Trudno więc dziwić się protestom mieszkańców miejscowości nad Sołą, którzy narzekają, że podczas weekendowych spacerów mijają ich rozpędzone, jadące z góry ciężkie rowery elektryczne, a dotychczasowe promenady spacerowe zmieniły się w rowerowe trakty. I skoro na początku września, w dzień powszedni, na szlaku widziałem naprawdę wielu rowerzystów, to w sezonie, kiedy do świadomości wszystkich dotrze fakt istnienia szlaku, będzie ich jeszcze więcej. Ciąg pieszo-rowerowy Velo Soła w Węgierskiej Górce Pod kołami zwykle jest twardo i ...
Przeczytaj wszystko: Szlak rowerowy Velo Soła. Aktywne Śląskie na weekend.


