Początek Żelaznego Szlaku Rowerowego w Godowie

You are here

Początek Żelaznego Szlaku Rowerowego w Godowie

... IX wieku odziedziczył wieżę z kościoła w Pruchnej, a później kilkukrotnie przechodził remont. Podczas prac remontowych w 2010 roku niespodziewanie pod jednym z filarów kościoła zaczęła osypywać się ziemia, a oczom zdummionych robotników ukazało się podziemne pomieszczenie z trumą i pochowanymi w niej ludzkimi szczątkami. Podejrzewano, że znalezione szczątki należą do Jana Rudolfa Celesty de Celestin, XVIII-wiecznego właściciela Gołkowic. Kościół św. Anny w Gołkowicach Godów - wieś znanych panów Pieczka Niewielki Godów, gdzie zaczyna się ten najdłuższy, najlepszy odcinek drogi rowerowej zbudowanej w śladzie linii kolejowej, jest rodzinną miejscowością dwóch znanych panów Pieczka - Franciszka i Pawła. Franciszek Pieczka to oczywiści...

Zobacz więcej: Żelazny Szlak Rowerowy - najlepsza trasa rowerowa na Śląsku.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... róg rowerowych niemożliwa byłaby rowerowa wycieczka z poniższego zdjęcia, niemożliwa byłaby także rowerowa aktywność osób w starszym wieku, jakich również wiele można spotkać na Żelaznym Szlaku Rowerowym. Rodzina na Żelaznym Szlaku Rowerowym Szlak biegnie po dawnej linii kolejowej Żelazny Szlak Rowerowy wykorzystuje fragmenty rozebranych linii kolejowych Orzesze-Wodzisław Śląski (nr 159) i Jastrzębie-Zdrój-Zebrzydowice (nr 170). Niestety, poza dwoma akcentami trasie brakuje śladów dawnego kolejowego klimatu. Pierwszym jest budynek dawnego dworca w Ruptawie, będący dzisiaj prywatną własnością. Przy trasie rowerowej tego typu gdzieś w Europie zachodniej taki obiekt byłby ogromnym skarbem - w środku funkcjonowałby pewnie pensjonat dla rowerzyst...

Początek Żelaznego Szlaku Rowerowego w Godowie

Początek Żelaznego Szlaku Rowerowego w Godowie

... i zdjęć z Żelaznego Szlaku Rowerowego widać długie rzędy bariery ochronnych o niespotykanym dotąd wyglądzie. Połączenie stali z drewnem wygląda na pewno bardzo estetycznie i przyjemnie wtapia się w otoczenie w sposób nieosiągalny dla klasycznej stalowej bariery, bez względu na jej kolor. Jednak w wielu miejscach ciśnie się na usta pytanie o sens ich stawiania. Ściany barier ciągną się może i nawet kilometrami przez obszary, w których chyba żaden rozsądny rowerzysta nie dostrzeże sensu ich zastosowania. W krajach z dużo lepiej rozwiniętą turystyką rowerową bariery traktuje się jako ostateczność, jest to także dodatkowy wydatek, a my w Polsce wciąż chorujemy na tę tak zwaną "barierozę", która zupełnie niepotrzebnie izoluje rowerowych turystów od nat...

Przeczytaj wszystko: Żelazny Szlak Rowerowy - najlepsza trasa rowerowa na Śląsku.

Ostatnie relacje z tras rowerowych