Efektowny ratusz we Franeker

You are here

Efektowny ratusz we Franeker

... się częstym celem wakacyjnych podróży. Może tym tekstem uda mi się choć odrobinę to zmienić? Holandia - tu nie ma żadnego ryzyka Krossy spisały się na medal Tydzień w Holandii - we Fryzji, nad Morzem Wattowym i w prowincji Groningen - był ostatnią częścią naszej miesięcznej podróży po Europie. Dzięki biletom Interrail odwiedziliśmy najpierw Drezno i Krainę Łaby w Saksonii, potem pojechaliśmy na szlak rowerowy Ennsradweg w Alpy austriackie, następnie pojechaliśmy do Włoch na trasy rowerowe Południowego Tyrolu. Przez cztery tygodnie prawie codziennie byliśmy w trasie. W tej podróży towarzyszyły nam rowery Kross Trans (Oli wersja 10, mi - 11) - sprawiły się świetnie, nie sprawiając nam ani jednego zawodu na trasie. No, może poza złamanym l...

Zobacz więcej: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne

... owerowych Niderlandów towarzyszy niezwykła inicjatywa, którą łatwo odnaleźć w aplikacji telefonicznej wyznaczającej rowerowe trasy. To “rustpunty” - punkty odpoczynku przeznaczone dla rowerzystów, prowadzone przez prywatne osoby przy trasach rowerowych. W każdym jest wygodne miejsce do zjedzenia posiłku czy schronienia się w cieniu przed upałem, a także - uwaga - nawet lodówka pełna podstawowego jedzenia i sprzęty do szybkiego przyrządzenia prostego posiłku. W przypadku korzystania z napojów czy zapasów w lodówce należy uiścić należność w stojącej skarbonce. Działalność tych miejsc opiera się na uczciwości i cudownym zaufaniu do turystów rowerowych. Rustpunt - miejsce odpoczynku rowerzystów w Holandii Ogromne śluzy pomiędzy Fryzją a Gron...

Efektowny ratusz we Franeker

Efektowny ratusz we Franeker

... olejowego w Leeuwarden rowery widzieliśmy wszędzie. Droga z dworca w kierunku wynajętego apartamentu była ekspresową nauką jazdy rowerem po holendersku. Najważniejsze zasady to: nie guzdrać się, nie zatrzymywać na drodze rowerowej, wyraźnie sygnalizować swoje intencje - zatrzymania i skręty. Na szczęście odnalezienie się w tym niezwykłym ustroju nie było trudne. Ze zdziwieniem jednak stwierdziłem, że w przeciwieństwie do poprzednich miejsc z naszej podróży, moja przyczepka w Holandii nie budziła żadnych emocji. Holendrzy, sami korzystający z wielu oryginalnych rowerów i zaawansowanych rowerowych rozwiązań, mojego “trzeciego koła” zdawali się nie dostrzegać. Rowery przed budynkiem zabytkowej miejskiej wagi w Leeuwarden Za to ja dostrzegałem ich...

Przeczytaj wszystko: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: