You are here

Velo Baltica. Szlak rowerowy Morza Bałtyckiego na Pomorzu Zachodnim

Na skróty:   mapa / zdjęcia (22) / komentarze (4) / blisko (4) / polecane (4)

Nowe odcinki szlaku rowerowego EuroVelo 10 wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego - znane również jako Velo Baltica - były najbardziej oczekiwaną przeze mnie inwestycją rowerową w Polsce w 2019 roku. Miałem ogromną nadzieję, że sieć tras rowerowych na Pomorzu Zachodnim powiększy się o szlaki równie dobre jak zachodniopomorskie Blue Velo i Trasa Pojezierzy Zachodnich, którymi zachwycałem się rok wcześniej. Na jesienny test wybrałem fragment szlaku biegnący z Kołobrzegu przez Darłowo do Jarosławca, na którym znajduje się większość nowo wybudowanych odcinków. Odcinków, które zupełnie odmieniają jazdę po popularnej nadmorskiej trasie rowerowej, znanej dotychczas jako R-10.

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Przyczepki i sakwy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

Trasa wycieczki na mapie

Trasa: Kołobrzeg - Mielno - Dąbki - Darłowo - Jarosławiec - Słupsk
Plik ze śladem GPS: Binary Data www.znajkraj.pl-pomorze-zachodnie-2019.gpx (71.38 KB).
Wybrzeże Bałtyku i droga rowerowa z lotu ptaka
Wybrzeże Bałtyku i droga rowerowa z lotu ptaka

Biking South Baltic! z Unią Europejską

Prace nad nowym obliczem szlaku rowerowego R-10 prowadzone są w ramach regionalnego projektu Unii Europejskiej “Biking South Baltic!”. Projekt ma na celu budowę dróg rowerowych, rozwój infrastruktury i promocję turystyki rowerowej nad Morzem Bałtyckim w ramach europejskiej trasy rowerowej EuroVelo 10. W Polsce jego uczestnikami są województwa zachodniopomorskie i pomorskie, a oprócz Polaków uczestniczą w nim również Duńczycy i niemiecki region Meklemburgia-Pomorze Przednie. Polskich partnerów różni model, w jakim prowadzą prace nad szlakiem. Podczas gdy na Pomorzu Zachodnim podmiotem realizującym inwestycję jest przeważnie Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego i zależne od niego podmioty, w Pomorskiem poszczególne odcinki szlaku rowerowego rozwijają gminy, na których obszarze biegnie szlak.

Logo Pomorza Zachodniego na drodze rowerowej
Logo Pomorza Zachodniego na drodze rowerowej

Niezwykła droga rowerowa koło Kołobrzegu

Pisząc wyżej o modelu pracy stosowanym przez Pomorze Zachodnie używam słowa “przeważnie”, gdyż zdarza się, że i tutaj fragmenty trasy rowerowej są budowane przez lokalne samorządy. Takim odcinkiem jest ok. 10 kilometrów drogi rowerowej z Kołobrzegu na wschód do Ustronia Morskiego. Na kilku jej fragmentach EuroVelo 10 prowadzi przy samej plaży i miejsca te bez wątpienia należą do najbardziej atrakcyjnych na całej trasie wzdłuż Morza Bałtyckiego. Wrażeniom widokowym towarzyszą również te estetyczne - całą trasę ułożono tu z kolorowej, ozdobnej kostki. Na szczęście w przypadku części rowerowej użyto kostki gładkiej, niefazowanej, czym zapewniono wygodne warunki do jazdy. Wielu obserwatorów jednak krytykuje brak zalecanej asfaltowej nawierzchni w tym miejscu i wskazuje na możliwość powstania zniekształceń i braków w nawierzchni, ale na razie - odpukać - jazda tym odcinkiem należy do bardzo miłych doświadczeń.

Nowa droga rowerowa koło Kołobrzegu
Nowa droga rowerowa koło Kołobrzegu

Nie do końca drogi rowerowe

Większość nowych dróg rowerowych w województwie zachodniopomorskim, budowanych w ramach różnych rowerowych przedsięwzięć, posiada standardową nawierzchnię bitumiczną (asfaltową) i tak też dzieje się na nadmorskim EuroVelo 10. Dostępu do rowerowch traktów bronią słupki i oznaczenia zabraniające wjazdu samochodom. Z punktu widzenia prawa drogi te nie są jednak drogami rowerowymi, a wewnętrznymi drogami m.in. Urzędu Morskiego z dopuszczonym ruchem rowerowym. To oznacza, że możliwy jest na nich również ruch pieszych, dla których to podstawowy sposób przemieszczania się wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Na szczęście spora szerokość większości nowych tras pozwala mieć nadzieję, że wspólny ruch pieszych i rowerzystów będzie przebiegał bez konfliktów i z poszanowaniem wzajemnych praw.

Szlak EuroVelo 10 - nowe drogi rowerowe
Nowa droga rowerowa szlaku EuroVelo 10

W sezonie może być mniej przyjemnie

Obawiam się, że nie obędzie się bez problemów na wspomnianej wcześniej spektakularnej kołobrzeskiej trasie. Wąska część przeznaczona dla pieszych niewątpliwie nie wystarczy sezonowym tłumom, które zmuszone będą korzystać z części rowerowej. Nawet podczas mojej listopadowej niedzieli widać było, że imponująca pieszo-rowerowa promenada koło Kołobrzegu nie jest w stanie bezkolizyjnie obsłużyć dwukierunkowego ruchu pieszych i rowerów. Nie znam jednak warunków, w jakich projektowana i budowana była ta trasa. Czy istniały możliwości by zrobić ją szerszą? Wygląda na to, że wszyscy z niej korzystający niestety będą musieli znosić tego typu niedogodności. A może lepiej wybrać się nad Bałtyk przed lub po sezonie, a tym samym cieszyć się pustymi trasami, wyborem miejsc noclegowych i brakiem kolejek w barach i restauracjach?

Szlak rowerowy EuroVelo 10 koło Kołobrzegu
Szlak rowerowy EuroVelo 10 koło Kołobrzegu

Drugie najciekawsze miasto nad Bałtykiem?

Oblegany przez tłumy weekendowych gości Kołobrzeg może być dobrym miejscem, by spędzić tu dodatkowy dzień przed lub po rowerowej wycieczce wzdłuż Bałtyku. To na pewno jedno z najciekawszych miast na polskim wybrzeżu Bałtyku. Może nawet - po Gdańsku - drugie najciekawsze? Swoje początki zawdzięcza wytwarzaniu soli z morskiej wody. W XVII wieku Brandenburgia, do której należał, postanowiła zamienić miasto w twierdzę, która sto lat później niezdobyta przetrwała między innymi oblężenie wojsk napoleońskich. W XIX wieku z twierdzy miasto zmieniło się w uzdrowisko, a podczas I wojny światowej w pruski szpital wojskowy i… siedzibę głównodowodzącego armią niemiecką feldmarszałka Paula von Hindenburga. Zamieniony ponownie w twierdzę podczas II wojny światowej Kołobrzeg został zniszczony aż w 95%. Do dziś ocalały pojedyncze obiekty przypominające o świetności miasta w minionych wiekach.

Latarnia morska i Fort Ujście w Kołobrzegu
Latarnia morska i Fort Ujście w Kołobrzegu

Pozostałości po średniowiecznej Twierdzy Kołobrzeg

Symbolem miasta jest latarnia morska, która - ku zaskoczeniu niektórych - nie stanowi wartości zabytkowej. Została od podstaw wybudowana już po wojnie, w centralnym miejscu Fortu Ujście, zastępując poprzednią, stojącą przed fortem, a wysadzoną przez żołnierzy hitlerowskich by zlikwidować łatwy cel podczas naprowadzania pocisków przez polsko-radziecką artylerię. Większą wartość mają zachowane, choć zmodyfikowane przebudową, fundamenty XVIII-wiecznego Fortu Ujście - ostatniego obiektu, jaki bronił się w Kołobrzegu w marcu 1945 roku przed radziecką ofensywą. Oprócz niego w mieście zachowało się kilkanaście innych zabudowań dawnej Twierdzy Kołobrzeg, które mogą być inspiracją do spaceru lub przejażdżki po mieście.

Neogotycki ratusz w Kołobrzegu
Neogotycki ratusz w Kołobrzegu

O tym, jak pięknie mógłby wyglądać Kołobrzeg, gdyby nie wojenna pożoga, mówi szczęśliwie zachowany ratusz wybudowany w stylu neogotyckim prawie 200 lat temu. Klasyczna elegancja ratuszowej bryły wraz z wieżyczkami i blankami, którymi został udekorowany, kontrastuje z zabudową Nowej Starówki, wybudowanej w latach 80-tych i 90-tych w miejscu zrównanego przez wojnę Starego Miasta. Niedaleko wznosi się masywna bryła XIV-wiecznej bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, odbudowanej z wojennych zniszczeń w latach 50-tych, z zachowanym cennym wyposażeniem.

Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu
Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu

Podwodne tajemnice II wojny światowej

Wybrzeże Bałtyku kryje więcej pamiątek po II wojnie światowej. Jeszcze przed końcem “ozdobnej” drogi rowerowej z Kołobrzegu po prawej stronie za lasem mijamy lotnisko w Bagiczu, będące przed i podczas wojny bazą niemieckiego lotnictwa. Za Ustroniem Morskim w lesie odnaleźć możemy pozostałości 31. Baterii Artylerii Stałej. Chyba najciekawszą jest jednak historia dawnej bazy wodnosamolotów, położonej między Unieściem a Łazami. Według okolicznych mieszkańców baza miała rozbudowaną część podziemną, a niektórzy mówią nawet o podziemnych zbiornikach na paliwo czy korytarzach łączących bazę z Unieściem. Dzisiaj łatwo dostępne są pojedyncze hangary, niektóre stojące zaledwie kilkadziesiąt metrów od drogi rowerowej. Inne - w drugiej równolegle położonej drodze w kierunku morza.

Hangary bazy Luftwaffe w Unieściu
Hangary bazy Luftwaffe w Unieściu

Ogromne rybackie tradycje w małej wiosce

Interesującym miejscem przy rowerowym szlaku, dającym wyobrażenie jak wyglądało kiedyś życie na całym wybrzeżu, jest maleńka wieś Chłopy. Z zachowanym dawnym układem urbanistycznym z XIX wieku i jeszcze do niedawna z wieloma domami w stylu muru pruskiego, została wpisana do rejestru zabytków województwa zachodniopomorskiego. Z niewielkiego molo w Chłopach można obserwować brzegową skarpę, na którą wciągane są na linach kutry rybackie, wracające z połowu. W pawilonach nad portem prowadzona jest sprzedaż bałtyckich owoców morza.

Kutry rybackie w Chłopach
Kutry rybackie w Chłopach

Nowa droga rowerowa Pleśna-Mielno

To między innymi przez Chłopy przebiega jedna z tych ukończonych, oznakowanych i całkiem niedawno uroczyście oddanych do użytku dróg rowerowych szlaku rowerowego EuroVelo 10 dookoła Bałtyku. Od Pleśnej do Mielna biegnie nowym asfaltowym dywanikiem, z krótkimi przerwami na przejazdy przez niewielkie miejscowości wczasowe - Gąski, Sarbinowo i właśnie Chłopy. Na leśnych odcinkach nowa trasa zastępuje dotychczasowe piaszczyste lub płytowe drogi, które w zależności od pogody i pory roku nie zawsze były przyjazne dla rowerzystów. Nowa nawierzchnia i odizolowanie od ruchu samochodowego powodują, że prowadzone w ten sposób szlaki rowerowe stają się dostępne dla osób w każdym wieku i w każdym stopniu rowerowego zaawansowania, także dla dzieci i osób starszych.

Droga rowerowa Pleśna-Mielno
Droga rowerowa Pleśna-Mielno

Trasa z potencjałem nad jeziorem Jamno

W Mielnie warto przeskoczyć na brzeg jeziora Jamno, żegnając się z Morzem Bałtyckim na jakiś czas. Choć jeszcze trwają przygotowania do oficjalnego poprowadzenia tędy nadbałtyckiej trasy, a miejscami nawierzchnia wymaga niewielkiego remontu, przejazd z Mielna brzegiem jeziora Jamno aż za Unieście należy do tych przyjemnych momentów podczas jazdy. Utwardzona trasa prowadzi tutaj nad samymi wodami jeziora, z dala od samochodów, wzdłuż niewielkich przystani, na tyłach zakładów przemysłowych i przez małe ośrodki wypoczynkowe.

Szlak EuroVelo 10 nad jeziorem Jamno
Szlak EuroVelo 10 nad jeziorem Jamno

Samochody na drodze rowerowej pod Dąbkami

Na odcinku między Łazami a Dąbkami szlak rowerowy odchodzi w głąb lądu. Towarzyszy przez pewien czas ruchliwej szosie Koszalin-Darłowo, lecz na całym tym fragmencie biegnie po odizolowanych drogach rowerowych. Poprowadzenie szlaku przypomina tutaj trochę sposób prowadzenia tras rowerowych w Niemczech. Przed Iwięcinem szlak wiedzie wzdłuż publicznej drogi polnej z płyt jumbo - niestety, brak odizolowania obydwu ciągów powoduje, że bezmyślni kierowcy samochodów nagminnie zjeżdżają tutaj dwoma kołami na "nasz" rowerowy dywanik. Wydaje się, że w takiej sytuacji trasa rowerowa może ulec szybkiej degradacji, prawdopodobnie nie będąc przygotowaną na tak duże i częste obciążenia.

Droga rowerowa na Pomorzu Zachodnim
Droga rowerowa na Pomorzu Zachodnim

W ostatniej cmentarnej bramie w Iwięcinie

W znajdującym się nieopodal Iwięcinie warto stanąć na chwilę z dwóch powodów. Jednym z nich jest XIV-wieczny kościół cysterski, będący pięknym przedstawicielem bałtyckiego gotyku ceglanego. Gdy uda Wam się dostać do środka (zwykle jest zamknięty), na suficie kościoła można podziwiać polichromię przedstawiającą ponurą wizję Sądu Ostatecznego z końca XVII wieku. Obok kościoła stoi jedna z trzech starych, drewnianych bram, które kiedyś prowadziły na cmentarz otaczający kościół. A we wsi znajduje się szkoła imienia… Aleksandra Doby - prawda, że piękny sposób na otworzenie dzieciom umysłów na świat? Wśród kolejnych podróżniczych patronów szkół widzę takich podróżników jak Kamila Kielar, Anita Demianowicz, Mateusz Waligóra, Łukasz Supergan czy Kuba Rybicki.

Kościół cysterski w Iwięcinie
Kościół cysterski w Iwięcinie

Darłowo przypomina mi rowerowy Bornholm

Darłowo i Darłówko, do których wkrótce doprowadza szlak rowerowy dookoła Morza Bałtyckiego, zawsze przypominać mi będą naszą podróż na Bornholm odbywaną w czasie, gdy jeszcze z Darłowa na Bornholm pływały wodoloty Żeglugi Gdańskiej. W drodze powrotnej sztorm zatrzymał nasz wodolot w porcie, a my wracaliśmy okrężną drogą przez Kołobrzeg. W Darłowie warto zajrzeć na duży, pochyły rynek, przejść się wokół fontanny rybaka i po galerii ryb umieszczonej w płycie rynku. Uliczkami zachowanego XIV-wiecznego układu urbanistycznego miasta przejechać pod Zamek Książąt Pomorskich, gdzie w XV wieku mieszkał Eryk I, wcześniej król Danii, Szwecji i Norwegii, który według historycznych podań miał w Darłowie ukryć skarby zdobyte podczas pirackich wypraw na Bałtyku.

Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie
Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie

Eryk I ufundował kaplicę św. Gertrudy

Być może ciekawszym od zamku obiektem okaże się jednak kaplica cmentarna św. Gertrudy, stojąca na wzgórzu, zaledwie kilkaset metrów od darłowskiego rynku. Ufundowana właśnie przez Eryka I po jego wyprawie do Ziemi Świętej była wzorowana na kościołach tego typu budowanych w tamtych czasach w Anglii. Mająca swoje pierwowzory w miastach Anglii kaplica jest jedynym tego typu obiektem w Polscea, a angielskie wpływy zawdzięczać możemy żonie Eryka I. Problem jest jednak ten sam, co przy chęci zwiedzaniu większości ciekawych obiektów sakralnych - trudno zastać je otwarte, a zdobycie informacji o osobie dzierżącej klucze czasami bywa trudne.

Kaplica cmentarna św. Gertrudy w Darłowie
Kaplica cmentarna św. Gertrudy w Darłowie

Darłówko, będące administracyjnie częścią Darłowa, kojarzy się chyba wszystkim z oryginalnym, choć nie najpiękniejszym rozsuwanym mostem nad rzeką Wieprzą. Podróżując rowerem wzdłuż Bałtyku warto przejechać się po nabrzeżach portu w Darłówku i rzucić okiem na rybackie klimaty. Łatwo zastać rybacki kuter przy rozładunku połowu, który w części trafi zaraz do stojących tu rybackich rybnych stoisk i sklepików. Turyści jadący szlakiem latarni morskich nad Bałtykiem znajdą w Darłówku jeden z obiektów swojego krajoznawczego pożądania - latarnię morską z końca XIX wieku. A spacerowicze na pewno docenią długie falochrony chroniące wejście do darłowskiego portu.

Darłówko z góry o zachodzie Słońca
Darłówko z góry o zachodzie Słońca

Najpiękniejszy fragment trasy po wybrzeżu Bałtyku

Trasa między Darłówkiem a Jarosławcem biegnie najpierw odcinkiem, który bez wątpienia można nazwać jednym z tych “kultowych” fragmentów szlaku, robiących wrażenie na każdym podróżującym rowerem po wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Szlak prowadzi w tym rejonie po betonowych płytach, a kilkuset metrach po opuszczeniu Darłowa rowerowy turysta wjeżdża na piaszczystą mierzeję pomiędzy jeziorem Kopań - po prawej stronie, a Morzem Bałtyckim z lewej. Naturalnego kolorytu temu odcinkowi nadają wymęczone nadmorskimi wiatrami i słoną wodą strzeliste sosny i piasek, przesypujący się z plaży na drogę. Wielu zaskoczy widok wyschniętego przesmyku pomiędzy jeziorem Kopań a Bałtykiem - jeszcze kilka lat temu stała tutaj woda. Nie wiem, czy są plany położenia na tym odcinku nowej asfaltowej nawierzchni, ale jeśli nie - nie miałbym nic przeciwko temu, by ten krótki, efektowny odcinek pozostał w niezmienionej formie.

Nadmorska trasa rowerowa koło Darłówka
Nadmorska trasa rowerowa koło Darłówka

Logo Pomorza Zachodniego na asfalcie

Betonowe płyty wkrótce zmieniają się w kolejny gotowy odcinek nowej nitki szlaku rowerowego EuroVelo 10, prowadzącej aż do Jarosławca. Na asfalcie pojawia się duże logo Pomorza Zachodniego, które ma informować turystów jadących w kierunku zachodnim, iż to właśnie województwo zachodniopomorskie buduje dla nich te wygodne, leśne autostrady rowerowe. Charakterystyczną cechą dużej części tego odcinka jest ponadstandardowa szerokość nowej asfaltowej drogi, którą rowerzyści muszą jednak podzielić się także z pieszymi, wędrującymi tędy na nadbałtyckie plaże. Jadący tym odcinkiem wcześniej na pewno pamiętają jarosławiecki DOL - drogowy odcinek lotniskowy, którym prowadził szlak rowerowy. Obecnie jest zamieniany w uporządkowany parking dla samochodów z m.in. wyznaczonymi miejscami dla niepełnosprawnych i oczywiście drogą rowerową.

Logo Pomorza Zachodniego na drodze rowerowej
Logo Pomorza Zachodniego na drodze rowerowej

Kutry rybackie i latarnia morska w Jarosławcu

W Jarosławcu szukam portu rybackiego, gdzie - podobnie jak w Chłopach - wciąga się kutry rybackie na stromy brzeg za pomocą lin. Zamieniam kilka słów z czekającym na powrót z morza rybakiem. Pytam o pracę w takiej łupince na wzburzonym morzu. Wokół biegają psy, które zwykle towarzyszą mojemu rozmówcy na morzu. Niedaleko parkuje samochód restauracji, a kierowca czeka na zakup świeżej ryby. Nie można przejechać wzdłuż wybrzeża nie spędzając choć kilkudziesięciu minut w tym klimacie, wśród niewielkich, często nienajnowszych kutrów i w towarzystwie ludzi, którym nierzadko morski żywioł jest bliższy niż ląd. W Jarosławcu znajduje się jeszcze kolejna latarnia morska nad Morzem Bałtyckim, a także Muzeum Bursztynu.

Kutry rybackie w Jarosławcu
Kutry rybackie w Jarosławcu

Łatwy dojazd do Słupska, Koszalina i Kołobrzegu

Większość nowych inwestycji na zachodniopomorskiej części szlaku EuroVelo 10 leży we wschodniej części województwa, która jest łatwo osiągalna transportem kolejowym. Duże stacje położone w pobliżu nowych odcinków dróg rowerowych to Słupsk, Sławno, Koszalin i Kołobrzeg, z których (pierwszej i ostatniej) korzystałem planując moją trasę. Zaledwie 160 kilometrów dla jednych będzie okazją do dwu-, a dla innych trzydniowej przejażdżki. Ważną informacją jest na pewno to, że tak "na oko" aż około 80% powyższego dystansu prowadzi właśnie po odseparowanych od ruchu samochodowego drogach rowerowych i wspólnych ciągach pieszo-rowerowych. Świetna robota!

Droga rowerowa koło Dąbek
Droga rowerowa koło Dąbek

Oficjalna mapa tras Pomorza Zachodniego

Do zakończenia prac nad szlakiem rowerowym EuroVelo 10 na Pomorzu Zachodnim upłynie jeszcze sporo wody w Odrze. Jednak już teraz wypad na przedłużony weekend, przywitanie wiosny lub kilka dni wakacji będzie rowerową wędrówką na wyraźnie wyższym, zdecydowanie satysfakcjonującym poziomie. Na bieżąco o stanie prac nad szlakami rowerowymi w województwie zachodniopomorskim informuje oficjalna mapa projektu Rowerem przez Pomorze Zachodnie (odcinki ukończone - wybudowane i oznakowane - oznaczone są kolorem fioletowym). Po kliknięciu w odpowiednie ikony na mapie można znaleźć mapy poszczególnych odcinków. Warto również śledzić rowerowy fanpage Pomorza Zachodniego na Facebooku i… powoli zaczynać planować kolejny wyjazd nad Bałtyk.

Trasy rowerowe w okolicy

Gudhjem w tle
Ponad 100-kilometrowy rejs statkiem Żeglugi Gdańskiej przenosi polskiego turystę rowerowego w inną kulturę. Na Bornholmie trudno... [»]
Rowerem przez Bory Tucholskie
Takimi drogami rowerowymi po Polsce jeszcze nie jeździliście. Ponad 160 kilometrów szlaków rowerowych, wiodących przez piękne... [»]
Chwila przerwy
To był weekend, w który Polska świętowała 10-lecie wstąpienia do Unii Europejskiej. Uroczystości z tej okazji przeplatały się z... [»]
Zniszczone trumny w grobowcu
Rowerową majówkę chcieliśmy spędzić niedaleko Gdańska, gdzie dotychczas nie byliśmy, gdzie ciekawie i z rybą na talerzu. Padło na... [»]

Wycieczki i wyprawy w Polsce

Ostrów Lednicki
Jeśli oceniać szlaki rowerowe w Polsce po ich wartości historyczno-krajoznawczej, Piastowski Trakt Rowerowy w... [»]
Kuter rybacki w porcie w Jastarni
Trasa rowerowa biegnąca po Mierzei Helskiej była jedną z pierwszych przygotowanych tras rowerowych w Polsce. Leśna droga dla... [»]
Trasa Blue Velo na Pomorzu Zachodnim
Pomorze Zachodnie to kolejny polski region, który stawia na turystykę rowerową. Na nieczynnych liniach kolejowych buduje pierwsze... [»]
Mgły w dolinie Noteci
Rzeczpospolita Ptasia - maleńkie państwo w państwie, posiadające swoją stolicę, paszport ze zdjęciem, kodeks zachowania, a nawet... [»]

Najczęściej czytane o Polsce

Pytania i komentarze

Wygląda to świetnie! I doprawdy nie wiem jak to się dzieje, ale rzeczywiście planujemy w kolejnym roku nad Bałtyk, z tym, że będziemy krajowy etap kończyć w Kołobrzegu, a potem na od lat wyczekiwany Bornholm. Takie są plany :-) Niemniej jak zwykle ZnajKraj podsuwa pomysły i utwierdza w tym wyborze!

Bardzo się cieszę, taka moja samozwańcza rola i cicha nadzieja, że czasem właśnie się udaje podrzucić fajny pomysł :)

Koniec w Kołobrzegu to bardzo dobry pomysł, bo właśnie mniej więcej tam kończą się (na razie) te gotowe drogi rowerowe. Kolejne w przygotowaniu, ale czy będą na kolejne lato - nie wiem tego, niestety.

A Bornholm zaliczyć rzeczywiście trzeba, jest tego wart. Przy okazji -wkrótce opublikuję moje wspomnienia z duńskiego wybrzeża Bałtyku - mam nadzieję, że będą również zachęcające :)

Ja wśród patronów?!!! =D

Pewnie! :) Trzeba dzieciakom pokazywać, jak wiele można zrobić, zobaczyć, przejechać, przeżyć, podróżując po świecie. Trzeba im udowadniać, że świat jest w zasięgu ręki. Moim zdaniem jesteś właśnie wśród takich osób :)

Szkoła Podstawowa nr 17 im. Anity Demianowicz - dla mnie bomba :)

Dodaj Twój komentarz

To się czyta, tu się jeździ