Swojskie rowerowe klimaty w Niemczech

You are here

Swojskie rowerowe klimaty w Niemczech

... i centrami widzieliśmy także Brandenburg nad Hawelą, Lenzen nad Łabą, Lübbenau w Spreewaldzie, Perleberg, Poczdam, Rheinsberg, Templin, Werder nad Hawelą i Wittstock nad Dosse. Wszystkie kojarzą mi się z gotycką ceglaną architekturą, zachowanymi murami i bramami miejskimi, ale takze małomiasteczkowym, jednak bardzo przyjemnym klimatem niemieckiej prowincji. Wyobrażam sobie, że w Polsce podobna inicjatywa mogłaby się również sprawdzić i uchronić wiele miasteczek przed niekontrolowaną rozbudową i zacieraniem historycznego dorobku. Historyczne centrum Beeskow w Brandenburgii Rowerem po Pojezierzu Odrzańsko-Sprewskim Przejazd wzdłuż dwóch dużych jezior, jakie leżą między Beeskow a Storkow, przypomniał nam, że niemal cała nasza trasa leży na obsza...

Zobacz więcej: Szlak Odra-Sprewa, czyli bardzo rowerowa Brandenburgia.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne

... z muru pruskiego. Wszystkie są zadbane, należą do gmin ewangelickich, zwykle stanowią centralny punkt miejscowości nadając im nieco średniowiecznego sentymentu. Gotycki kościół w Möbiskruge Jedyna fabryka Tesli w Europie Część zachodnia pętli szlaku Odra-Sprewa jest bezdyskusyjnie najmniej ciekawa, choć nie brakuje tu ani dobrych dróg rowerowych, ani miejsc do zobaczenia. Dla mnie sporą atrakcją na tych kilometrach była gigafabryka marki Tesla. Mimo że ogromny obiekt, pod który wycięto sporą połać lasu niedaleko miasta Erkner, jest wciąż budowany, warto podjechać na jeden z wiaduktów nad autostradą A10, czyli tzw. “ringiem” wokół Berlina. Brukowany wiadukt został zaślepiony, droga zamknięta, lecz jedyną fabrykę koncernu Elona Muska w ...

Swojskie rowerowe klimaty w Niemczech

Swojskie rowerowe klimaty w Niemczech

... o Armii Czerwonej na kominach elektrowni Tuż przed Fürstenbergiem z nadrzecznego krajobrazu nagle wyrastają dwa 100-metrowe kominy z wyraźnymi ubytkami - to elektrownia Vogelsang. Te pozornie nieciekawe industrialne ruiny stoją tu już prawie 80 lat. Budowa elektrowni Vogelsang rozpoczęła się w 1943 roku by zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy na energię elektryczną, a pracowali przy niej jeńcy wojenni i robotnicy przymusowi. Pierwsze plany przewidywały budowę aż 15 identycznych obiektów, jednak zostały zrewidowane do tylko pięciu. Budowy jednak nie dokończono - w 1945 roku zatrzymała ją radziecka ofensywa i to właśnie ślady po ostrzale Armii Czerwonej widać na kominach elektrowni. Po wojnie maszyny i całe wyposażenie elekt...

Przeczytaj wszystko: Szlak Odra-Sprewa, czyli bardzo rowerowa Brandenburgia.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: