Dyneburg/Daugavpils

You are here

Dyneburg/Daugavpils

... swojego grona przedstawicieli tymczasowej rady Łatgalii i 18 listopada 1918 roku proklamowała niepodległość Łotwy. I mimo że Łotwa ponownie utraciła niezależność w 1939 roku na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, stając się rok później Łotewską Socjalistyczną Republiką Radziecką, Łotysze rok 1918 uznają za początek niepodległości swojego kraju. O wszystkim opowiada Muzeum Historii i Kultury Łatgalii w Rzeżycy - niestety, brak jest polskich pomocy przy zwiedzaniu, ale dostępne są rosyjskie i angielskie. Cerkiew Narodzenia Matki Bożej w Rzeżycy Łatgalia to dawne Inflanty Polskie Dzisiejsza Łatgalia to dawne Inflanty Polskie, a Rēzekne nosiło kiedyś polską nazwę Rzeżyca. Prawie 200 lat polskiego panowania na tych ziemiach zostawiło wiele śla...

Zobacz więcej: Łotwa na wakacje. W Łatgalii i na wybrzeżu Bałtyku.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... - w całości lub "na części". Dzisiaj oferta wydaje się być nieaktualna, gdyż część budynków zajmuje administracja publiczna, część wykorzystano na mieszkania komunalne, a jeszcze w innych powstały placówki kulturalne, z których słynie "nowa" twierdza. Na terenie twierdzy Daugavpils znajduje się m.in. muzeum Marka Rothko - amerykańskiego artysty z żydowskimi korzeniami, który urodził się właśnie w Dyneburgu. Do twierdzy do dziś wjeżdża się przez ufortyfikowane bastiony, a widok z lotu ptaka potwierdza doskonały stan układu twierdzy, wraz z zachowanymi fosami, wałami ziemnymi, bastionami... Miejski deptak w Dyneburgu Krajoznawcza teleportacja do Rygi Gdy po prawie dwóch dniach dość intensywnej, lecz monotonnej jazdy wzdłuż Dźwiny znów wjec...

Dyneburg/Daugavpils

Dyneburg/Daugavpils

... cyjny czarny balsam z Rygi - najbardziej wariant z czarną porzeczką... Łotewskie wybrzeże Bałtyku - Veczemju klintis Air Baltic - tu nie trzeba pakować roweru! Do wyjazdu na Łotwę zachęca łotewska linia lotnicza Air Baltic - jest jedną z tych nielicznych, które liberalnie podchodzą do kwestii pakowania roweru. Zamiast rozkładania go na części i zabezpieczania na różne sposoby wewnątrz kartonowego pudła, tym razem wystarczyło odkręcić kierownicę i pedały, spuścić powietrze z kół i nadać - jak zawsze - w bramce obsługującej bagaż ponadgabarytowy. I wkrótce z niekłamaną przyjemnością obserwować, jak pracownik obsługi gdańskiego lotniska wprowadza rower po taśmie do luku bagażowego turbośmigłowego Bombardiera. A później jeszcze tę sa...

Przeczytaj wszystko: Łotwa na wakacje. W Łatgalii i na wybrzeżu Bałtyku.

Ostatnie relacje z tras rowerowych