Muzułmański cmentarz w Kruszynianach

You are here

Rowerem po Polsce egzotycznej

Na skróty:   mapa / zdjęcia (96) / komentarze (16) / blisko (4) / polecane (4)

Polska egzotyczna - tak mówi się na wschodnie krańce naszego kraju z powodu występującej tam mieszanki kultur i wierzeń. Rzeczywiście, podczas naszego rowerowego wyjazdu ślady czterech kultur towarzyszyły nam prawie na każdym kroku. Od tatarskiej (muzułmańskiej), przez prawosławną i katolicką, po wyglądającą na wymarłą na tym terenie - żydowską.

Nasi Partnerzy

Śpiwory i kurtki puchowe
Ubezpieczenia turystyczne
Sakwy i akcesoria rowerowe

Polska egzotyczna - tak mówi się na wschodnie krańce naszego kraju z powodu występującej tam mieszanki kultur i wierzeń. Rzeczywiście, podczas naszego rowerowego wyjazdu ślady czterech kultur towarzyszyły nam prawie na każdym kroku. Od tatarskiej (muzułmańskiej), przez prawosławną i katolicką, po wyglądającą na wymarłą na tym terenie - żydowską.

W meczecie w Bohonikach
W meczecie w Bohonikach

Kultura tatarska zdominowała nasz wyjazd ze względu na miejsce w którym nocowaliśmy - gospodarstwo Tatarska Jurta we wsi Kruszyniany. Nie tylko codziennie smakowaliśmy tatarskiej kuchni i słuchaliśmy o tatarskich zwyczajach od naszych tatarskich gospodarzy, ale to właśnie w Kruszynianach znajduje się jeden z dwóch najbardziej znanych polskich meczetów, oraz jeden z dwóch najpopularniejszych wśród Tatarów mizarów - cmentarzy muzułmańskich.

Muzułmański cmentarz w Kruszynianach
Muzułmański cmentarz w Kruszynianach

Z siedmiu mizarów - cmentarzy muzułmańskich - jakie znajdują się w Polsce najbardziej znane są te w Kruszynianach i Bohonikach. Największym jest mizar w Bohonikach, gdyż przez lata pochówek w Kruszynianach utrudniony był koniecznością otrzymania pozwolenia nań, a to ze względu na położenie cmentarza w strefie nadgranicznej. Na obydwóch cmentarzach stare, porośnięte mchem nagrobki, często opisane arabskim alfabetem lub cyrlicą, kontrastują z błyszczącymi zdobieniami współczesnych nagrobnych krzyży.

Cerkiew narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gródku
Cerkiew narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gródku

Prawosławie, dla nas wciąż egzotyczne, tu znajduje najwięcej wyznawców. Cerkwie - stare drewniane i nowe murowane, choć zupełnie inne od tych z południa Polski, tu również mają swój oryginalny charakter. Ciekawie o prawosławiu opowiedział nam przyjazny i imponujący szacunkiem dla innych religii prawosławny kapłan z cerkwi w Gródku. Jakże życzyłbym sobie takie stosunku do innych religii u chrześcijańskich kapłanów.

Kościół w Krynkach
Kościół w Krynkach

Jakby dla kontrastu do wspomnianego kapłana z Gródka, następnego dnia z niesmakiem wysłuchaliśmy agresywnego kazania "naszego" katolickiego księdza w kościele w Krynkach. W kościele, którego imponującą bryłę zaprojektował Stefan Szyller, projektujący również budynki Politechniki Warszawskiej, czy wystrój Mostu Poniatowskiego. Żal, że za artyzmem architekta kościoła nie idzie wykształcenie urzedujących w nim kapłanów.

Kirkut w Sokółce
Kirkut w Sokółce

Po tutejszych Żydach pozostały smutne ślady: jedna synagoga w Krynkach jest kawiarnią, druga skupem butelek, a tamtejszy kirkut zarosły wysokie chaszcze. Na kirkucie w Gródku zastaliśmy powywracane skromne płyty nagrobne, a w Sokółce, wśród powykrzywianych macew, stała jedna wypalona koszerna świeczka...

Osada Wierszalin
Osada Wierszalin

W ten kulturowy tygiel świetnie wpasowuje się postać Eliasza Klimowicza, znanego też jako prorok Ilja. Przez zrządzenie losu obwołany po I wojnie światowej prorokiem, odwrócił się od cerkwi prawosławnej chcąc stworzyć własną religię. Przed zesłaniem na Sybir zdążył jeszcze wybudować we wsi Stara Grzybowszczyzna cerkiew. My trafiliśmy do osady o nazwie Wierszalin, gdzie wciąż stoi stara chałupa, w której prorok przyjmował swoich "wiernych", a na pobliskim wzgórzu w lesie, na zarośniętym cerkwisku, stoją dwa prawosławne krzyże.

Droga przez Ozierany
Droga przez Ozierany

Przepięknie ubogie wydały się nam nadgraniczne wsie. Drewniane chałupy ustawione prostopadle do drogi, brukowane drogi, starsi ludzie na ławeczkach - zupełnie banalne wrażenie zatrzymanego czasu. Choć na pewno nasze wrażenie wiejskiej sielanki dalekie było od prawdziwego obrazu życia tutuj.

Dwór w Łosośnej
Dwór w Łosośnej

Gdzieś w okolicach jednej z takich wsi trafiliśmy na piękny, choć zniszczony, modrzewiowy dwór. Wśród jego właścicieli był Stanisław Bilmin, kapitan 44. Pułku Piechoty Strzelców Kresowych, odznaczony orderem Virtuti Militari. By poślubić swą stryjeczną siostrę uzyskał dyspensę od papieża. Został aresztowany w 1939 roku, zginął w Katyniu, a żona, Wiktoria Bilmin, resztę życią przeżyła w samotności w dworze, umierając w wieku 95 lat. Wcześniej gościem dworu był również król Stanisław August Poniatowski, zostawiając nawet swe inicjały wyryte na jednym z kominków. Dwór znajduje się niedaleko Czuprynowa, administracyjnie należy do miejscowości Łosośna.

Wiatrak w Malawiczach Górnych
Wiatrak w Malawiczach Górnych

Podlasie to oczywiście także piękne, naturalne krajobrazy. Miejscowości, odsunięte od głównych ciągów komunikacyjnych żyją swoim wyludnionym życiem, często odcinając ostatnie kupony czasów dawnej świetności. Trzy dni to na pewno za krótko, by nie chcieć wracać na dłużej.

PS. Autorem zdjęć jest również Emil. Dzięki.

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Trzy byki na śniadaniu
Puszcza Białowieska
To były tylko trzy dni na nartach w Puszczy Białowieskiej, jednak wrażeń przywieźliśmy tyle, że starczyłoby na dłuższą wyprawę. Ola na pewno zapamięta jelenie,... [»]
Nad Biebrzą w Jagłowie
Kotlina Biebrzańska
Pierwszą część rowerowych wakacji w Polsce wschodniej spędziliśmy nad Biebrzą. Mimo niekorzystnych prognoz, przez które zupełnie opustoszały mijane przez nas pola... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie
Kurpie
Kurpie, region znany przecież i mogłoby się wydawać że popularny, a tymczasem w żadnej z księgarni w Gdańsku, ani w żadnej z tych internetowych, nie uświadczysz... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Nad Jeziorem Sulejowskim w Barkowicach
Łódzkie
Po jesiennej wycieczce do Sieradza, Uniejowa i Poddębic, ponownie trafiliśmy w ciekawe, a mimo to niedostrzegane przez wielu Polaków, Łódzkie. Zachodnią część... [»]
Zamek w Bobolicach
Wyżyna Krakowsko-Częstochowska
Rowerowe wakacje w tym roku zaczęliśmy od kilkudniowego pobytu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Po jesiennej wycieczce dookoła Beskidu Śląskiego i wokół Subregionu... [»]
Cerkiew w Bielicznej nocą
Beskid Niski
Gdy dwadzieścia lat temu przyjechałem po raz pierwszy do Beskidu Niskiego nie sądziłem, że kiedyś stanie się dla mnie tak wyjątkowym miejscem. W kolejnych latach Beskid... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Droga rowerowa w Dolomitach
Dolomity, Alpy Wschodnie
Prawie pięćset kilometrów na rowerze, cztery alpejskie przełęcze, w tym dwie terenowe, setki ciao i salve od i do włoskich kolarzy, dwie burze wysoko w górach. W... [»]
Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

jacekk 14 grudnia 2009 r.

fajna wycieczka! Od dawna śledzę, co się dzieje na naszych obecnych "Kresach Wschodnich", ale jakoś dotrzeć mi się nie udało. Ten meczet, to fajne cacko :) i jak widzę mieliście też fajnego przewodnika. Zdjęcie z kirkutu w Sobótce, z ujęciem na całe wzgórze robi także wrażenie. Pozdrawiam.

lukasz ziolkowski 15 grudnia 2009 r.

Piękne tereny, niezwykle tajemnicze i inspirujące; cudne manowce. Byłem tu trzy lata z rzędu i ciągle chce mi się wracać, wciąż jest tyle do zobaczenia...
Pozwolisz, na małe sprostowanie. Obecnie w Krynkach są pozostałości po trzech synagogach. Pierwsza, przy ul. Kaukaskiej pełni dziś funkcję domu kultury, niegdyś znajdowało się tu kino. Druga, prawdopodobnie chasydzka, znajdująca się przy ul. Czystej jest obecnie własnością prywatną i jest zamknięta. Ruiny trzeciej – wysadzonej przez hitlerowców, a potem przez władzę ludową, znajdują się przy zbiegu ulic Garbarskiej i Zaułka Szkolnego.
Pozdrawiam
P.S. W magazynie Polska Wita ukazała się właśnie relacja z mojego wędrowania po Sokólszczyźnie.

apc 19 grudnia 2009 r.

Ładna strona, piękne zdjęcia zdjęcia i teksty, jeszcze piękniejsze miejsca. Rozmarzyłem się.
Skoro jestem przy głosie, to mam jeszcze uwagę do pierwszego akapitu o Polsce egzotycznej. Jedna z czterech kultur -prawosławni - to też chrześcijanie. Warto poprawić, bo jeszcze się któryś może obrazić. A następna, chrześcijanie, to pewnie mieli być katolicy, prawda?
Pozdrawiam.

szy 20 grudnia 2009 r.

@Jacek, Sokółce! :] Do Sobótki to kawałek :)
Ów przewodnik z Bohoników sprawia wrażenie bardziej szołmenki, niż przewodnika, przeciwnie do Dżemila z Kruszynianów, którego słuchaliśmy ze zdecydowanie większą uwagą... :]
Pozdrowienia, jak garminofon? ;)

szy 20 grudnia 2009 r.

@Łukasz, o trzeciej synagodze nie wiedzieliśmy, dzięki. Może następnym razem uda się zobaczyć co po niej zostało.
Jak widać po stanie kirkutu, raczej nikomu w Krynkach nie zależy by informować o wszystkim, czym Krynki mogę się pochwalić. A szkoda, bo przecież to całkiem niezwykłe by w małej miejscowości, w odległości zaledwie setek metrów od siebie stały świątynie tylu religii.
A wcale nie byliśmy jedynymi tam, szukającymi macew wśród prawie metrowych chaszczy.
Pozdrowienia :]

szy 20 grudnia 2009 r.

@Apc, dziękuję, oczywiście masz rację.
Proszę śmiało wypominać mi wszelkie nieścisłości. Tym bardziej że czasem wiele ciekawego przynoszą :]
Pozdrowienia, wesołych świat.

Mariusz 22 grudnia 2009 r.

Oj miło tak powspominać nie tak dawne wycieczki po tamtych okolicach. Niektóre zdjęcia mnie zaskakują - np. w ogóle nie kojarzę tego kościoła św. Anny w Krynkach, ale może za ciemno było... ;) Dzięki!

szy 23 grudnia 2009 r.

@Mariusz, czytałem u Ciebie, że kościoła w Jałówce też nie kojarzysz... :D
A my nie mieliśmy pojęcia o trzeciej synagodze w Krynkach. Zobaczymy ją i Jałówkę następnym razem.
Pozdrowienia :]

Bobe Majse 8 stycznia 2010 r.

Bardzo Ci dziękuję, że promujesz Polskę, która jest nie piękna i wszechstronna. Razem z mężem zwiedzamy ją głównie w trybie weekendowym (jako ludzie pracujący) i jesteśmy zachwyceni tą formą aktywnego wypoczynku. Ileż już widzieliśmy! A ile jeszcze przed nami?! To jest piękne. Pozdrawiam, Ola - Bobe Majsehttp://bobemajse.blogspot.com/

Bobe Majse 8 stycznia 2010 r.

O rany, miało być: piękna i wszechstronna, albo: nie tylko piękna, ale i wszechstronna ;) Ola - Bobe Majse

Bobe Majse 8 stycznia 2010 r.

Polska oczywiście :) Nie ja. Ale niefortunnie zaczęłam :):):) Ola - Bobe Majse

szy 9 stycznia 2010 r.

O tak, dość mocne wejście ;), cześć! :]
... a oprócz 'promocji' Polski i pokazania że tam 'w terenie' to kupa fajnych, ciekawych rzeczy, chcę pokazywać że można spędzać czas inaczej niż przed tv albo konsolą do gry... :]
Teraz patrzę z nadzieją za okno i mam nadzieję, że nam w końcu Trójmiasto i okolice porządnie zasypie - chcemy się na nartach przejść po Półwyspie. Może się uda :]
Pozdrowienia! :]

Ma Rysia 20 kwietnia 2011 r.

Polska Egzotyczna to był nasz pierwszy wyjazd rowerowy z mężem jeszcze na studiach. Teraz wiele miejsc wygląda inaczej. Na pewno ludzie się zmienili. Wtedy czuliśmy się na jak ufoludki i częstokroć musieliśmy tłumaczyć dlaczego my tak jedziemy na tych rowerach i jedziemy. Czy my domu nie mamy? ;-) Piękne regiony!

szy 21 kwietnia 2011 r.

W innym komentarzu pisałem ostatnio o Beskidzie Niskim - tu jest tak samo: miejscowi chcą cywilizacji, my turyści widzielibyśmy najlepiej nadal skansen. Dla nas piękną egzotyką są te drewniane chałupy, dla wielu mieszkańców na pewno utrapieniem. I tak z wieloma innymi codziennymi sprawami. Miejmy nadzieję na rozsądny kompromis - tylko tyle nam pozostaje :)

Poko 26 maja 2011 r.

My mówimy na takie klimaty >Polska oldschoolowa< i wcale nam nie jest żal gdy Polska się rozwija i pojawia cywlizacja. Nie róbmy z tego kraju skansenu Europy!

szy 27 maja 2011 r.

Sądzę że Polska, w której stałyby tylko nowoczesne drapacze chmur ze szkła szybko by nawet Tobie spowszedniała.
Jestem pewien, że w mądrej cywilizacji jest miejsce na ten nasz 'oldskul' :]
... oczywiście tu należy zadać pytanie, czy cywilizacja w Polsce jest mądra ;)

Dodaj komentarz