Pomnik zaginionych rybaków na Morzu Wattowym

You are here

Pomnik zaginionych rybaków na Morzu Wattowym

... otarliśmy nad Morze Wattowe, musieliśmy pokonać długą drogę z poprzedniego regionu naszej podróży po Europie z biletami Interrail. Punktem startowym podróży w kierunku Niderlandów było Schlanders i włoski Południowy Tyrol. Po nocy spędzonej w kuszetce w nocnym pociągu z Innsbrucka, z przesiadkami m.in. w Düsseldorfie, Arnhem i Zwolle, wysiedliśmy w Leeuwarden, zupełnie nieznanym w Polsce ponad stutysięcznym mieście na północy Niderlandów. To stolica prowincji administracyjnej Fryzja, która zajmuje zachodnią część historycznego regionu o tej nazwie. Część centralną dawnej Fryzji zajmuje zaś prowincja Groningen, w której zameldowaliśmy się po czterech dniach jazdy. Bilety kolejowe Interrail Rowery! Wszędzie rowery! Po wyjściu z dworca kolej...

Zobacz więcej: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne

... nie naprzeciw przepięknego, strzelistego ratusza we Franeker. Planetarium we Franeker we Fryzji System węzłowy dróg rowerowych w Holandii Dojeżdżając do Harlingen mieliśmy już opanowany holenderski system nawigowania po trasach rowerowych. System punktowy (nazywany też węzłowym) polega na oznaczaniu skrzyżowań dróg i charakterystycznych miejsc numerami, których lista wyznacza później marszrutę wycieczki. Listę numerów węzłów automatycznie przygotowują aplikacje i strony internetowe na podstawie danych o początku i końcu planowanej podróży. Dla jednych taka lista będzie sporym ułatwieniem, a dla innych, jak my, chyba... zbyt dużym uproszczeniem. Nam, którzy przybyliśmy do Holandii poznać nowe okolice, w takim systemie nawigowania brakowało pr...

Pomnik zaginionych rybaków na Morzu Wattowym

Pomnik zaginionych rybaków na Morzu Wattowym

... woda opuszcza na kilka godzin, miejscowi przewodnicy organizują piesze wycieczki po Morzu Wattowym. Podczas nich nie tylko przeprowadzają uczestników ze stałego lądu na jedną z oddalonych o kilka kilometrów wysp, ale pokazują także, jak niezwykłe jest życie ukryte na tym niepozornym obszarze. Rodzaj podłoża zmienia się wraz z odległością od lądu, z błotnistego przechodzi w piaszczysty, a wraz z nim zmieniają się mieszkańcy. Spacerując po wattach stawiamy stopy obok ogromnej liczby wodnych organizmów, ślimaków, krabów, małży, czasem niewielkich ryb zaskoczonych przez odpływ, na które czatują stada ptaków. Nam, z płynącego statku, udało się dostrzec fokę odpoczywającą na piaszczystej łasze. Morze Wattowe przy płytkim stanie wody Jedna z naj...

Przeczytaj wszystko: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: