Frankfurt nad Odrą

You are here

Frankfurt nad Odrą

... ka znanych tytułów. Kamienice przy Dolnym Rynku w Görlitz Dziesięć milionów euro od tajemniczego darczyńcy Ale szczęście Görlitz polega też na nieprawdopodobnej historii o tajemniczym darczyńcy, który przez 20 lat przekazywał miastu co roku kwotę ponad 500,000 (pół miliona!) euro. Łączną sumę ponad 10 milionów euro zdeponowaną w banku w 1995 roku i wypłacano w równych ratach aż do 2016 roku. Do zarządzania darem powołano specjalną fundację, która zajmowała się wykorzystaniem funduszy. Dwa lata temu mówiono aż o 2/3 kamienic starego miasta wyremontowanych dzięki tajemniczemu funduszowi, a wśród pozostałych prawie 1500 sfinansowanych projektów były m.in. remonty Kościoła Najświętszej Maryi Panny, Świętego Grobu czy Synagogi. Trudno ...

Zobacz więcej: Szlak Odra-Nysa. Rowerem wzdłuż granicy.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... onego po niemieckiej stronie naszych pięknych rzek. Że wycieczka rowerowa po trasie tej jakości jest czymś zupełnie normalnym dla Niemca, a w Polsce wciąż robimy wielkie oczy. Że jadąc rowerem po trasie Odra-Nysa zachwycamy się organizacją i wykonaniem, a nasza kochana Polska z drugiej strony Nysy i Odry to przeważnie zapomniana dzicz, którą nigdy nikt w ten sposób się nie zainteresował. A przecież to ta sama rzeka, ten sam kierunek, takie samy mamy wały przeciwpowodziowe, jeździmy tymi samymi rowerami i mamy te same potrzeby rekreacji. Przepiękny Dolny Śląsk powinien być jak Saksonia. Lubuskie - z zielonymi płucami Polski - jak Brandenburgia. I tylko Pomorze Zachodnie - w Polsce jako drugie po Małopolsce - niedługo wyłoży mocne, rowerowe karty na stół. Tymcz...

Frankfurt nad Odrą

Frankfurt nad Odrą

... leg na położoną nad Nysą łąkę. Jeden z dwóch wilków nad Nysą Bóbr, wydry i dzikie gruszki Po chwili, podczas szukania miejsca na namiot zaskakuję bobra, posilającego się opadłymi owocami dzikiej gruszy, rosnącej nad samą wodą. Gdy po pół godzinie, już po rozłożeniu namiotu i ogarnięciu obozowiska, wracam po cichu z latarką pod gruszę z nadzieją na ponowne spotkanie z bobrem, zamiast niego w świetle rowerowej lampki widzę pływające w wodzie wydry. Najpierw obserwuję, jak jedna z nich rozkosznie drapie plecy o gałąź przewróconej brzozy. A za chwilę inna wychodzi z wody nie dalej niż półtora metra ode mnie i - nic nie robiąc sobie ze świecącego światła jak wiele dzikich zwierząt - w najlepsze zajada leżące na brzegu niewielkie owoce...

Przeczytaj wszystko: Szlak Odra-Nysa. Rowerem wzdłuż granicy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: