Bieszczadzki krajobraz

You are here

Kim są ci, którzy ocalają historię od zapomnienia?

Na skróty: / w pobliżu (6) / zdjęcia (6) / popularne (6) / komentarze (0)

Mówi się, że człowiek bez tradycji jest jak drzewo bez korzeni. To, co pozostawili po sobie nasi przodkowie jest nie tylko źródłem wiedzy o świecie, ale i wielu cennych inspiracji. Kultura dawnych lat ma w sobie wyjątkowe piękno i wartość. Ale co tak naprawdę czyni ją tak niepowtarzalną? Czyżby jej unikatowość czy jednak czar wspomnień i powrót do korzeni? Należy przy tym pamiętać, że mimo wszystko człowiek jest z natury istotą niezwykle ciekawską i lubi wiedzieć, jak wyglądało życie w przeszłości. Na te zagwozdki częściowo odpowiada właśnie tradycja i kultura ludowa. Naszą refleksję na temat znaczenia folkloru we współczesnym świecie, chcemy uzupełnić historiami niezwykle inspirujących osób, działających obecnie na rzecz lokalnej tradycji. Bo to właśnie dzięki takim miłośnikom do dziś możemy raczyć się bogactwem, jakie ofiaruje wiedza o naszych przodkach.

[materiał partnerski]

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Trasy rowerowe w Niemczech
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

Trasa wycieczki na mapie

– Jest to mój styl życia i ulubione zajęcie – mówi o swojej działalności Marianna Jara. Ta wyjątkowa kobieta urodziła się na Ukrainie, ale jako miejsce zamieszkania wybrała Sanok. Już od 30 lat z wielką pasją i sukcesem realizuje się jako muzykolog, instruktor haftu karpackiego w Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej i nauczyciel języka ukraińskiego. Dzięki jej zaangażowaniu zorganizowano już wiele wydarzeń o charakterze religijnym i kulturalnym. Artystka najbardziej oddana jest jednak muzyce. Gra na wielu instrumentach, w tym na tak oryginalnych jak ukraińska bandura czy lira. Już sama ta umiejętność czyni ją unikalną propagatorką folkloru, ponieważ bardzo rzadko spotyka się ludzi podejmujących się nauki na dawnych i tak rzadko dziś spotykanych instrumentach.

Marianna Jara. Fot. Susanna Jara
Marianna Jara. Fot. Susanna Jara

Marianna jest założycielką różnych muzycznych formacji, a także zespołów ludowych. Jej serce na zawsze skradła muzyka pełna nieoczywistych dźwięków i niezwykłych harmonii wyśpiewanych białym głosem. Jednym z jej artystycznych przedsięwzięć jest zespół Pieśni Karpackiej „Widymo", wykonujący pieśni inspirowane dawnymi tradycjami. Jak sama mówi, ten zespół to po prostu grupa kobiet, które kochają śpiewać. Nigdy nie było planu na założenie konkretnej formacji, a „Widymo” to po prostu owoc miłości do muzyki.

– Poszukujemy starych utworów. Czasem są to zakurzone śpiewniki, a czasem melodie podsłyszane od kogoś starszego. Korzystamy z tradycji wszystkich mniejszości, a naprawdę jest z czego korzystać! Śpiewamy pieśni, które rozbrzmiewają na świecie już od wieków, dlatego ich teksty pełne są dialektów, na przykład bojkowskiego, łemkowskiego, doliniańskiego czy pogórzańskego. Dzięki temu jest to bardziej autentyczne i jeszcze lepiej odtwarza klimat tamtych dni – opowiada o zespole jego założycielka.

Dla Marianny folklor to całe życie, a tradycje z tym związane uważa za nieśmiertelne. Jak jednak podkreśla – by tak się stało, człowiek musi tradycji pomóc. Oprócz muzyki zajmuje się także ornamentyką karpacką oraz jej kolorystyką. Tworzy własne projekty, ale także odnawia to, co już zostało stworzone. Artystka mówi, że jej misją jest „ocalanie od zapomnienia” pradawnych wartości. Zarówno tych duchowych, jak i artystycznych.

– To co mam, czyli moje talenty, umiejętności, chęci, to wszystko otrzymałam od Boga. Chcę przekuć to na wartość, dlatego każdego dnia staram się to pomnażać i dawać światu dużo dobra. Zawsze pomagają mi w tym dobrzy ludzie – mówi Marianna.

To nie tylko zawód, ale także styl życia i wielka pasja

Poszukiwanie, gromadzenie i przechowywanie reliktów przeszłości wymaga bardzo wielkiego zaangażowania. Osoby zajmujące się krzewieniem dziedzictwa bardzo często robią to „na pełny etat”. Przeważnie jednak nie są to przypadkowi ludzie, a prawdziwi miłośnicy folkloru! Jeśli macie ochotę na pogawędkę na temat historii przy kawie, zachęcamy udać się do Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej. Rafał Dudka jest inicjatorem jego powstania i jak sam wspomina już od najmłodszych lat interesował się i zbierał przedmioty minionych epok. W prowadzeniu placówki pomaga mu żona. Efekt, który turyści mogą obecnie oglądać na wystawie, to owoc jego wieloletniego zaangażowania w zdobywanie historycznych obiektów.

Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej
Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej

Wśród eksponatów muzeum znajdują się między innymi przedmioty związane z życiem codziennym, przemysłem, pamiątki sakralne, a nawet militarne. Są również zbiory guzików, butelek, nieśmiertelników, a także cerkiewnych krzyży i monstrancji. Przedmiotów zgromadzonych w budynku jest naprawdę bardzo wiele. Cała wystawa daje zwiedzającym bardzo interesujący obraz i wyobrażenie tego, jak ludzie żyli w przeszłości. Po muzeum oprowadza sam właściciel, który szczegółowo opowiada przyjezdnym o swoich zbiorach.

– Zainteresowanie zwiedzaniem jest bardzo duże. Gdy ktoś już przychodzi do muzeum ma mnie na wyłączność. Opowiadam, pokazuję i każdemu zwiedzającemu daję z siebie sto procent. Prowadzenie takiego miejsca to nie jest, tak jak się pewnie niektórym wydaje, tylko przekładanie eksponatów z miejsca na miejsce. To tak naprawdę oddawanie cząstki siebie, swojego życia i czasu. Wymaga to ode mnie dużych pokładów energii, ale to też coś, co daje mi radość i spełnienie – mówi o swoim zajęciu Rafał Dudka, właściciel Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej.

Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej
Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej

Założyciel przyznaje, że z roku na rok zdobywanie eksponatów do muzeum jest trudniejsze i coraz rzadziej natrafia na historyczne „perełki”. Poszukując nowości musi wykazać się dużą zawziętością i czujnością. Najczęściej pozyskuje stare przedmioty ze złomowisk i różnych targów. Zdarza się, że zgłaszają się do niego ludzie, którzy odnaleźli u siebie w domu jakiś przedmiot i proszą, by ocenił jego wartość. Nie raz właśnie w taki sposób trafił na naprawdę interesujący okaz. Tego typu akcje poszukiwawcze organizują też stowarzyszenia działające na rzecz kultury.

– Okazuje się, że cały czas istnieją rzeczy, które jeszcze można uratować. I właśnie tym się zajmuję. Ratowaniem przeszłości od zniszczenia. Historia Bieszczad nieustannie się odradza, a ja cieszę się, że mogę być tego częścią – mówi Rafał Dudka.

Muzeum jest ważnym przystankiem na kulturalnej mapie Bieszczad i pełni funkcje edukacyjną z zakresu historii i kultury regionu. Jest to obiekt prywatny wpisany do rejestru muzeów, prowadzonym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej
Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej

Wszystko zależy od nas!

Zarówno Marianna Jara, jak i Rafał Dudka podkreślają wielką wartość pomocy innych ludzi w pracy nad badaniem i utrwalaniem kultury. Ich słowa o tym, że „to nie tylko ich zasługa” są pięknym świadectwem mocy i wpływu, jaki człowiek ma na tworzenie i utrwalanie historii. Niejednokrotnie to życzliwość i spostrzegawczość otoczenia sprawiły, że od zapomnienia ocalała jakaś tradycyjna pieśń, którą do dziś wykonuje zespół Marianny lub przedmiot uzupełniający ekspozycję muzeum w Bieszczadach. Niezależnie od tego, czy jest to kultura duchowa, czy materialna, to od żyjących współcześnie ludzi zależy, ile zachowa się dla kolejnych pokoleń. Dlatego tak ważne jest poszanowanie i utrwalanie tradycji, bo dzięki tym przekazom wiemy kim byliśmy i możemy dopełnić to kim jesteśmy.

Artykuł powstał w ramach projektu EtnoCarpathia, współfinansowanego ze środków Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja 2014-2020 oraz przez Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.

Ideą projektu jest rozwój i promocja dziedzictwa kulturowego pogranicza polsko-słowackiego.

Więcej informacji o projekcie: https://etno.visitcarpathia.com/

Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej
 

Pytania i komentarze

Dodaj Twój komentarz