Nadmorska promenada rowerowa EuroVelo 10

You are here

Nadmorska promenada rowerowa EuroVelo 10

... zyńskiej Patelni, czyli około 300-metrowej długości obszarze wydmowym na skraju miejscowości. Między nim a Morzem Bałtyckim biegnie 200-metrowa, drewniana kładka, będąca kolejną efektowną wizytówką szlaku. Jej koniec wieńczy drewniana platforma widokowa, z której podziwiać można obszar Patelni, a kawałek dalej znajduje się druga, przeszklona, z punktem widokowym na morze. O tej jednak zapomniałem podczas mojego przejazdu - o czym wtedy myślałem? Może o tym, czy brak drogowskazów rowerowych przy głównej ulicy jest zamierzony, ponieważ - ze względu na jednak niewielką szerokość i konflikty z pieszymi, a może przez nawierzchnię, podobno niebezpieczną dla rowerzystów podczas opadów - celowo ogranicza się ruch rowerowy na pomoście? Uczulam, by nie przegapi...

Zobacz więcej: Velo Baltica. Szlak rowerowy EuroVelo 10 na Pomorzu Zachodnim.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... aszczystą, leśną ścieżką przejść około 100 metrów. Nie ma dowodów, by bywał tu sam Hitler, jednak potwierdzone są informacje o wizytach innego nazistowskiego zbrodniarza - Hermanna Göringa, dowódcy Luftwaffe. Eva Braun już dawno tutaj nie mieszka Nadmorskie miejscowości tracą swoje tradycje A Pobierowo… W relacji jak ta chciałbym móc tylko zachwycać się klimatem nadmorskich miejscowości, jednak gdy zachwycać się nie ma czym, czuję dziennikarski obowiązek, by o tym również napisać. To chyba w Pobierowie poczułem największy dyskomfort widząc, jak “urządzane” są ulice nadmorskich miast. Tu niemal wszystko podporządkowuje się krótkiemu letniemu sezonowi, właściwie wyłączając główne ulice z użycia w pozostałym okresie roku. To mi...

Nadmorska promenada rowerowa EuroVelo 10

Nadmorska promenada rowerowa EuroVelo 10

... cie istnieją, a raczej istnieją nieuczciwi naciągacze. W restauracji U Kapitana Dianthusa za niedosmażonego schabowego z frytkami, surówką, herbatą i grzanym winem zapłaciłem prawie 140 złotych. Nieuczciwy właściciel nie ujął drogich frytek w menu, jako surówkę podał sałatkę grecką, herbatę wycenił na niemal 20 złotych, a do grzanego wina włożył plasterek pomarańczy, który jeden kosztował mnie 10 złotych, bo na paragonie wystąpił jako "owoce do wina". Przestrzegam więc przed Kapitanem Dianthusem w Sarbinowie, który - przypadek? - nie ma nawet wizytówki w Google Maps, by jedni klienci nie mieli jak ostrzec innych przed miejscem. Zachęcam jednocześnie do odwiedzin w miejscach, gdzie restauratorzy dbają o klientów - do przesympatycznej Restauracji Letnis...

Przeczytaj wszystko: Velo Baltica. Szlak rowerowy EuroVelo 10 na Pomorzu Zachodnim.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: