Łódź przy szlaku EuroVelo 10 koło Mielna

You are here

Łódź przy szlaku EuroVelo 10 koło Mielna

... ej po lesie drodze rowerowej. I jeszcze zawsze przypominam sobie rozmowę z wesołą, życzliwą zakonnicą, którą spotkałem tutaj kilka lat temu. Tym razem zatrzymuję się przy jego końcu, na rozwidleniu szlaku, przy którym stoi drewniana łódź. To jeden z kilkunastu różnych obiektów stojących wzdłuż Leśnej Pętli Przygód i Tajemnic - ścieżki przyrodniczej, którą poprowadzono po leśnych ścieżkach w okolicy. Są wśród nich również dwa niemieckie bunkry z czasów II wojny światowej, stojące w bliskim sąsiedztwie drogi rowerowej. Łódź przy szlaku EuroVelo 10 koło Mielna W Mielnie morze zmienia się w jezioro Zachodniopomorskie EuroVelo 10 zagląda, choć na krótko, również do znanego Mielna. Wycieczkę w kierunku plaży - na mieleńską prome...

Zobacz więcej: Velo Baltica. Szlak rowerowy EuroVelo 10 na Pomorzu Zachodnim.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... ci na drzewach. Niestety, zapominam o jednej z podstawowych zasad przy planowaniu wyjazdów i melduję się na Wolinie w poniedziałek. A to oznacza, że zarówno muzeum Wolińskiego Parku Narodowego w Międzyzdrojach, jak i zagroda pokazowa żubrów, jedna z największych atrakcji na trasie, są niestety zamknięte. Pozostaje mi samotny, cichy przejazd przez pięknie dziki park narodowy - w poniedziałkowy poranek jest przecudnie, przenaturalnie i przecicho. I zupełnie nie przeszkadza mi naturalny charakter drogi. Swoją drogą, ten zwyczajowy wolny poniedziałek w obiektach Wolińskiego Parku Narodowego wypada wyjątkowo niezręcznie. Bo przecież większość rowerzystów, którzy - jak ja - przyjadą na początek trasy w Świnoujściu w weekend, trafią do Wolińskiego Parku Narodowe...

Łódź przy szlaku EuroVelo 10 koło Mielna

Łódź przy szlaku EuroVelo 10 koło Mielna

... eją Tego dnia w Sarbinowie przekonuję się, że mityczne, nadmorskie "paragony grozy" rzeczywiście istnieją, a raczej istnieją nieuczciwi naciągacze. W restauracji U Kapitana Dianthusa za niedosmażonego schabowego z frytkami, surówką, herbatą i grzanym winem zapłaciłem prawie 140 złotych. Nieuczciwy właściciel nie ujął drogich frytek w menu, jako surówkę podał sałatkę grecką, herbatę wycenił na niemal 20 złotych, a do grzanego wina włożył plasterek pomarańczy, który jeden kosztował mnie 10 złotych, bo na paragonie wystąpił jako "owoce do wina". Przestrzegam więc przed Kapitanem Dianthusem w Sarbinowie, który - przypadek? - nie ma nawet wizytówki w Google Maps, by jedni klienci nie mieli jak ostrzec innych przed miejscem. Zachęcam jednocześnie do o...

Przeczytaj wszystko: Velo Baltica. Szlak rowerowy EuroVelo 10 na Pomorzu Zachodnim.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: