Widok ze Szczyrbskiego Jeziora

You are here

Rowerowa wycieczka dookoła Tatr

Na skróty:   mapa / zdjęcia (143) / komentarze (38) / blisko (4) / polecane (4)

Trasa dookoła Tatr zajmuje ważne miejsce w hierarchii dokonań większości polskich turystów-kolarzy. Wielu realizuje ją na początku przygody z turystyką rowerową, a innym, jak mi, zajmuje prawie trzydzieści lat, by w końcu objechać Giewont, Gerlach, Krywań i całe tatrzańskie towarzystwo. Dodatkowo zmotywowało mnie otwarcie fragmentu nowej, świetnej drogi rowerowej z Nowego Targu na Słowację - pierwszego etapu wieloletniego projektu polsko-słowackiego szlaku rowerowego okrążającego całe Tatry. Okrążając najpiękniejsze polskie góry spędziłem trzy wspaniałe dni na rowerze.

Nasi Partnerzy

Śpiwory i kurtki puchowe
Fjord Nansen
Odzież i sprzęt turystyczny
Ubezpieczenia turystyczne
Trasa: Nowy Targ - Witanowa - Liptowski Mikułasz - Szczyrbskie Jezioro - Tatrzańska Kotlina - Palenica Białczańska - Murzasichle - Bukowina Tatrzańska - Nowy Targ
Pobierz plik gpx: www.znajkraj.pl-tatry-2015.gpx (132.11 KB).
Na rowerze do Popradzkiego Stawu
Na rowerze do Popradzkiego Stawu

Nowy szkielet rowerowej infrastruktury Podhala

Jak wspomina oficjalna strona, szlak wokół Tatr ma umożliwić dostęp do atrakcyjnych, dotychczas nie- i trudno dostępnych lokalnych wartości krajobrazowych, kulturowych, historycznych i przyrodniczych. Nowy szlak stać ma się też szkieletem rowerowej infrastruktury Podhala, ale także Spisza, Orawy i Liptowa, a więc regionów zarówno Polski, jak i Słowacji. Początki są obiecujące - robi się dużo, a mówi o tym nie więcej niż trzeba. Sam o planach realizacji szlaku przypomniałem sobie we wrześniu po latach, czytając w Internecie informację o otwarciu pierwszego odcinka prawie 250-kilometrowej trasy. A więc zupełnie inaczej, niż w przypadku (nie)sławnego już Green Velo we wschodniej Polsce.

Most rowerowy na Czarnym Dunajcu
Most rowerowy na Czarnym Dunajcu

Rowerem po dawnej linii kolejowej

Pierwszy odcinek trasy rowerowej wiedzie z Nowego Targu do Trzciany (Trsteny) na Słowacji, przez ponad 40 kilometrów prowadząc rowerzystów po śladzie zamkniętej w 1989 roku linii kolejowej. Linii, w której powstaniu przed ponad 110 laty miał udział hrabia Władysław Zamojski. Kiedyś z tych stacji odjeżdżały w Bieszczady nawet pociągi z... owcami, tworząc wyjątkowy, kolejowy redyk. Dziś na linii "suchogórskiej" (prowadzącej z Nowego Targu do Suchej Góry na Słowacji) oprócz zapomnianych stacji kolejowych są specjalnie dla rowerzystów odnowione mosty, stalowe i drewniane, przystanki dla rowerzystów ze stylowymi wiatami, ławkami, stojakami na rowery, mapami i tablicami informacyjnymi. I oczywiście świetna, asfaltowa nawierzchnia.

Wiata na granicy polsko-słowackiej
Wiata i miejsce odpoczynku na granicy polsko-słowackiej

Nie pomylę się chyba, jeśli te małe kilkadziesiąt kilometrów z Nowego Targu nazwę najlepszą drogą rowerową dzisiaj w Polsce. Połączenia takich widoków, w tym na najpiękniejsze polskie góry, świetnej nawierzchni, wspaniałej spójności trasy, nawet przemyślanej i estetycznej infrastruktury niestety nie znajdziecie nigdzie indziej w naszym kraju, nawet na wspominanym Wschodnim Szlaku Rowerowym. Pisząc o spójności mam na myśli wykorzystanie śladu kolejowego i osiągniętą w ten sposób ciągłość podróży, oraz idące za tym bezpieczeństwo i komfort turysty.

Wiata z paleniskiem koło Czarnego Dunajca
Wiata z paleniskiem koło Czarnego Dunajca

Nadzieja na świetną turystyczną infrastrukturę

Wyjątkowa infrastruktura? Wystarczy rzucić okiem na wiatę budowaną tuż obok Czarnego Dunajca: z dużym paleniskiem, mnóstwem miejsca na namioty wokół, lub nawet na jeden czy dwa wewnątrz, z podstawowym dostępem do wody. Gdyby jeszcze postawić obok estetyczną toaletę i umieć dbać o czystość w niej, umieściłbym to miejsce na okładkach folderów promujących polskie trasy rowerowe w Europie. Chcę wierzyć, że na gotowej pętli dookoła Tatr takich miejsc będzie więcej - a może będą tak rozrzucone, by w przemyślany sposób stanowić propozycję kolejnych noclegów dla budżetowych turystów? Przy okazji - widząc wiatę nad Czarnym Dunajcem od razu przypomniała mi się piękna stanica wodna widziana na rowerze w Borach Tucholskich.

Reklamowy koszmar w Czarnym Dunajcu
Reklamowy koszmar w Czarnym Dunajcu

Nie odwiedzaj Czarnego Dunajca

Fantastyczny nastrój ze szlaku prysł w mgnieniu oka, gdy zajrzałem do Czarnego Dunajca na krótkie zakupy. Spodziewałem się kameralnego, podhalańskiego klimatu, a zastałem odrzucający, zastawiony samochodami, zaklejony reklamami rynek. Na Twoim miejscu, Turysto, nie traciłbym czasu i nie odwiedzał Czarnego Dunajca. Bo z zostawionych przez Ciebie pieniędzy wkrótce zostaną sfinansowane jeszcze większe reklamy, jeszcze bardziej zeszpecające wieś. W dodatku wieś, która dla obcokrajowca przekraczającego pobliską granicę jest pierwszym kontaktem z Podhalem, Małopolską i Polską.

Domy w Starym Smokowcu
Domy w Starym Smokowcu

Zachwyć się Wysokimi Tatrami na Słowacji

Przykre wspomnienia z Czarnego Dunajca zostały spotęgowane kolejnego dnia, po słowackiej stronie. A to dzięki kontrastowi, jaki stanowił architektoniczny ład w osadach Stary Smokowiec, czy Tatrzańska Łomnica, administracyjnie będących częściami miasta Wysokie Tatry. Jazda po słowackim podnóżu Tatr była przyjemnością, jakby przeniesieniem się o sto lat wstecz, gdy budowana była większość tamtejszych budynków, w tym słynny Grand Hotel. Dlaczego Słowak potrafi dostrzec wartości wyższe niż jego biznes, a Polakowi tak trudno to przychodzi?

Namiot Fjord Nansen Tordis w Tatrach
Namiot Fjord Nansen Tordis w Tatrach

Zimny poranek na tatrzańskiej łące

Na szczęście trasa dookoła Tatr składa się w większości z zachwytów. Chociażby podczas pięknego poranka na łące, gdzieś nad Zubercem, po nocy z niedalekim porykiwaniem jelenia, choć wydawać by się mogło, że prawie koniec października to już za późno na rykowisko. Na pewno jednak lepszy spóźniony jeleni amant, niż niedźwiedzi agresor nad głową ;-). Stałem wtedy na szczycie "mojej" łąki, ubrany w awaryjny polar, trochę szczękający zzębami, zza pleców wychodziło Słońce, a mgły powoli odsłaniały pasmo Rohaczy. Żal było składać wygodnego Tordisa od Fjorda Nansena, by ruszać w drogę.

Widok na słowackie Tatry
Widok na słowackie Tatry

Tego dnia cały czas towarzyszyło mi Słońce, bezchmurne niebo i coś, co dzisiaj, patrząc na zdjęcia, określiłbym jako rzadką w Polsce, czystość szerokiego, tatrzańskiego krajobrazu. Tatry po słowackiej stronie wydają się bardziej swobodne, żywe, naturalnie wtopione w otoczenie. Przede wszystkim - nieosaczone przez człowieka, jak ma to miejsce po polskiej stronie. I nie wyrywają z tej błogiej obserwacji nawet pojedyncze miejscowości przy Tatrzańskiej Drodze Młodzieży, którą nazwano tak na cześć komunistycznej młodzieży budującej drogę w latach 50-tych.

Morze mgły i inwersja termiczna nad Kotliną Liptowską
Morze mgły i inwersja termiczna nad Kotliną Liptowską

Piękna inwersja termiczna nad Kotliną Liptowską

Miejsca na kolejny nocleg - w Szczyrbskim Plesie - nie mogłem lepiej znaleźć. Rano Kotlinę Liptowską przykryło morze mgieł, będących elementem efektownego zjawiska inwersji termicznej. Inwersja termiczna pojawia się w górach, gdy po bezchmurnej i najlepiej bezwietrznej nocy dochodzi do odprowadzenia ciepła z gruntu i zalegających nad nim mas powietrza, w miejsce których spływa z górskich zboczy powietrze zimne, wychłodzone. To, w kontakcie z wilgotnym powietrzem z dolin, powoduje powstawanie pary wodnej - morza mgieł widocznych na sąsiednich fotografiach. Najczęściej inwersja termiczna powstaje jesienią i zimą, ze względu na wspomnianą różnicę temperatur pomiędzy masami powietrza. Podobne warunki towarzyszyły mi w Karkonoszach na biegówkach kilka lat temu.

Hotel Panorama w Szczyrbskim Plesie
Hotel Panorama w Szczyrbskim Jeziorze

Znajdź nocleg na ekranie Twojego telefonu

Ponieważ dzikie biwakowanie na terenie słowackiego TANAP-u, odpowiednika naszego Tatrzańskiego Parku Narodowego, jest zabronione, a w dodatku przed wyjazdem naczytałem się o niedźwiedziach, coraz bardziej ochoczo robiących w tym okresie wycieczki w celu nagromadzenia zapasów na zimę, Tordis tej nocy został w sakwie. Podobnie jak w Beskidzie Śląskim kilka dni wcześniej, miałem do dyspozycji internetowy serwis porównujący ceny noclegów w innych serwisach noclegowych - HomeToGo. Znalezienie noclegu było łatwe, a w wybranym apartamencie było sucho, ciepło i wifi - wszystko, czego potrzebuje dzisiejszy turysta. Kiedyś ów turysta woził ze sobą przewodnik z adresami, szukał budki telefonicznej w mieście, by wykonać sprawdzające rozmowy - dzisiaj wystarczy kilka gestów na ekranie telefonu.

Ślady po huraganie w Tatrach w 2004 roku
Ślady po huraganie w Tatrach w 2004 roku

Skutki tragicznego huraganu z 2004 roku

Atrakcyjności słowackiej stronie Tatr nadają bez wątpienia widoki, rozpościerające się z popularnej szosy, nazywanej Drogą Wolności. Jednak warto pamiętać, że dzisiejsze zachwyty zawdzięczamy tragedii, jaka spotkała TANAP w 2004 roku. Wtedy, z powodu unikalnego układu pogodowego sięgającego Morza Bałtyckiego, przez Tatry przetoczył się huragan wiejący z prędkością nawet 230 km/h. Powalona została jedna piąta z łącznej liczby drzew w tatrzańskich parkach narodowych. Skutki tamtego wydarzenia będzie można obserwować jeszcze na pewno przynajmniej kilkadziesiąt lat. Samo sprzątanie powalonych drzew trwało dwa lata.

Droga rowerowa koło Tatrzańskiej Kotliny
Droga rowerowa koło Tatrzańskiej Kotliny

Trasa pokonana przeze mnie była najkrótszym szosowym wariantem wokół Tatr po słowackiej stronie. Nowo tworzony szlak wokół Tatr będzie miał dużo dłuższy przebieg: aż po Dolny Kubin i Rużomberk na zachodzie, a na wschodzie - po Kieżmark i Białą Spiską. I Pieniny? Jakie jakie są perspektywy czasowe, kiedy powstaną kolejne etapy - oficjalna strona tego nie precyzuje. Na razie można z niej pobrać wydany jesienią 2015 roku bezpłatny przewodnik po szlaku w wersji PDF, opowiadający o już istniejących fragmentach trasy i jej walorach krajoznawczych. Planowanie na pewno ułatwią Wam bezpłatne mapy Tatr z wydawnictwa Compass dostępne w serwisie "Góry i Ludzie".

Szczyrbskie Jezioro - Strbske Pleso
Szczyrbskie Jezioro - Strbske Pleso

Blogerzy piszą artykuły o Tatrach

Tatry polskie i słowackie to kopalnia tematów, opowieści, inspiracji - także dla blogerów. Dla jednych to niekończące się szlaki piesze, dla innych kilka narciarskich stoków, a jeszcze inni Tatry wybrali sobie jako bazę do uprawiania narciarstwa biegowego. Dwójka tych ostatnich tworzy inicjatywę Biegówki pod Tatrami, wykazując dużo troski także dla stanu środowiska w podtatrzańskich miejscowościach. Ponad zakopiański smog wyszła Magda na wyjątkowy nocleg na szczycie Niżnych Rysów, a wizytę u słowackich górali w Zdziarze opisali Poszli-Pojechali. Wśród wielu tatrzańskich opowieści Kasi i Marka są też krokusy z Doliny Chochołowskiej, choć nie objęły ich (jeszcze) tatrzańskie panoramy Karola, zwykle podróżującego rowerem.

Kościół w Niżnych Matiaszowcach
Kościół w Niżnych Matiaszowcach

Tym razem, podczas mojej rowerowej wycieczki dookoła Tatr, ograniczyłem lokalną aktywność krajoznawczą do minimum. Na pewno więc wkrótce przyjedziemy na słowacką stronę gór z Olą, by na spokojnie poznać słowackie podtatrzańskie miasteczka. Wycieczka koleją linową na szczyt Łomnicy, zwiedzenie Jaskinii Bielskiej, czy Muzeum Wsi Orawskiej - to tylko wybrane miejsca, które musimy odwiedzić. Następnym razem.

Jesienne Tatry przed Liptowskim Mikułaszem
Droga przed Liptowskim Mikułaszem

Jak najlepiej dojechać w Tatry?

Świetnym punktem do rozpoczęcia Waszej rowerowej wycieczki wokół Tatr będzie Nowy Targ. Nie tylko dlatego, że tutaj rozpoczyna się oddany już do użytku fragment trasy rowerowej, ale także dlatego, że dzięki temu ominie nas przykra wyprawa do Zakopanego po zakorkowanych trasach. Proponuję więc i pociągiem, i własnym autem, dotrzeć właśnie do Nowego Targu. Może wkrótce będzie to możliwe także na pokładzie nowoczesnego pociągu pendolino?

Hotel nad Szczyrbskim Jeziorem
Hotel nad Szczyrbskim Jeziorem

Noclegi w Tatrach - hotele, pensjonaty i kwatery prywatne

Tatry są zapewne najpopularniejszym regionem urlopowym w Polsce, więc z noclegami nie będzie żadnych problemów. Odsyłam zarówno do serwisu Airbnb (i przypominam o 85 złotych obniżki za pierwszy nocleg) do prywatnych miejsc noclegowych, jak i do w serwisie Booking.com po oferty hosteli, pensjonatów i hoteli. I podpowiadam, że interesującym ze względu na cenę może być nocleg w Domu Turysty w Szczyrbskim Jeziorze, w którym spędziłem jedną z nocy podczas mojego wyjazdu. Niestety, to nie ten obiekt ze zdjęcia.

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Przy krzyżu w dolinie Bielicznej
Beskid Niski, Karpaty
"Sercu bliski Beskid Niski", więc gdzie jak nie właśnie tam wybrać się w krótką podróż poślubną? W ciągu kilku dni odwiedziliśmy na rowerach wszystkie przygraniczne... [»]
Na drodze w kierunku przełęczu Szarcula
Beskid Śląski, Śląsk Cieszyński
Gdy chcę uciec od wibrującego telefonu, zgiełku miasta i niewysychających strumieni social mediów, pakuję sakwy i wsiadam na rower. Szukam nieskrępowanej towarzystwem... [»]
Dolina Czertyżnego
Beskid Niski, Karpaty
Sześć dni spędziliśmy na narciarskim szlaku w Beskidzie Niskim. Narty śladowe okazały się świetną zimową alternatywą dla roweru. Wędrowaliśmy i poznawaliśmy, jak latem... [»]
Szlak rowerowy przez rezerwat Łężczok
Wyżyna Śląska, Kotlina Raciborska
Każdy turysta wie, gdzie leżą znane śląskie miasta jak Rybnik, czy Racibórz. Lecz gdy wspominałem o planach wyjazdu do Subregionu Zachodniego, znajomi wyobrażali sobie... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Na rowerach po zimowym Helu
Mierzeja Helska, Kaszuby
Hel odwiedzaliśmy wielokrotnie - na rowerach latem, zimą na nartach biegowych. Tym razem poszliśmy w ślady przewrotnej zimy, zrezygnowaliśmy z leniwego spaceru po... [»]
Przed pałacem w Poddębicach
Łódzkie
Utarło się, że województwo łódzkie ma swój specyficzny, przemysłowy i mało atrakcyjny turystycznie wizerunek. Że łatwo w Łódzkiem o postindustrialne klimaty, wielkie... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]
Weselny orszak spod domu pana młodego
Maramuresz, Bukowina, Karpaty
W tym roku miało nie być wymuskanych atrakcji, dopracowanej w każdym szczególe oferty turystycznej i wystrzyżonych trawników. Na wakacyjny, rowerowy wyjazd szukaliśmy... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

Marcin | Wojażer 11 stycznia 2016 r.

Mam nadzieję, że uda mi się przejechać tą trasą w tym roku, jest świetna! 

szy 12 stycznia 2016 r.

@Marcin, a czy Harvey już nie pojechał? Bez Was? Zobacz:

http://www.znajkraj.pl/files/styles/e/public/rowerowe-klimat...

:-)

CzajkaPodróże 12 stycznia 2016 r.

Zdjęcia takie, że nie można wzroku oderwać :) Piękne
Pozdrawiam

Sisters92 12 stycznia 2016 r.

W Tatrach, a dokładniej w Zakopanem, byłyśmy ostatni raz w podstawówce. Mamy zamiar w bliższej przyszłości wrócić w tamte rejony. Na pewno mamy wiele miejsc do odkrycia.

justa 12 stycznia 2016 r.

Ach, jak pięknie. Jesień to pora idealna na wycieczki w Tatry. I kiedyś na pewno zjawimy się tam rowerowo :)

Kamila 12 stycznia 2016 r.

Od dawna szykuję się, żeby zrobić tę trasę, więc bardzo dziękuję za ten artykuł. Będzie dla mnie inspiracją. Mam jeszcze kilka pytań:) - ile kilometrów wynosiła cała Twoja trasa i z jakiego źródła korzystałeś przy jej planowaniu -wystarczy ten przewodnik w pdf, o którym wspominałeś? jakim programem graficznym obrabiasz zdjęcia?

Magda 23 stycznia 2016 r.

Wasze zdjęcia zawsze zachęcają do podróży. Niesamowite! Muzeum Wsi Orawskiej w Zubercu polecamy - pięknie położony, malowniczy skansen. 

Kasia 26 stycznia 2016 r.

Przepiękne zdjęcia i fantastyczna trasa! Dziękujemy za link do naszych krokusów :) Pozdrawiamy! Kasia, Marek i Malwinka ;)

Roberto 1 lutego 2016 r.

Cholera.. tyle się napisąłem ale mi wcieło. Napiszę tylko ...ok

Wojciech 1 lutego 2016 r.

Na jednym ze zdjęć widzę buty chyba Shimano. Jak się w nich jeździ? Jeżeli mnie wzrok nie myli to buty w systemi Click R?

Madzia Tułaczka 2 lutego 2016 r.

Już od jakiegoś czasu krąży mi po głowie objechanie rowerem Tatr, ale to nie jest takie proste, gdy wciąż nosi mnie po graniach. ;) Trafiłeś na malownicze warunki i zdjęcia zachęcają to rowerowej eskapady. Mam nadzieję, że szybko uwiną się z przygotowaniem całej trasy, Będę śledzić postępy. 

Magda&Mateusz 3 lutego 2016 r.

Cieszę się, że trafiłam na tego bloga - uwielbiamy jazdę na rowerze - w zeszłym roku objechaliśmy Mazury, a dwa lata temu Wybrzeże Można Bałtyckiego. Teraz czas na południe Polski :-) . 

Szczawnica 25 lutego 2016 r.

Co prawda przejechałem tylko odcinek trasy rowerowej wokół Tatr ale Twój opis zachęcił mnie do dłuższej wyprawy i przejechanie całej.

Michał 14 marca 2016 r.

Trasa zdecydowanie warta pokonania najlepiej przy ładnej pogodzie

szy 21 marca 2016 r.

@Sisters92, Siostrzyczki, coś w tym jest, kierunek obowiązkowy w podstawówce. Chyba nie jest możliwe, by nie pojechać na szkolną wycieczkę w Tatry :-) A odkrywać na pewno jest co - warto po inspiracje zajrzeć do Wiecznej Tułaczki - link kilka komentarzy wyżej :)

Pozdrowienia :)

szy 21 marca 2016 r.

A w ogóle bardzo Was wszystkich przepraszam za zwłokę w moderacji i reakcji na komentarze - jakiś złośliwy chochlik wyłączył mi powiadomienia i nie wpadłem na to wcześniej, żeby zajrzeć samemu... Nadrabiam zaległości :-)

szy 21 marca 2016 r.

@Justa, tak, dokładnie. Gdy tylko wpadła mi w oko informacja o otwarciu odcinka szlaku, od razu sobie wstępnie wybrałem weekend w najbardziej jesiennym, kolorowym okresie. Chyba dobrze trafiłem... :) Jeszcze gdybym zdjęcia lepsze robił... :)

szy 21 marca 2016 r.

@Kamila, trasa wyniosła 255 kilometrow. Mogłaby być krótsza, gdybym nie zaglądał do Murzasichla na spotkanie ze znajomą przy pizzy :). Planując zwróć uwagę, że z nowego szlaku uciekłem już koło Orawic, a tymczasem biegnie on dalej, kilka kilometrów dalej do Trzciany i tamtędy też ma prowadzić planowana trasa wokół Tatr.

Korzystałem z kilku źródeł, choć prawdę mówiąc tym razem nie stawiałem na szczegółowe krajoznawstwo. Byłem sam, miałem ochotę po prostu napatrzec się na góry, trochę posiłować się z podjazdami, przewietrzyć głowę. W kazdym razie w sakwie miałem jeszcze pomarańczowy, niewielki przewodnik rowerowy Pascala "Dookoła Tatr".

A w jakim programie - to skomplikowane i raczej na tyle nieprofesjonalne i będące efektem swoich bardzo niedoskonałych doświadczeń, że nie wiem, czy warto o tym opowiadać ;)

Pozdrowienia :)

szy 21 marca 2016 r.

@Magdo, dzięki za polecenie Muzeum Wsi Orawskiej w Zubercu - bardzo chętnie zajrzymy. Wróciłem z fajnymi wspomnieniami, dużym niedosytem, więc na pewno pojedziemy na słowacką stronę Tatr jeszcze z Olą, może z naszymi znajomymi, więc zajrzymy na pewno.

Dzięki :)

szy 21 marca 2016 r.

@Kasai, dzięki i polecam się, mam nadzieję, że się Wasze krokusy klikają :-)

szy 21 marca 2016 r.

@Roberto, przepraszam... Sam w komentarzach, czy forach, zwykle kopiuję wiadomosć przed wyslaniem, właśnie na taki przypadek. Przykro mi :)

szy 21 marca 2016 r.

@Wojciech, to zwykłe SPD. A najzwyklejsze SPD to chyba nie Click R? :)

Buty - Shimano MT-54. Wygodne, przyjemne. Trochę irytuje mnie jedno ze sznurowadeł, notorycznie się luzujące. Poza tym - odważę się polecić. To moje trzecie buty od Shimano i w końcu wygodne, także podczas chodzenia.

szy 21 marca 2016 r.

@Tułaczko, myślę, że taka pętla na Twoich stronach to taki "must have", a może raczej "must go" w dorobku turystki tatrzańskiej. Jeśli zwykle jesteś w Tatrach na pieszo, to na pewno przyjemnie będzie spojrzeć na wiele miejsc z innej perspektywy.

Mi bradzo brakowało orientacji w grupach górskich, nazwach szczytów. Niedawno dotarło do mnie, że ten ośnieżony, wybijający się na kilku zdjęciach szczyt do Starorobociański Wierch, całkiem niezwyczajny przecież. Ale to efekt rzadkiego bywania w Tatrach, co z żalem przyznaję... :)

Pozdro :)

szy 21 marca 2016 r.

@Magda&Mateusz, dzięki, zapraszam częściej :). Mamy nadzieję na kilka wyjazdów po Polsce w tym roku, więc może uda mi się podsunąć jeszcze coś ciekawego.

Pozdrawiam :)

szy 21 marca 2016 r.

@Szczawnico, fajny opis. Najbardziej podoba mi się:

"po polskiej stronie dopracowany każdy szczegół"

Taaak. To bardzo cieszy, że rzeczywiście ktoś wykonał kawał świetnej roboty. Trochę żałuję lasu barierek, tym bardziej, gdy Słowacy kawałek dalej pokazują, że jednak można ich nie stawiać... No ale cóż, stało się. Można trochę z przymrużeniem oka zauwazyć, że na szczęście większość szlaku przebiega po słowackiej stronie, więc dalej już barierkowego dramatu szlak nam oszczędzi :)

Pozdrawiam, trzymamy kciuki za budową szlaku po słowackiej stronie! :-)

Kamil 12 kwietnia 2016 r.

Czy trasa umożliwia faktycznie przejechanie całości na rowerze szosowym (potocznie kolażówka)? chodzi mi o nawierzchnię i komfort jazdy. 
Pozdrawiam

szy 14 kwietnia 2016 r.

@Kamil, tak, zdecydowanie tak. Nie ma chyba nigdzie na trasie nawet szutru, wszędzie nawierzchnie asfaltowe albo dróg rowerowych, albo dróg publicznych. Zresztą po tej trasie są organizowane właśnie imprezy kolarskie, więc musi być w przyzwoitym stanie :)

Pozdrawiam.

Piotras 9 maja 2016 r.

Cześć Szy
Od dłuższego czasu śledzę twoje wojaże ,relacje są bardzo inspirujące i aż chce się wystartować w podobne miejsca ale brak śladu gpx mapka jest zazwyczaj po każdej trasie ale przydał by się i ślad . Chociażby wokół Tatr . Troche Polski też już mam w nogach  i z chęcią zrobiłbym też Tatry.  Jakby się dało to poproszę i pewnie jest więcej chętnych. Taka propozycja :)

Anita 9 sierpnia 2016 r.

super zdjęcia! mam nadzieje ze tez będę miała takie widoki bo wybieram sie na trase już w piątek. Nie mogę znalesc informacji na temat kasku i kamizelki odblaskowej, czy jest to obowiazek dla rowerzystow na Słowacji? 

Bartek Jambroziak 11 sierpnia 2016 r.

Witam Serdecznie,
Przepiękna trasa. Jak wygląda jej trudność pod względem podjazdów ? Chciałbym ją przejechać we wrześniu w dwa dni, ale nie wiem czy nie porywam się z motyką na słońce :)
Pozdrawiam

Anuszysko 14 sierpnia 2016 r.

Ta relacja powinna trafić na oficjalną stronę szlaku!

Małgorzata 29 sierpnia 2016 r.

Dzięki Kolego za super trasę trochę skróciliśmy sobie na końcu jadąc na Jurgów. Ale było warto, jeżeli mogę coś doradzić to warto sprawdzić hamulce bo są bardzo długie zjazdy.

Agnieszka 19 września 2016 r.

Witam serdecznie
Relacja bardzo inspirująca, ze zdjęć widać "płaskość trasy", ale wiadomo, że łatwo nie jest. Natomiast co mnie zastanawia, to to, czy tą trasę można zrobić z 9-latkiem? Ponawiam też pytanie Pana Bartka o trudność trasy przy podjazdach? Trochę mnie te niedźwiedzie i jelenie przerażają....

szy 24 marca 2017 r.

@Piotras, cześć, pliki ze śladem trasy są już od jakiegoś czasu, nawet jeszcze dodatkowo optymalizowane od niedawna by mniej zajmowały, więc proszę brać i korzystać :) I jak zwykle, przepraszam za zwłokę w odpowiedzi! :( :)

szy 24 marca 2017 r.

@Anita, prawdę mówiąc - nie wiem, czego wymaga prawo na Słowacji.

Ale podejrzewam, że nie ma takiego wymogu, lub przynajmniej nie jest jakoś rygorystycznie egzekwowany, bo pamiętam policję na trasie mojego przejazdu, która nie miała uwag do mnie, pamiętam też innych rowerzystów - nie mieli kamizelek.

Kask - miałem, mieli inni. Ale nie wiem, czy to prawo, czy rozsądek :-)

szy 24 marca 2017 r.

@Bartek Jambroziak, generalnie podjazdy nie są bardzo wymagające. Gdzieś do Orawic jest wręcz bardzo przyjemnie, grzecznie. Potem jest przecięcie głównego łańcucha Tatr, gdzieś za Zubercem zdaje się i tam trochę trzeba pokręcić w górę. Ale nie jest to jakieś wielkie wyzwanie. W końcu - czy będzie Ci się gdzieś bardzo spieszyło? ;)

Podjazd Drogą Młodzieży do Szczyrbskiego Jeziora też nie jest trudny - bo wydłużony na kilkadziesiąt łagodnych kilometrów. I jeszcze Zdziar na koniec, dość krótko, choć momentami wymagająco, o ile pamiętam.

Do przejechania, zapewniam! :)

szy 24 marca 2017 r.

@Agnieszko, niedźwiedzia na pewno nie spotkasz w biały dzień na trasie - cała trasa biegnie dość popularnymi trasami, tam raczej niedźwiedzie nie szukają niczego. A jeśli nawet - duuużo trzeba by mieć szczęścia, by akurat na niego trafić :-)

Jelenie - to już zupełnie nie jest zagrożenie dla człowieka, proszę się nie martwić!

Za to 9-latek... Nie wiem. Na pewno na początkowym okresie szlaku - po gotowej drodze rowerowej. Ale potem, na publicznych trasach, w dodatku czasem ruchliwych - swojego syna w takim wieku raczej bym nie zabrał. Może warto poczekać, aż powstanie całość rowerowej drogi dookoła Tatr?

Pozdrawiam, dzięki za komentarz :-)

szy 24 marca 2017 r.

@Małgorzato, @Anuszysko,

dziękuję za Wasze komentarze, pozdrawiam! :-)

Dodaj komentarz