Zachodzące Słońce pod Śnieżnikiem

You are here

Przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika na biegówkach

Na skróty:   mapa / zdjęcia (86) / komentarze (11) / blisko (4) / polecane (4)

Szlak narciarstwa biegowego gmina Stronie Śląskie przygotowała już w 2013 roku. Przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika poprowadzono trasy narciarskie, dzięki wsparciu unijnych programów pomocowych zakupiono ratrak, powstała pomocnicza infrastruktura jak tablice i drogowskazy. Jednak dopiero obfite opady śniegu w obecnym sezonie sprawiły, że można było zacząć utrzymywać szlak na całej długości. Po kilkunastu dniach obserwowania kolejnych opadów śniegu, prognoz pogody i aktywności strońskiego ratraka ruszyliśmy do Stronia na biegówki.

Podczas wyjazdu doskonałym sprzętem wspierał nas Fjord Nansen.

Nasi Partnerzy

Ubezpieczenia turystyczne
Śpiwory i kurtki puchowe
Trasa: Bielice - Bolesławów - Śnieżnik - Czarna Góra
Pobierz plik gpx: www.znajkraj.pl-masyw-snieznika-2015.gpx (37.59 KB).

Szlak narciarstwa biegowego gmina Stronie Śląskie przygotowała już w 2013 roku. Przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika poprowadzono trasy narciarskie, dzięki wsparciu unijnych programów pomocowych zakupiono ratrak, powstała pomocnicza infrastruktura jak tablice i drogowskazy. Jednak dopiero obfite opady śniegu w obecnym sezonie sprawiły, że można było zacząć utrzymywać szlak na całej długości. Po kilkunastu dniach obserwowania kolejnych opadów śniegu, prognoz pogody i aktywności strońskiego ratraka ruszyliśmy do Stronia na biegówki.

Podczas wyjazdu doskonałym sprzętem wspierał nas Fjord Nansen.

Droga nad Lejami
Droga nad Lejami

Zanim jednak o nartach, słowo o drodze z Trójmiasta. To pierwszy raz, kiedy drogę z Gdańska do Wrocławia pokonaliśmy w 99% po autostradach i drogach ekspresowych. Jakby nie kolejne inwestycje w infrastrukturę, a tajemnicza, nowa orogeneza przybliżyła Sudety i Dolny Śląsk do Trójmiasta. Potem sprawnie minęliśmy obwodnicą sam Wrocław i... termometr wskazywał wciąż kilka stopni w plusie. Trzeba mieć mocne nerwy jadąc w ostatnie zimy z Gdańska na narty, by nie zostać zniechęconym po drodze przez wiosenne klimaty. Prawdziwa zima na dobre pojawiła się właściwie dopiero za Stroniem Śląskim, przed Bielicami. Ale za to... jaka piękna zima! Jeśli istnieje narciarski raj, to drogi w nim na pewno wyglądają tak, jak w Górach Bialskich tego dnia.

Śnieżne korytarze Gór Bialskich
Śnieżne korytarze Gór Bialskich

Szlak narciarski przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika ma swój początek w Bielicach. Dzięki uprzejmości gospodarzy gościnnej Chaty Cyborga, tutaj zostawiliśmy samochód, wrzuciliśmy na plecy podstawowy ekwipunek i ruszyliśmy w góry. Przez trzy dni wędrowaliśmy na nartach z jednej z ostatnich polskich wsi "na końcu świata", gdzie brak nawet zasięgu telefonii komórkowej, pod jeden z najbardziej znanych polskich ośrodków narciarskich na Czarnej Górze, w gwarny, kolorowy, socialmedialny tłum. Łącznie, ze wszystkimi bocznymi odnogami i pętlami obok głównego przebiegu szlaku, między Bielicami a Czarną Górą można doliczyć się nawet i 80 kilometrów świetnie utrzymanych narciarskich tras biegowych. A dzięki ratrakowanym również przez stroński ratrak łącznikom, można szybko przeskoczyć na kolejne dziesiątki szlaków narciarskich w Czechach, w okolicy znanego schroniska Paprsek.

Przy odejściu na pętlę Mały Szengen
Przy odejściu na pętlę Mały Szengen

Większość pierwszego dnia spędziliśmy w nisko zawieszonych chmurach i trudno było o spektakularne wrażenia widokowe. Drugi, dużo lepszy pogodowo, pozwolił na zachwyty na pięknej Drodze nad Lejami, którą wcześniej zachwalali nam lokalni narciarze. Rzeczywiście, planując wyjazd warto zaplanować dotarcie tutaj o dobrej pogodzie, by móc podziwiać panoramę całej doliny Kamienicy. Trzeci dzień to "lampa". Ze schroniska na Śnieżniku, gdzie tego dnia nocowaliśmy, zjeżdżaliśmy na Czarną Górę w naprawdę pięknej zimowej scenerii.

Zimowe widoki w Masywie Śnieżnika
Zimowe widoki w Masywie Śnieżnika

Na większości tras położone zostały dwa tory do stylu klasycznego, pozostawiając wewnętrzną cześć amatorom stylu dowolnego. Tory do klasyka znikają czasem pojedynczo, by zapewnić więcej komfortu jadącym z góry. To konieczne, bo fragmenty tras w Masywie Śnieżnika nie zawsze należą do spokojnych. I jedną z rzeczy, na które warto być przygotowanym, to ciasne nawroty na zjazdach przed Nową Morawą. Ciasne "agrafki", zakręcające prawie o 180%, w połączeniu z dużym nachyleniem zakrętów były sporym wyzwaniem. I świetnym narciarskim ćwiczeniem.

Na krętych i wymagających zjazdach
Na krętych i wymagających zjazdach

Strońskie trasy atrakcyjnością nie odbiegają wiele od tras jakuszyckich, a miejscami, ze względu na zmienność terenu, może nawet je przewyższają. Przed Stroniem Śląskim stoi jednak poważne marketingowe wyzwanie, by dotrzeć z reklamą do wszystkich zainteresowanych. W górach przez trzy dni powszednie nie spotkaliśmy więcej niż dziesięciu narciarzy z Polski. Za to tylko pierwszego dnia na pętli Wielki Szengen na wysokości schroniska Paprsek może i ze 20-30 Czechów. A na parkingu pod Czarną Górą byliśmy zaczepiani przez narciarzy zjazdowych, zdziwionych istnieniem pod Śnieżnikiem tras biegowych.

Zachodzące Słońce nad Masywem Śnieżnika
Zachodzące Słońce nad Masywem Śnieżnika

Jak na świetnie przygotowane turystyczne przedsięwzięcie przystało, szlak narciarstwa biegowego w Stroniu Śląskim ma także własną mapę, wydaną przez wydawnictwo Compass. Przygotowana w dużej skali - 1:30 000, zawiera nawet przekroje wysokościowe wszystkich odcinków szlaków, przydatne podczas planowania drogi. Ma też praktyczne walory użytkowe: jest laminowana, a także ma mniejszy niż klasyczny rozmiar, dzięki czemu bez problemu schowacie ją w każdej kieszeni Waszego softshella, czy narciarskiej bluzy.

Na szlaku narciarstwa biegowego przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika
Na szlaku narciarstwa biegowego przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika

Narciarska mapa ze Stronia była też okazją do wielu sympatycznych obserwacji. Dzięki niej przekonaliśmy się, że mieszkańcom gminy zdecydowanie zależy na promocji szlaku. W ciągu naszych dwóch i pół dnia mapę próbowano nam wręczyć chyba 7-8 razy. W oddziale PTTK, w pensjonacie jednym, drugim, w którejś knajpce, przy wyciągach, itp. Ale rekord zaangażowania pobił pracownik górnej stacji wyciągu w Bolesławowie, który przez głęboki śnieg brnął do nas chyba ze 100 metrów z mapą szlaku w ręku. Niestety, tylko po to by dowiedzieć się, że oczywiście ją mamy i korzystamy. Dzięki! :-)

W kierunku Nowej Morawy
W kierunku Nowej Morawy

W ogóle Bolesławów będziemy bardzo miło wspominać. Najpierw z racji spotkania na narciarskim szlaku z przemiłą leśniczyną, Agatą, która później pomogła sprawnie wybrnąć z sytuacji ze złamanym kijem. Następnie dzięki mężowi Agaty, który poratował mnie nową parą kijów. Ale też dzięki sympatycznej właścicielce i samemu pensjonatowi "Emilia" w Bolesławowie, w którym spędziliśmy jeden z noclegów. "Emilię" bardzo polecamy podczas biegówek w Masywie Śnieżnika. Świetne warunki, smaczne jedzenie, przystępna cena i życzliwość gospodarzy. A w tutejszej narciarni czeka na Was zapasowy kij ode mnie ;-)

Schronisko na Śnieżniku
Schronisko na Śnieżniku

Jednak ze znalezieniem noclegu nie było łatwo. Podczas planowania wędrówki w większości z kilkunastu gospodarstw agroturystycznych i pensjonatów, usłyszałem, że nocleg na jedną noc jest niemożliwy. Bo gospodarzowi nie opłaca się zagrzać pomieszczenia i przygotować pościeli. Gdyby było więcej chętnych - owszem. Ale przecież żeby pojawiło się więcej chętnych, trzeba przyjąć pierwszych z nich. Jak można liczyć na popularyzację weekendowej wędrówki całym strońskim szlakiem w proponowany przez nas sposób, jeśli narciarski turysta nie będzie miał gdzie spać? Na szczęście kolejnej nocy mogliśmy liczyć na fajne schronisko na Śnieżniku.

Na świeżutkim narciarskim sztruksie
Na świeżutkim narciarskim sztruksie

Narciarskich biegaczy pod Śnieżnikiem wspierają technologie informatyczne. Odbiornik GPS rejestruje trasę przebytą przez ratrak, a ta następnie przesyłana jest do czeskiego serwisu internetowego Bile Stopy. W ten sposób można planować narciarskie wyjazdy kierując się stanem utrzymywanych tras w wielu regionach Czech, a także w polskich Górach Izerskich i właśnie Masywie Śnieżnika. To dzięki temu serwisowi na narciarskiej trasie w Bielicach znaleźliśmy się kilkanaście godzin po ratraku, na idealnym "sztruksie". Sprawdźcie sami na stronie strońskiego szlaku - w chwili pisania tych słów widzę około 50-60 kilometrów zielonych linii, oznaczających pracę wykonaną przez ratrak podczas ostatnich 24 godzin. Dla mnie - rewelacja. A przy okazji porównajcie, ile szlaków w tej samej okolicy utrzymują Czesi.

Droga nad Lejami
Droga nad Lejami

Biegówki w Stroniu Śląskim ugruntowały we mnie refleksję, którą zrodziły rowery w Borach Tucholskich jesienią: że właśnie mijają czasy, kiedy organizacją turystyki prawie na każdym szczeblu musiało zajmować się Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Przykładami zachodzących zmian są wspaniałe szlaki turystyczne przygotowane przez Stronie Śląskie i Chojnice. Niestety - przykładami swojego rodzaju bezradności i braku inwencji w PTTK, ale też i na szczęście - przykładami zacięcia i umiejętności spoczywających w polskich samorządach. Z tego ostatniego bardzo, ale to bardzo, się cieszę!

Zachodzące Słońce pod Śnieżnikiem
Zachodzące Słońce pod Śnieżnikiem

Aktualne informacje o warunkach panujących na szlakach pod Śnieżnikiem znajdziecie na stronie urzędu miasta Stronie Śląskie, na stronie firmy Wildcat, prowadzącej również wypożyczalnię sprzętu narciarskiego, a także na wspomnianej w tekście stronie serwisu BileStopy.

Wszystkim zaangażowanym w szlak narciarstwa biegowego w gminie Stronie Śląskie gratuluję fajnego projektu, wspólnie z Olą dziękujemy za wspaniałe trzy dni i życzymy srogich kolejnych zim! I na koniec slogan, zauważony podczas wyjazdu: "bez wymówki - do Stronia na biegówki!" :-)

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Narciarska trasa między czeskimi wsiami
Sudety, Góry Orlickie, Góry Bystrzyckie
Przez cały tydzień prognoza pogody dla Gór Orlickich zapowiadała kilkunastostopniowy mróz i bezchmurne niebo, czyli wspaniałe warunki na biegówki w górach. Jednak gdy... [»]
Śnieżyca przed schroniskiem PTTK w Pasterce
Góry Stołowe, Sudety
Kiedy większość z Was w przedświątecznym tygodniu stała godzinami w miejskich korkach, obrywała łokciami w kolejce po prezenty, lub goniła przerażonego karpia w wannie,... [»]
Szalone krowy podczas biegu przebierańców
Góry Stołowe, Sudety
Od Drogi Stu Zakrętów, z niedalekiego Karłowa, ale też z czeskiego Machowskiego Krzyża i przez góry z Machowskiej Lhoty - w ten zimowy weekend do Pasterki w Górach... [»]
Szlak na Wielką Sowę
Góry Sowie, Sudety
Ostatni rowerowy weekend w roku spędziliśmy w Górach Sowich, najstarszym polskim paśmie górskim. Trudno było się nudzić - krajobraz, przyroda, obiekty historyczne -... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Kociewie
Aż trzy z najpiękniejszych, najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Pomorskiem można zobaczyć podczas zaledwie jednego dnia spędzonego na rowerze na Kociewiu. Ponad... [»]
Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Nad Jeziorem Sulejowskim w Barkowicach
Łódzkie
Po jesiennej wycieczce do Sieradza, Uniejowa i Poddębic, ponownie trafiliśmy w ciekawe, a mimo to niedostrzegane przez wielu Polaków, Łódzkie. Zachodnią część... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Meklemburgia-Pomorze Przednie
Gdy na początku roku zainaugurowano w Gdańsku realizację polskiego odcinka nadbałtyckiego szlaku EuroVelo 10 uznaliśmy, że to świetna okazja, by długi majowy weekend... [»]
Droga rowerowa w Dolomitach
Dolomity, Alpy Wschodnie
Prawie pięćset kilometrów na rowerze, cztery alpejskie przełęcze, w tym dwie terenowe, setki ciao i salve od i do włoskich kolarzy, dwie burze wysoko w górach. W... [»]
Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

monaLi 27 lutego 2015 r.

super zdjęcia

ale jeszcze lepsza wiadomość o  kolejnym miejscu, które można eksplorować na biegówkach

czy jest możliwość sprawdzenia stanu tras, wiadomo wszędzie wiosna 

 

pozdr

szy 28 lutego 2015 r.

Dzięki. Tutaj Czesi prezentują trasy ratraka - to ten link podany w tekście wyżej:

http://bilestopy.cz/cs/masywsnieznikaagorybialskie

Na którymś forum narciarskim pojawiła się jeszcze informacja, że początkowe, 1-2-kilometrowe odcinki zaczynają się wytapiać. Trzeba to niestety wziąć pod uwagę i być gotowym na krótki spacer na dzień dobry.

Powodzenia.

maly 3 marca 2015 r.

No pięknie - tęskniłem za takimi wpisami - i do tego jeszcze te zdjęcia. Nic tylko w przyszłym roku pojechac na biegowki w te okolice. Pieszo te okolice schodziłem i latemi zimą - ale wtedy nikt nie myślał o przygotowaniu tras do turystyki narciarskiej.

Cieszę się, ze takie rejony powstają!

Dzięki

 

podróżniczka 3 marca 2015 r.

Rewelacyjne zdjęcia z tej trasy.

Monika Ciesłowska 12 marca 2015 r.

Każda osoba, która obieca, że przyjedzie na biegówki w Góry Bialskie lub Masyw Śnieżnika i prześle nam swój adres pocztowy, otrzyma od nas bezpłatną, wodoodporną mapę szlaku w skali 1:30 000. Kontakt: [email protected] (Urząd Miejski w Stroniu Śląskim). Promocja trwa do wyczerpania nakładu, a mapki cieszą się dużym zainteresowaniem. Kto pierwszy, ten lepszy!

Marietta 14 kwietnia 2015 r.

Zdjęcia zdjęciami, my widzimy jedynie piękne widoki, szkoda, że nie myślimy wówczas jakim ogromnym wysiłkiem okupiony był moment, w którym je wykonywano. Podziwiam ze szczerego serca!

Maja 14 kwietnia 2015 r.

Piękna zima!

Alek 18 kwietnia 2015 r.

Witam Was. Mieszkam niedaleko od Stronia i wiem, że wasza publikacja odbiła się pozytywnym echem w naszych stronach. Sądzę że wielu mieszkańcow okolic poczuło że warto wykonywać wielomiesięczną pracę na rzecz turystów, bo są tacy jak wy co na to czekają.

Oczywiście cieszę się również, że nasze strony zyskują popularność i ze możemy mieć szansę na pobudzenie turystyki w tym regionie.

Życzę wielu udanych kolejnych podróży.

szy 19 kwietnia 2015 r.

Bardzo się cieszę, gdy czytam takie rzeczy. Nie da się ukryć, że jednym z motywatorów moich podróży jest pokazanie autorom takich przedsięwzięć, że warto. Że jest dla kogo to robić. Może to jakaś część społecznie odpowiedzialnej turystyki - odpowiedzieć z sympatią na działania lokalnych samorządów? Stronie i Chojnice wykonały świetną robotę - więc my z przyjemnością z niej skorzystaliśmy i daliśmy o tym znać światu.

Pozdrawiam!

Primosz 1 czerwca 2015 r.

Mieszkam na Śląsku, a nigdy nie słyszałem o tym, żeby był taki projekt... No szok - najwyższy czas się ruszyć i pośmigać. Dzięki za wskazówki między wierszami, fajne zdjęcią i bardzo czytelny jak mało który blog- super, gratuluje !.  

Hania 4 stycznia 2017 r.

Witam,
Właśnie jutro wybieramy się na biegówki i po tej lekturze mam ochotę zamienić Jakuszyce na coś nowego:-)

Dodaj komentarz