You are here

Kociewskie Trasy Rowerowe. Pomorskie kołem się kręci

Na skróty:   mapa / zdjęcia (121) / komentarze (4) / blisko (4) / polecane (4)

Aż trzy z najpiękniejszych, najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Pomorskiem można zobaczyć podczas zaledwie jednego dnia spędzonego na rowerze na Kociewiu. Ponad stuletnie mosty w Tczewie, przepiękną katedrę w Pelplinie i wyjątkowo atrakcyjnie położony zamek w Gniewie - atrakcji tego formatu próżno szukać nawet na bardziej znanych, sąsiednich Kaszubach. Właśnie te wspaniałe miejsca oraz łączące je Kociewskie Trasy Rowerowe były dla nas inspiracją do spędzenia rowerowego weekendu na wciąż jeszcze mało popularnym Kociewiu.

Nasi Partnerzy

Ubezpieczenia turystyczne
Śpiwory i kurtki puchowe
Sakwy i akcesoria rowerowe
Trasa: Tczew - Pelplin - Gniew - Nowe - Świecie
Pobierz plik gpx: www.znajkraj.pl-kociewie-2017.gpx (71.13 KB).
Centrum Tczewa widziane z góry
Centrum Tczewa widziane z góry

Jedziemy na Kociewie - zaczynamy w Tczewie

Tczew, 60-tysięczne miasto oddalone od Gdańska o zaledwie 30 minut jazdy, jest idealnym miejscem by rozpocząć w nim rowerową trasę po Kociewiu. Łatwo tu dotrzeć także z Elbląga, Bydgoszczy, Olsztyna, a nawet bardziej oddalonej Warszawy. Do Tczewa prowadzi także jeden ze zjazdów autostrady A1, która przecina Kociewie z północy na południe. I na pewno większość jadących bursztynową autostradą Polaków nie zdaje sobie sprawy, że można tu spędzić równie ciekawy weekend jak ten w okolicach Trójmiasta lub nad polskim morzem. Przy okazji przestrzegamy - w Tczewie warto uważać, by nie udzielił się Wam za bardzo błogi nastrój tczewskich uliczek i nie pokrzyżował aktywnych, weekendowych planów.

Centrum Konserwacji Wraków i Statków
Centrum Konserwacji Wraków i Statków w Tczewie

Punktem obowiązkowym przed wyjazdem na trasę jest Muzeum Wisły. Placówka wprowadzi Was w klimat Kociewia, które trudno dzisiaj wyobrazić sobie bez Wisły. To Wisła stanowi wschodnią granicę regionu i była motorem jego rozwoju. Dzięki Wiśle rozwijały się handel, transport towarów i rosła ranga Kociewia jako naturalnej, łatwej do obrony granicy terytorium. Obok zabytkowego gmachu Muzeum Wisły rzuca się w oczy nowoczesna bryła Centrum Konserwacji Wraków i Statków. Ta placówka, będąca również częścią Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, została otwarta zaledwie rok temu. CKWS dokumentuje badania pomorskich naukowców nad dawnymi modelami łodzi, ale także prezentuje historię polskiego żeglarstwa. W poszukiwaniu tematycznego tła dla Waszej wycieczki po Kociewiu warto zajrzeć jeszcze do Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisły, znajdującego się w tym samym budynku co Muzeum Wisły. Jego głównym zadaniem jest prowadzenie działalności kulturalnej, w tym propagowanie historii i tradycji Tczewa oraz regionu kociewskiego.

150 lat kolejowo-drogowego mostu tczewskiego
150 lat kolejowo-drogowego mostu tczewskiego

Za najbardziej znany obiekt Tczewa uchodzą monumentalne mosty, łączące brzegi Wisły niedaleko centrum miasta. Jadą nimi wszyscy podróżujący pociągiem z Warszawy do Trójmiasta. A ten drogowy - z charakterystyczną kratownicą, oddalony o 30 metrów od kolejowego, w momencie powstania był najdłuższym mostem w Europie! Kilka lat temu jeszcze przejeżdżaliśmy przez niego rowerami podczas jednej z wycieczek po Żuławach - dziś zamknięty oczekuje na kolejny etap remontu, wywalczonego przez grupę miejscowych aktywistów. Położony na strategicznym skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych most ulegał wielokrotnym rozbudowom i zmianom, stając się żywym zapisem wiedzy o budowie mostów. Zapisał nawet smutną kartę w historii II wojny światowej, gdy 1 września 1939 roku - na 9 minut przed atakiem na Westerplatte - niemieckie bombowce zaatakowały dworzec i koszary w Tczewie. Krótko po tym część mostu drogowego została wysadzona przez polskich saperów, by odciąć wojskom hitlerowskim dostęp do miasta.

Secesyjne kamienice w centrum Tczewa
Secesyjne kamienice w centrum Tczewa

Tczew widziany wyłącznie z okien przejeżdżającego samochodu lub pociągu nie przypomina miasta, które zobaczycie podczas rowerowej wycieczki. Wystarczy trafić na plac Hallera, czyli kameralny tczewski rynek otoczony kolorowymi kamienicami, zrobić rundkę po ulicach centrum, by zobaczyć zupełnie inne miasto. W pamieć zapadną Wam na pewno efektowne neogotyckie budynki urzędu miejskiego i siedziby poczty głównej - wybudowane na przełomie XIX i XX wieku są dzisiaj eleganckimi architektonicznymi wizytówkami miasta. I tylko szkoda tych szpetnych "szyldów" w oknach pięknych, secesyjnych kamienic w rynku, które zaburzają ten przyjemny odbiór centrum Tczewa.

Bulwar Nadwiślański w Tczewie
Bulwar Nadwiślański w Tczewie

Ponad 400 kilometrów Kociewskich Tras Rowerowych

Kociewskie Trasy Rowerowe to projekt realizowany od kilku lat przez Lokalną Organizację Turystyczną "Kociewie" przy wsparciu Lokalnych Grup Działania "Wstęga Kociewia" i "Chata Kociewia", a także lokalnych samorządów. Na Kociewskie Trasy Rowerowe składa się ponad 400 kilometrów oznakowanych szlaków, łączących miasta Kociewia - Tczew, Starogard Gdański, Pelplin, Czarną Wodę, Gniew, Skórcz, Nowe i Świecie. Kociewskie Trasy Rowerowe posiadają swoją stronę WWW, gdzie znajdziecie komplet przewodników o trasach, a nawet pliki do urządzeń GPS ze śladami. My naszą trasę zaczynamy od drogi rowerowej po zadbanym Bulwarze Nadwiślańskim w Tczewie, którym ruszamy na zielony rowerowy szlak Grzymisława w kierunku Pelplina.

Kociewskie Trasy Rowerowe
Trasa rowerowa na Kociewiu

Trasy rowerowe na Kociewiu poprowadzono w większości po publicznych drogach o bardzo małym natężeniu ruchu, a także po drogach polnych i leśnych, których więcej spotkać można w południowo-zachodniej części regionu - w Borach Tucholskich. Po większości z nich jeździ się bezpiecznie i spokojnie, jednak na krótkich odcinkach - w bezpośredniej okolicy niektórych miast - niestety należy być przygotowanym na wyraźny spadek komfortu jazdy. Nam szczególnie dokuczało to za Pelplinem i przed Świeciem, gdy na prostych odcinkach szos mijający nas kierowcy samochodów znacznie przekraczali dozwolone limity prędkości. Kociewskie Trasy Rowerowe łączą się ze szlakami sąsiednich regionów - w Czersku można wjechać na Kaszubską Marszrutę, w Tczewie na szlaki rowerowe Żuław, a w Elblągu zaczyna się słynne Green Velo, umożliwiając włączenie ich w dłuższą rowerową wędrówkę po Polsce.

Rzepakowy paw pod Pelplinem
Rzepakowy paw pod Pelplinem

Żółto-zielono-granatowe Kociewie

Jednak zanim dotarliśmy do Pelplina, zachwyciliśmy się niezwykłą kolorystyką pól uprawnych Kociewia - szczęśliwie trafiliśmy na coroczny, zaledwie kilkutygodniowy, okres kwitnienia rzepaku. Rzepakowe pola rozciągały się aż po horyzont, częstokroć bawiąc widzianymi z góry fantazyjnymi kształtami. Najbardziej efektownym okazał się paw, żerujący na rzepaku koło Waćmierza. Ale w kategorii malowniczości tuż za nim uplasowała się meadrująca w okolicach Pelplina i Gniewu rzeka Wierzyca. Warto pamiętać, by po rowerowej wycieczce po Kociewiu wrócić tu jeszcze na kajaki - Wierzyca jest bardzo popularnym szlakiem kajakowym na Pomorzu, a kajakiem przepływa się tutaj nawet pod niezwykłą bazyliką katedralną Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Pelplinie.

Pelplin widziany z lotu ptaka
Pelplin widziany z lotu ptaka

I właśnie Pelplin jest jednym z tych niezwykłych miejsc, do których prowadzą szlaki rowerowe Kociewia. Pelplińska bazylika katedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny niegdyś była drugą największą polską świątynią - po kościele Mariackim w Gdańsku. Dzisiaj jest wciąż jednym z najbardziej okazałych obiektów gotyku ceglanego w Polsce. Ciekawy dla nas był fakt, że Cystersi, którzy tworzyli pelpliński klasztor w XIII wieku, przybyli z opactwa w mieście Bad Doberan w północnych Niemczech, które przecież niedawno odwiedziliśmy podczas majówki po rowerowym szlaku Morza Bałtyckiego.

Wnętrze bazyliki katedralnej w Pelplinie
Wnętrze bazyliki katedralnej w Pelplinie

W niezwykle efektownej bazylice w Pelplinie

Zwiedzana - wyłącznie z przewodnikiem - katedra w Pelplinie jest kompletnym arcydziełem gotyckiej architektury. Wysokie nawy, ponad dwadzieścia ołtarzy, w tym ten drewniany, aż 25-metrowej wysokości - najwyższy w Polsce i należący do najwyższych w Europie, do tego efektowne sklepienia różnego typu, cenne obrazy, organy, a nawet najstarsze w Polsce zachowane drewniane stalle. I towarzyszące prawie każdemu miejscu niezwykłe historie, którymi jak z rękawa sypią pelplińscy przewodnicy. O ośle, który wskazał miejsce na budowę opactwa, o wizerunku Zygmunta III Wazy, który uratował ołtarz przed zniszczeniem przez Szwedów, o tajemniczych światłach i postaciach, pokazujących się na malowidłach tylko w określonych sytuacjach. Na zwiedzanie katedry w Pelplinie można i powinno się zwiedzać nawet kilka godzin. Nie pytajcie o minę naszej pani przewodnik, gdy poprosiliśmy o skrócony program zwiedzania, mając w planach jeszcze drogę i wieczór w Gniewie...

Biblia Gutenberga w Pelplinie
Biblia Gutenberga w Pelplinie

Skarby Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie

Po zwiedzeniu katedry czeka na Was jeszcze sąsiednie Muzeum Diecezjalne. Oprócz pięknej kolekcji drewnianych rzeźb sakralnych, uratowanych z kościołów Kociewia i kilku innych tematycznych ekspozycji, zobaczyć tu można przede wszystkim jeden z 48 zachowanych egzemplarzy Biblii Gutenberga - pierwszego wydawnictwa w historii ludzkości, wykonanego za pomocą ruchomych czcionek. Ponad 550 lat temu! Stojąc przed pancerną gablotą koniecznie pomyślcie, że właśnie tu, na Kociewiu, stoicie przed jednym z najcenniejszych przedmiotów, jakie znajdują się w Polsce. Bo czy właśnie między innymi nie po to podróżujemy, by odkrywać niezwykłość naszych bliższych i dalszych okolic?

Położone na wysokiej skarpie miasto Gniew
Położone na wysokiej skarpie miasto Gniew

Na zamku króla Jana Sobieskiego i królowej Marysieńki

Po kolejne pomorskie "naj" wyruszyliśmy z Pelplina do Gniewu. Na wysokiej skarpie nad Wisłą na przełomie XIII i XIV wieku stanął tutaj gotycki zamek wybudowany przez Krzyżaków, będący dziś jednym z najpiękniej położonych zamków w Polsce. Najsłynniejszą postacią w jego historii był król Polski Jan III Sobieski, piastujący przez 30 ostatnich lat XVII wieku funkcję starosty gniewskiego. Popularny Pałac Marysieńki został wybudowany przez polskiego króla dla żony Marii, która po jego śmierci przejęła obowiązki starosty w Gniewie. Dziś w stojącym naprzeciw zamku Pałacu mieści się część hotelu Zamek Gniew, który dzięki ofercie serwisu Booking.com wybraliśmy na nocleg podczas naszego weekendu na Kociewiu.

Wschód Słońca nad Wisłą pod Gniewem
Wschód Słońca nad Wisłą pod Gniewem

Zamek w Gniewie wybraliśmy na miejsce naszego noclegu także dlatego, by swoim przykładem pokazywać, że turystyka rowerowa nie musi być wyłącznie domeną niskobudżetowych turystów. Po drugie - bo tego właśnie wieczora w wielu miejscach na Kociewiu, w tym i na zamku w Gniewie, odbywały się wydarzenia corocznej Nocy Muzeów. I trzecie - by mieć bliżej do wschodu Słońca nad Wisłą, który chciałem uwiecznić na zdjęciach. Już na miejscu, chwilę po 4 rano okazało się, że pięknego wschodu pod zamkową skarpą nie podziwiałem sam. Towarzyszył mi bóbr, siedzący na skarpie po drugiej stronie wiślanego kanału.

Pomnik regulatora nad Wisłą
Pomnik regulatora nad Wisłą

Jedyny taki pomnik w Polsce

Oprócz wspaniałych, efektownych miejsc Kociewie ma także swoje oryginalne, dobrze ukryte krajoznawcze smaczki. Jednym z nich jest "pomnik regulatora". Na małej polanie w lesie, na terenie rezerwatu przyrody Wiosło Małe, stoi okazała bryła pomnika, będąca podstawą dawnej, aż czterokrotnie wyższej konstrukcji. Wspomina 60-lecie pracy Gottlieba Schmida, urzędnika pruskiego żyjącego w XIX wieku, kierującego pracami regulującymi przebieg Wisły na tym odcinku. Prawie pod sam pomnik można dojechać leśnymi drogami na rowerze - sprawdźcie dokładnie zapis naszej trasy tuż za Widlicami Górnymi.

Wielkie Zajączkowo - cmentarz mennonicki
Wielkie Zajączkowo - cmentarz mennonicki

Ślady mennonitów w Dolinie Dolnej Wisły

Tematem przewodnim tego dnia naszej wycieczki po Kociewiu byli jednak mennonici - osadnicy, którzy przybyli do doliny Wisły w XVI wieku. Dziś wspomina się ich w Polsce głównie przez pryzmat umiejętności budowania i uprawiania rolnictwa na trudnych terenach zalewowych, głównie Żuławach Wiślanych. Niestety, drewnianym pamiątkom po ich działalności zostało kilkanaście, może kilkadziesiąt lat życia. Już teraz niektóre ze starych, drewnianych chałup są w fatalnym stanie. O mennonickim dziedzictwie tych terenów wkrótce będą wspominać już tylko cmentarze. To jeszcze jeden argument, by nie czekać ze zwiedzaniem Kociewia.

Trasa przyszłej Wiślanej Trasy Rowerowej
Może kiedyś pobiegnie tędy trasa Wiślanej Trasy Rowerowej?

Na Wiślanej Trasie Rowerowej

Po przekroczeniu granicy województw i przejechaniu pierwszych metrów w województwie kujawsko-pomorskim zauważamy pierwszy znak Wiślanej Trasy Rowerowej. Pomarańczowy, wyraźnie widoczny, wykorzystuje nowy sposób oznakowania, wprowadzony przy okazji szlaku Green Velo. Obecnie wzdłuż całej Dolinie Dolnej Wisły, między Bydgoszczą a Gdańskiem, WTR prowadzi wciąż jedynie istniejącymi drogami publicznymi i leśnymi. Jednak ambitne plany Pomorskiego pozwalają mieć nadzieję, że za około 2-3 lata pojedziemy wzdłuż Wisły po asfaltowych drogach rowerowych poprowadzonych po wiślanych wałach - tak, jak poprowadzono drogi rowerowe w Małopolsce. O tym, jaką robi to różnicę rowerzyście, można przekonać się na odcinku naszej wycieczki przed Sartowicami. Kilkanaście kilometrów drogi biegnących wzdłuż wiślanego wału, ale od jego mniej atrakcyjnej, zewnętrznej strony, pozbawia zupełnie możliwości podziwiania piękna nadwiślańskiego krajobrazu. Warto więc co jakiś czas zrobić sobie przerwę, wyjechać jednym z wielu wyjazdów na wał i zachwycić się naprawdę pięknymi widokami nad Wisłą.

Meandry Wierzycy w okolicach Gniewu
Meandry Wierzycy w okolicach Gniewu

Zabytki techniki, miejsca pamięci, pomniki przyrody i więcej

Trasę naszej wycieczki poprowadziliśmy wzdłuż Wisły, wschodnią granicą Kociewia, by odwiedzić trzy najpopularniejsze miejsca w regionie. Ale Kociewie ma do zaoferowania turystom znacznie więcej. Podczas jednej z wcześniejszych wycieczek duże wrażenie zrobiły na nas niewielkie elektrownie wodne na Wdzie - w Gródku i w Żurze. Wspominamy szczególnie tę drugą, z zaangażowanym przewodnikiem, w przystępny sposób opowiadającym o jej historii i obecnej pracy. Południowe Kociewie to piękne Bory Tucholskie, gdzie na długie kilometry można zniknąć w leśnych ostępach. Z kolei najbliżej Trójmiasta leży uznawany za stolicę regionu Starogard Gdański. Przyjeżdżając w te okolice trzeba zajrzeć do miejsc pamięci w Szpęgawsku, zobaczyć rekonstrukcję XI-wiecznego grodu w Owidzu, czy przejść się alejkami pięknego arboretum w Wirtach. W te okolice można dojechać korzystając z popularnej Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i ruszając w trasę z Kościerzyny. Do szybkiej orientacji bardzo przydaje się mapa z oficjalnej strony Kociewskich Tras Rowerowych.

Do zobaczenia na Kociewiu! :-)

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Groby pomordowanych w Szpęgawsku
Pojezierze Starogardzkie, Pojezierze Kaszubskie, Kociewie
Trzeba być nie całkiem jak się należy, by w drugą niedzielę pod rząd o siódmej trzydzieści (jeden) wsiadać w pociąg i jechać gdzieś tam w Polskę by cały dzień kręcić... [»]
Wisła na wysokości Piekła
Pobrzeże Gdańskie, Żuławy Wiślane
Motywowani świadomością, czy też nadzieją, że takie wydarzenie naszego pokolenia więcej nie spotka, pojechaliśmy z Maćkiem zobaczyć wielką wodę na Wiśle z bliska.... [»]
Przed nowym mostem pod Kwidzynem
Dolina Dolnej Wisły, Żuławy Wiślane
Dwa dni po oficjalnym otwarciu pojechaliśmy zobaczyć nowy most na Wiśle pod Kwidzynem. Tym razem PKP były dla nas łaskawe i nie tylko zmieściliśmy się do podstawionego... [»]
Rowerowa majówka na rowerach
Bory Tucholskie, Kociewie, Kujawy
Majowa przygoda złapała nas już na peronie gdańskiego dworca. Pociąg, którym zamierzaliśmy dotrzeć do Bydgoszczy, wjechał na peron stacji Gdańsk Główny wypełniony... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Nad Jeziorem Sulejowskim w Barkowicach
Łódzkie
Po jesiennej wycieczce do Sieradza, Uniejowa i Poddębic, ponownie trafiliśmy w ciekawe, a mimo to niedostrzegane przez wielu Polaków, Łódzkie. Zachodnią część... [»]
Zamek w Bobolicach
Wyżyna Krakowsko-Częstochowska
Rowerowe wakacje w tym roku zaczęliśmy od kilkudniowego pobytu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Po jesiennej wycieczce dookoła Beskidu Śląskiego i wokół Subregionu... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Droga rowerowa w Dolomitach
Dolomity, Alpy Wschodnie
Prawie pięćset kilometrów na rowerze, cztery alpejskie przełęcze, w tym dwie terenowe, setki ciao i salve od i do włoskich kolarzy, dwie burze wysoko w górach. W... [»]
Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

Wojtek 18 lipca 2017 r.

Jak zwykle wspaniały opis wycieczki. Podziwiam zapał w podróżowaniu. Ja noszę się z zamiarem rowerowego wyjazdu na 2-3 dni, ale jakoś zawsze są inne zajęcia.

szy 6 sierpnia 2017 r.

Dzięki, Wojtek :). My też nie podróżujemy w kazdy weekend - też mamy zupełnie normalne życie oprócz podróży. Ale jednak w miarę regularnie staramy sobie wygospodarować kilka dni na wspólny wyjazd co jakiś czas. To przecież nie takie trudne :)

Pozdrawiamy :)

Andrzej Budnik 11 sierpnia 2017 r.

Nie jestem w stanie Mavicowi wybaczyć tej kamery. Mobilnością bije wszystkie drony, ale jak postawisz obrazek z Mavica obok zdjęcia z aparatu, to aż się gryzie. To samo jest niestety z wideo.

szy 19 sierpnia 2017 r.

Andrzej,

może raczej powinieneś za taki stan rzeczy obwinić moją nieudolną obróbkę ;). Nie mam oczywiście zbyt dużej wiedzy w temacie dronowych aparatów, ale... myślę że jednak można dużo więcej i lepiej wyciągnąć, niż widzisz to u mnie. Myślę że taka jedna nasza koleżanka jak wzbije się w powietrze... to zmienisz zdanie! :)

A propos wideo - wykorzystałem kilka zrzutów z filmów jako zdjęcia, chyba nad Wisłą - początkowo sądziłem że będzie to taka sama jakość i radośnie korzystałem z trybów "inteligentnych". Ale wychodzi to koszmarnie - różnica pomiędzy zdjęciem z Mawika a zrzutem... przepaść. W wyższej klasie dronów też tak jest?

Pozdro.

Dodaj komentarz