Kwitnący migdałowiec w parku zdrojowym w Jastrzębiu-Zdroju

You are here

Śląskie na rowerze: Subregion Zachodni

Na skróty:   mapa / zdjęcia (178) / komentarze (10) / blisko (4) / polecane (4)

Każdy turysta wie, gdzie leżą znane śląskie miasta jak Rybnik, czy Racibórz. Lecz gdy wspominałem o planach wyjazdu do Subregionu Zachodniego, znajomi wyobrażali sobie mnie jadącego na rower gdzieś pod niemiecką granicę. A tymczasem Subregion Zachodni to potoczne określenie Związku Gmin i Powiatów Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego z siedzibą w Rybniku. Ciekawego i - wbrew wciąż funkcjonującym, mylnym wyobrażeniom - zielonego i przyjaznego rowerzyście regionu, świetnego na małą, weekendową wyprawę rowerową. 

Nasi Partnerzy

Śpiwory i kurtki puchowe
Ubezpieczenia turystyczne
Trasa: Jastrzębie-Zdrój - Żory - Czerwionka - Rybnik - Kuźnia Raciborska - Racibórz - Jastrzębie-Zdrój
Pobierz plik gpx: www.znajkraj.pl-subregion-zachodni-2016.gpx (172.58 KB).
Szlak rowerowy na Pojezierzu Palowickim
Szlak rowerowy na Pojezierzu Palowickim

Rowerem po zielonym Śląsku

Niewiele mówiąca w ogólnopolskim ujęciu nazwa regionu wydaje się pasować do nieporozumień i mitów na temat województwa. Zakłady przemysłowe, pokopalniane hałdy, zaniedbane budynki i zanieczyszczone powietrze - tak wciąż wielu myśli o Śląskiem. A tymczasem w wielu zakątkach województwa śląskiego można spędzić dzień lub weekend na rowerze, jeżdżąc po lasach, parkach krajobrazowych, odwiedzając rezerwaty przyrody. W tym na trasach rowerowych między Jastrzębiem-Zdrojem, Rybnikiem i Raciborzem, dokąd przyjechałem w kwietniowy weekend.

Kwitnący migdałowiec w parku zdrojowym w Jastrzębiu-Zdroju
W parku zdrojowym w Jastrzębiu-Zdroju

Kwitnący migdałowiec w parku zdrojowym

Przejażdżkę po Subregionie Zachodnim zacząłem w Jastrzębiu-Zdroju, w parku zdrojowym, jednym z największych parków w województwie. I od samego początku wpadłem w zielone klimaty Śląskiego. W tych dniach park zakwitał nadchodzącą wiosną. Kwietniki pełne były tulipanów, narcyzów, żonkili, kwiaty obsypały też drzewa magnolii i migdałowca. Wszystko było zupełnie inne niż górniczy wizerunek miasta, tworzony głównie przez medialne doniesienia z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jednak to właśnie tam, pod główną bramę wjazdową jastrzębskiej kopalni, pojechałem prosto spod niedawno otwartego inhalatorium solankowego w parku zdrojowym.

Kopalnia Jastrzębie Jastrzębskiej Spółki Węglowej
Kopalnia Jastrzębie Jastrzębskiej Spółki Węglowej

Industriada - święto Szlaku Zabytków Techniki

Zwiedzanie kopalni nie było możliwe, jednak stojąc pod bramą pomyślałem o Industriadzie - wyjątkowym święcie Szlaku Zabytków Techniki, jakie od sześciu lat odbywa się w czerwcu na Śląsku. Podczas tego jednego weekendu w roku odżywają dziesiątki obiektów przemysłowych regionu. Wejść do zwykle niedostępnego miejsca, wziąć udział w pokazie niezwykłych możliwości śląskich maszyn, czy spotkać niezwykłą osobę - takie możliwości daje raz w roku Industriada. W poprzednim roku w wydarzeniach święta udział wzięło prawie 80 tysięcy osób. Popularność Industriady napędzana jest przez ciekawość i sentyment mieszkańców Śląska, a także turystów przyjeżdżający z całej Polski właśnie dla tego wydarzenia.

Osiedle familoków w Czerwionce-Leszczynach
Osiedle familoków w Czerwionce-Leszczynach

Familoki - tradycyjne osiedla górnicze

Wśród oryginalnych górniczych klimatów Śląska, w tym i Subregionu Zachodniego, są tradycyjne osiedla górnicze, tzw. familoki. Najbardziej efektownym na mojej trasie było osiedle familoków w mieście Czerwionka-Leszczyny. Na pierwszy rzut oka może się wydać, że wszystkie domy są tutaj takie same. Jednak już po chwili uważne oko dostrzeże, że każdy z około 100 domów jest inny. Od sąsiada różni się kształtem mansardy, wolim okiem w dachu, wykończeniem z desek, wstawkami z jasnego koloru cegieł, fragmentem muru pruskiego, malowaniem detali. Zaraz po wybudowaniu, dokładnie sto lat temu, osiedle w Czerwionce wyróżniało się nowoczesnością i samowystarczalnością. Sieć wodociągową i elektryczną, ogródki, sklep i piekarnię, pralnię i suszarnię, magiel - kopalnia Dubensko zapewniała mieszkającym tu górnikom wszystko czego potrzebowali. Podobne, choć już nie tak finezyjnie budowane osiedla, oglądałem jeszcze w Rybniku.

Na szlaku rowerowym na Pojezierzu Palowickim
Na szlaku rowerowym na Pojezierzu Palowickim

Po Śląskiem po szlakach rowerowych PTTK

Przyjemnym walorem podróżowania po Śląskiem są przyzwoite szlaki rowerowe PTTK, z których w dużej części korzystałem na przygotowanej trasie dookoła Subregionu Zachodniego. I mimo że nie były to drogi rowerowe, po jakich mieliśmy przyjemność podróżować po niemieckiej Brandenburgii, to bez wątpienia są tym, co ułatwia organizację przyjemnego, rowerowego wypadu. Już na początku trasy, za Żorami, wjechałem na żółty szlak biegnacy nad samym brzegiem stawu Gichta na tzw. Pojezierzu Palowickim. I zaraz trochę żałowałem, że obrany kierunek na pobliską restaurację Śląskich Smaków nie pozwala ruszyć leśnymi trasami rowerowymi parku krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich, ciągnącymi się w stronę Rybnika. Propozycje ponad 200 rowerowych tras znaleźć można na stronie Śląskiej Organizacji Turystycznej.

Aplikacja na telefon Śląskich Smaków
Aplikacja na telefon Śląskich Smaków

Zupa chrzanowa i krem z pieczonego buraka

Wspomnianą restauracją był Zajazd Kasztelański w Orzeszu. Zachwyciłem się żymlokiem jako przystawką, potem zupą chrzanową, a potem jeszcze żeberkami z panczkrautem. Taaak, dla przyjezdnego spoza Śląska atrakcją w restauracji będzie nawet rozszyfrowywanie karty dań :-). Następnego dnia szlak kulinarny Śląskie Smaki zaprowadził mnie jeszcze do restauracji ośrodka wypoczynkowego Stodoły za Rybnikiem, a trzecim lokalem Śląskich Smaków na mojej trasie była resturacja hotelu Laskowo. Tu moje kubeczki smakowe wypieścił krem z pieczonego buraka, który szybko przywołał wspomnienie oryginalnych smaków poznawanych podczas wycieczki po Beskidzie Śląskim w tamtejszych restauracjach Śląskich Smaków.

Zespół klasztorno-pałacowy w Rudach
Zespół klasztorno-pałacowy w Rudach

Na kolację do Laskowa trafiłem po krótkiej wizycie pod pięknym Pocysterskim Zespołem Klasztorno-Pałacowym w Rudach, należącym do najcenniejszych zabytków architektonicznych Górnego Śląska. Odrestaurowany zaledwie kilkanaście lat temu kompleks pocysterski mieści sanktuarium maryjne, uważane za najstarsze na Śląsku. A wkrótce być może zostanie wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO, o co starają się miejscowi samorządowcy. Niestety, piszę o wizycie "pod", a nie "w" zespole w Rudach, gdyż przybyłem tutaj mocno spóźniony, długo po godzinach otwarcia. Powodem spóźnienia była... meluzyna z Zaczarowanej Chaty.

Zaczarowana Chata w Rudach
Zaczarowana Chata w Rudach

Meluzyna z Zaczarowanej Chaty w Rudach

Śląską meluzyną okazała się Barbara Kmiecik prowadząca Zaczarowaną Chatę w Rudach. Jadąc tam spodziewałem się, że zobaczę jeszcze jedną placówkę edukacyjną dla dzieciaków, na pewno nie miejsce, w którym będzie się dobrze czuł prawie 40-letni facet. Tymczasem... Pani Basia porwała mnie w świat staropolskich wierzeń i przesądów, w bajecznie kolorowe i fantazyjnie przygotowane wnętrza prowadzonego przez Jej rodzinę miejsca. Była wspomniana meluzyna - pół kobieta, pół wąż, byli płanetnicy kierujący pogodą i zjawiskami meteorologicznymi na niebie, był też bebok, straszący dzieci na Śląsku. I chyba z setka innych postaci z dawnych staropolskich podań, w pieczołowicie zaaranżowanych scenach. A oprócz ekspozycji na temat dawnych wierzeń, drugą kondygnację Zaczarowanej Chaty zajmują Indianie obydwu Ameryk - oryginalne, ale także drobiazgowo odtwarzane eksponaty opowiadające o tradycjach indiańskich.

Zabytkowa stacja w Rudach
Wąskotorowy tabor kolejowy w Rudach

Zabytkowa stacja kolei wąskotorowej w Rudach

Maleńkie Rudy wyrastają na jedno z najciekawszych miejsc w Subregionie Zachodnim. Oprócz zespołu klasztorno-pałacowego i Zaczarowanej Chaty, turystów i pasjonatów do Rud przyciąga także zabytkowa stacja kolei wąskotorowej. Pierwszy dworzec, wybudowany przez Górnośląskie Koleje Wąskotorowe, powstał tutaj ponad sto lat temu, a w szczycie przewozów, w latach 50-tych ubiegłego wieku, biegnąca tędy linia łącząca Gliwice z Raciborzem w ciągu roku przewiozła prawie 2 miliony osób! Dzisiaj podziwiać tutaj można budynek dawnej lokomotywowni i wąskotorowy tabor kolejowy - kilkanaście lokomotyw, kilkadziesiąt wagonów i urządzeń technicznych. Często organizowane są przewozy turystyczne oryginalnymi składami po dawnej linii, a w odrestaurowanym budynku stacji funkcjonuje kawiarnia.

Kościół w Palowicach na Szlaku Architektury Drewnianej
Kościół w Palowicach na Szlaku Architektury Drewnianej

Drewniane kościoły Szlaku Architektury Drewnianej

Wśród zabytków województwa śląskiego, w tym także Subregionu Zachodniego, warto zwracać uwagę na drewniane kościoły Szlaku Architektury Drewnianej. Jest ich na tzw. Pętli Rybnickiej dziesięć i stanowią ciekawe urozmaicenie krajoznawcze trasy. Najstarszym zabytkiem budownictwa drewnianego na ziemi rybnickiej jest kościół Świętej Katarzyny i Matki Bożej Różańcowej w Rybniku, a na mojej trasie zobaczyłem jeszcze kościoły w Jastrzębiu, Palowicach, Bełku, Łaziskach i Gołkowicach. Ten w Palowicach, wyżej na zdjęciu, został przeniesiony tam z Leszczyn. Co ciekawe, w Leszczynach wspomina się dawny kościół z wielkim sentymentem, a na miejscu gdzie kiedyś stał, postawiono drewnianą konstrukcję imitującą kształt dawnego kościoła.

Kaplica zamkowa w Raciborzu
Kaplica zamkowa w Raciborzu

Śląska kaplica Sainte-Chapelle w Raciborzu

Najbardziej efektownym zabytkowym obiektem na jaki trafiłem w podroży po ziemi raciborskiej była kaplica zamkowa św. Tomasza Kantuaryjskiego w Raciborzu. Efektownie odrestaurowana, urzekająca strzelistą sylwetką z zewnątrz i pięknymi architektonicznymi detalami wewnątrz nazywana jest śląską Sainte-Chapelle. Gotyckie kolumienki, kapitele, służki, maswerki, sedilia... Porównanie do paryskiej kaplicy jest na pewno zasłużone. Zresztą cały kompleks zamkowy w Raciborzu cieszy stanem utrzymania, a jednocześnie bawi oryginalnością pełnionej funkcji. Zajmujący północną część zamku Browar Zamkowy w Raciborzu jest chyba najefektowniej zlokalizowanym browarem w Polsce. A na pewno tym o najstarszych piwowarskich tradycjach na Górnym Śląsku - jego początki datuje się już na XIV wiek.

Szlak rowerowy przez rezerwat Łężczok
Szlak rowerowy przez rezerwat Łężczok

Przez największy rezerwat przyrody województwa śląskiego

Tuż przed Raciborzem odwiedziłem największy rezerwat przyrody Śląskiego - Łężczok. Przejazd przez piękne, naturalne tereny w wiosenny, słoneczny dzień - aleją wśród pomnikowych drzew po grobli między stawami rezerwatu, wśród śpiewów ptaków, bujnej zieleni - był jednym z najsympatyczniejszych momentów wyjazdu. Terenami tymi zarządzali już w XIV wieku cystersi z odwiedzonego wcześniej zespołu klasztornego w Rudach. W starorzeczu Odry stworzyli system sztucznych zbiorników i stawów hodowlanych. Wśród historycznych zapisów dotyczących Łężczoka pojawia się także Jan III Sobieski, który miał tu posadzić kilka dębów w drodze ku słynnej bitwie pod Wiedniem. Dzisiaj szacuje się, że aż 64% tutejszego drzewostanu jest w wieku powyżej 100 lat Prawda, że wszystko to diametralnie odbiega od nieszczęsnych śląskich stereotypów? W dodatku Łężczok nastrojem przypominał mi nasze wspaniałe, kaszubskie jeziora mirachowskie.

W muzeum kowalstwa w Bieńkowicach
W muzeum kowalstwa w Bieńkowicach

Kowalskie tradycje w Bieńkowicach

Na koniec dnia i prawie na koniec trasy czekało mnie jeszcze jedno wyjątkowe spotkanie - z ósmym i dziewiątym pokoleniem kowalskiej rodziny Socha. W zabytkowej kuźni w Bieńkowicach ojciec i syn kultywują tradycje ojców, dziadków i pradziadków, prowadząc rodzinny kowalski interes którego początki sięgają aż 1702 roku! Kiedyś we wsi było ponad 400 koni, dzisiaj około 20, więc większość zamówień stanowią obecnie prace artystyczne, jak ozdobne bramy i ogrodzenia. Sympatyczny pan Jan ze swadą opowiada o swoim fachu i życiowych doświadczeniach.

Na żółtym rowerowym szlaku nad Odrą
Na żółtym rowerowym szlaku nad Odrą

O Śląskiem w Internecie

Zachęcam do korzystania z Internetu przy planowaniu Waszej rowerowej wycieczki w Śląskie. Szczegółowe opisy obiektów, trasy rowerowe - nawet w wymiarze 3D, audiowycieczki, których słuchałem już przed wyjazdem w Beskid Śląski, wiele informacji praktycznych - to wszystko czeka na turystę w portalu turystycznym województwa śląskiego www.slaskie.travel. Swoje wrażenia dokładają też blogerzy podróżniczy. Miejsca do zobaczenia na Śląsku pokazuje Karol Werner - może wkrótce trafi także do Subregionu Zachodniego? Dla podróżujących z dziećmi świetnym źródłem informacji o Śląskiem jest blog Basi Salamon-Szympruch. Atrakcje województwa śląskiego odkrywa regularnie także Agnieszka Ptaszyńska.

Tulipany przed Katedrą Ziemi Rybnickiej
Tulipany przed Katedra Ziemi Rybnickiej

Ze Śląskiego po raz kolejny wracałem pełen pozytywnych emocji i wspomnień. Około 200-kilometrowa, zaledwie trzydniowa pętla wokół regionu pokazała pełne kwiatów miasta, pozwoliła pojeździć dobrymi szlakami rowerowymi, trafić w ciekawe miejsca. I spotkać pozytywnych ludzi, oddanych swoim pasjom i regionalnym tradycjom.

A Ty? Kiedy jedziesz w Śląskie? :-)

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Na drodze w kierunku przełęczu Szarcula
Beskid Śląski, Śląsk Cieszyński
Gdy chcę uciec od wibrującego telefonu, zgiełku miasta i niewysychających strumieni social mediów, pakuję sakwy i wsiadam na rower. Szukam nieskrępowanej towarzystwem... [»]
Zachodzące Słońce pod Śnieżnikiem
Sudety, Góry Bialskie, Masyw Śnieżnika
Szlak narciarstwa biegowego gmina Stronie Śląskie przygotowała już w 2013 roku. Przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika poprowadzono trasy narciarskie, dzięki wsparciu... [»]
Mgły nad Kotliną Liptowską
Tatry, Podhale
Trasa dookoła Tatr zajmuje ważne miejsce w hierarchii dokonań większości polskich turystów-kolarzy. Wielu realizuje ją na początku przygody z turystyką rowerową, a innym... [»]
Uliczka w Znojmie
Morawy Południowe
Białoruś, Gruzja, Grecja... Gdzie my nie mieliśmy jechać w tym roku, zawsze jednak los miał coś przeciwko naszym planom. Dzięki rekomendacji Agaty i Emila... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Na rowerach po zimowym Helu
Mierzeja Helska, Kaszuby
Hel odwiedzaliśmy wielokrotnie - na rowerach latem, zimą na nartach biegowych. Tym razem poszliśmy w ślady przewrotnej zimy, zrezygnowaliśmy z leniwego spaceru po... [»]
Przed pałacem w Poddębicach
Łódzkie
Utarło się, że województwo łódzkie ma swój specyficzny, przemysłowy i mało atrakcyjny turystycznie wizerunek. Że łatwo w Łódzkiem o postindustrialne klimaty, wielkie... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]
Weselny orszak spod domu pana młodego
Maramuresz, Bukowina, Karpaty
W tym roku miało nie być wymuskanych atrakcji, dopracowanej w każdym szczególe oferty turystycznej i wystrzyżonych trawników. Na wakacyjny, rowerowy wyjazd szukaliśmy... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Sina Droga
Góry Izerskie, Sudety
W Chatce Górzystów, czy w Schronisku Orle? Jakie ciasto - biszkoptowe, czy jednak klasyczne? Popić piwem polskim, czy czeskim? Naleśniki z jagodami podawane w Górach... [»]
W tle dawna latarnia na Górze Szwedów
Mierzeja Helska, Kaszuby
Taki Hel trudno poznać - kameralny, bez tłumów, które oblegają go latem. Na dodatek pięknie zaśnieżony i zmarznięty. Tylko foki w helskim fokarium i my byliśmy tego dnia... [»]
Ruiny kościoła w Steblewie
Żuławy Wiślane, Mierzeja Wiślana
Tydzień temu z Pszczółek ruszyliśmy na zachód, w kierunku miejsc związanych z historią Wolnego Miasta Gdańska. Wczoraj w przeciwną, na wschód, na Żuławy Gdańskie. W... [»]
Trzy byki na śniadaniu
Puszcza Białowieska
To były tylko trzy dni na nartach w Puszczy Białowieskiej, jednak wrażeń przywieźliśmy tyle, że starczyłoby na dłuższą wyprawę. Ola na pewno zapamięta jelenie,... [»]

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

Marta 11 czerwca 2016 r.
Bardzo mnie cieszy takie pokazywanie Śląska. Przeprowadziłam się tu prawie dwadzieścia lat temu, niestety z konieczności, wydawało mi się że życie mi się skończyło. Zmuszona byłam zbudować swój obraz Śląska, odnaleźć zieleń mieć gdzie odpoczywać po długiej pracy. Wszystko to przyszło najzwyczaj łatwo i szybko zaczęłam dostrzegać rzeczy jakich nie widzieli sami mieszkańcy. Po kilku latach to ja zaczęłam oprowadzać po okolicy moich sąsiadów i znajomych. Oni sami uwierzyli że mieszkają na czarnym i smutnym Śląsku z niedowierzaniem widząc co ja im pokazuję.  Pozdrawiam - dziekuję!!! Powodzenia! M.
szy 11 czerwca 2016 r.
Dzięki :) Rzeczywiście, czasem ulegamy fałszywym sądom i niepotrzebnie skreślamy nieznane miejsca. Mam nadzieję, że moimi relacjami zachęcam do odwiedzin na Śląsku i w całym Śląskiem :) Pozdrawiam :)
Michał W. 11 czerwca 2016 r.
Cześć! Chciałem napisać to samo co Marta że to naprawdę dobra robota zacząć pisać o Śląsku. Obserwuję promocję regionu i przewijają się głównie kopalnie, górnicy. Nawet teraz Industriada. Dlaczego nie ma święta śląskiej zieleni? Śląsk jest niewiarygodnie zielonym obszarem. Jeżdżąć dużo po Polsce czasem nie widzę tylku lasów co u nas na śląsku. A każdy weekend z rodziną spędzamy gdzieś w lesie. Właśnie na rowerze z córką. Dziękujemy za garść inspiracji.  Michał z Rodziną
Kuba 13 czerwca 2016 r.
Śląskie jest super - sam staram się pokazywać to na swoim blogu - mnóstwo zieleni, lasów, stawów, jezior, a przy tym klimatyczna postindustrialna architektura i jedyne w swoim rodzaju familoki :) Całkiem niedawno wędrowałem w tej okolicy - pieszym Szlakiem Husarii Polskiej, który biegnie przez Racibórz, do Krzanowic (zaczyna się w Będzinie). Zachwycił mnie Łężczok i zabytki w Rudach. Cieszę się bardzo, że Śląskie się podoba :-) Pozdrawiam
szy 16 czerwca 2016 r.
@Michał, polecam się, dzięki za komentarz. Co do święta zieleni - mam mało kontatu z wiadomościami ze Śląska, ale sądzę, że niejeden piknik czy impreza rekreacyjna organizowane są z myślą o wyciągnięciu ludzi z domu. Na pewno ktoś tam na Śląsku o tym pamięta :)
szy 16 czerwca 2016 r.
@Kuba, dzięki :) O Szlaku Husarii Polskiej czytałem przed wyjazdem - świetnie że są ludzie, którzy takie ślady historii potrafią przekuć w funkcjonalne pamiątki :). Podrzucę linka do Twojego tekstu, dla zainteresowanych: http://pozaschemat.weebly.com/blog/szlak-husarii-polskiej-ra... Widzę jeszcze Jurę u Ciebie - wybieram się też niedługo. Pozdrowienia :]
Jimmytm 23 czerwca 2016 r.
witaj. jestem pod wrażeniem profesjonalizmu w opisach i planowaniu tras. Mam do czego dążyć ;) I mam skromne pytanie: Czy można gdzieś śćiągnąć tracki z Twoich tras?
szy 23 czerwca 2016 r.
@Jimmytm, bardzo dzięki, ale... to po prostu turystyka :) Moje tracki są zwykle w komplecie na GPSies, chociażby, ale zdarzają się często także na Traseo :), a już wkrótce wrócą tutaj, na Znajkraj. Kiedyś były, potem przy ktorejś ze zmian szablonu zniknęły i nie wróciły. Wrócą! http://www.gpsies.com/mapUser.do?username=znajkraj Pozdrawiam :)
Kamil 12 lipca 2016 r.
Bardzo fajny wpis, przyjemny w odbiorze :) Bardzo dobrze się czyta kogoś notatki z podróży lub wycieczek :) Szerokiej podróży :)
Adam 24 października 2016 r.
Ciekawy wpis. Mało jest informacji, wskazówek o turystyce na Śląsku.

Dodaj komentarz