Cerkiew św. Paraskewy w Kwiatoniu

You are here

Sercu bliski Beskid Niski. Rowerem po Małopolsce

Na skróty:   mapa / zdjęcia (248) / komentarze (9) / blisko (4) / polecane (4)

Gdy dwadzieścia lat temu przyjechałem po raz pierwszy do Beskidu Niskiego nie sądziłem, że kiedyś stanie się dla mnie tak wyjątkowym miejscem. W kolejnych latach Beskid Niski zdążył być tłem dla pieszych rajdów, rowerowych wypraw i miejscem nauki biegania na nartach. Był celem kilkudniowych ucieczek z dziewczyną, później z żoną - także okazją do oświadczyn i krótkiej podróży poślubnej. Pędzony tym niekończącym się sentymentem wiosną ponownie zajrzałem w bliskie mi, niskie progi. Były odwiedziny u starych znajomych, modlitwa przy krzyżu w Bielicznej, w Nieznajowej w duszy rozmowa z tymi co odeszli i trochę porządku we własnych myślach.

Nasi Partnerzy

Ubezpieczenia turystyczne
Śpiwory i kurtki puchowe
Fjord Nansen
Odzież i sprzęt turystyczny
Trasa: Nowy Sącz - Binczarowa - Kamianna - Izby k. Banicy - Brunary - Kwiatoń - Gładyszów - Radocyna - Bartne - Gorlice - Łosie - Grybów
Pobierz plik gpx: www.znajkraj.pl-beskid-niski-2016.gpx (108.46 KB).
Dwór obronny w Gładyszowie w Beskidzie Niskim
Ratusz w Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu

Niesamowite Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu

Moją rowerową majówkę w Beskidzie Niskim zacząłem trasę w miejscu niezwykłym - w Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu. To część Sądeckiego Parku Etnograficznego, będącego oddziałem nowosądeckiego Muzeum Okręgowego. Miasteczko tworzy kilkanaście różniących się funkcją budynków, powstałych w wyniku rekonstrukcji budowli z miejscowości dawnej Galicji. Razem tworzą kompletną imitację rynku z XIX wieku, która może służyć do podroży w czasy dawnej Galicji.

Zakład fotograficzny w Miasteczku Galicyjskim
Zakład fotografa przy rynku w Miasteczku Galicyjskim

Nad całością góruje efektowny ratusz, wybudowany według planów nieukończonego ratusza w Starym Sączu. Wewnątrz znajduje się hotel i kawiarnia. Przy kamiennym rynku stoi karczma, mieszcząca się kiedyś w Orawce. W bocznych pierzejach znajdują się między innymi - wyposażone w dawne sprzęty - poczta, apteka, gabinet dentysty, zakład zegarmistrza, fotografa i warsztat snycerski. Na środku placu stoi zrekonstruowana studnia ze Starego Sącza, a obok kapliczka Jana Nepomucena z Czchowa. Jak w każdym szanującym się miasteczku, jest i remiza z zabytkowym sprzętem strażackim.

Cerkiew z Czarnego w skansenie w Nowym Sączu
Cerkiew ze wsi Czarne w Sądeckim Parku Etnograficznym

Z okna w ratuszowym hotelu miałem widok na jeszcze jedną część nowosądeckiego parku etnograficznego - tzw. sektor kolonistów józefińskich kiedyś zamieszkującymi Galicję, zwanych także Niemcami Galicyjskimi. Obok niego wiedzie droga łącząca Miasteczko Galicyjskie z głównym terenem skansenu w Nowym Sączu, wartym poświęcenia mu czasu chociażby ze względu na piękną drewnianą cerkiew Św. Dymitra, przeniesioną tutaj z wysiedlonej wsi Czarne.

Cerkiew w Boguszy w Beskidzie Niskim
Cerkiew św. Dymitra w Boguszy

Dzięki wybraniu Nowego Sącza na start i metę mojej krótkiej wycieczki rowerem po Beskidzie Niskim, mogłem w końcu zobaczyć mniej popularne cerkwie, z którymi wcześniej nie było mi po drodze - w Królowej Górnej, Boguszy i Binczarowej. To przy nich znowu poczułem wyjątkowy nastrój Łemkowszczyzny, jedynej takiej krainy we współczesnej Polsce. Jedynej z taką historią, szczęśliwie wciąż nierozmytą przez agresywny, współczesny świat. Łemkowszczyzny, wciąż po cichu snującej swój smutek po pustych beskidzkich dolinach.

Wnętrze cerkwi św. Paraskewy w Czyrnej
Wnętrze cerkwi św. Paraskewy w Czyrnej

Prawie trzydzieści cerkwi w trzy dni

Potem, w ciągu kolejnych trzech dni jazdy odwiedziłem jeszcze cerkwie w Kamiannej, Polanach, Bereście, Piorunce, Czyrnej, Izbach, Bielicznej, Śnietnicy, Brunarach, Czarnej, Hańczowej, Skwirtnem, Kwiatoniu, Smerekowcu, Gładyszowie, Krzywej, Wołowcu, Bartnem, Bodakach, Ropicy Górnej, Bielance, Łosiach... Gdy tylko było to możliwe - zaglądałem do środka. Jeśli przyjąć, że za każdą cerkwią stała lokalna łemkowska społeczność, można wyobrazić sobie rozmiar ludzkiej krzywdy, jaka dokonała się tu podczas akcji "Wisła" w roku 1947.

Cerkiew w Bielicznej w Beskidzie Niskim
Poranek pod cerkwią w Bielicznej

Nocleg pod cerkwią w Bielicznej

Najpiękniejszą dla mnie zawsze będzie maleńka, greckokatolicka cerkiew św. Michała Archanioła w dawnej wsi Bieliczna. Cerkiew jako jedyna ocalała z liczącej kiedyś ponad 30 domów łemkowskiej wspólnoty, dzisiaj stoi w zupełnie pustej dolinie. Wyremontowana w latach 80-tych przez miejscowego proboszcza, dziś zadbana, jest coraz chętniej odwiedzana przez wędrujących po Beskidzie Niskim turystów i stanowi jedno z bardzo wyjątkowych miejsc w polskich górach. Atmosferę pamięci o dawnych mieszkańcach Bielicznej podkreśla znajdujący się tuż obok dawny łemkowski cmentarz. I żeliwny krzyż, stojący kilkaset metrów dalej na północnym zboczu Bielicznej. Sam, jeden, na środku pola - ostatni, niemy świadek łemkowskiej historii.

Cerkiew w Bielicznej w blasku Księżyca
Cerkiew w Bielicznej w blasku pełni Księżyca

To pod cerkwią w Bielicznej rozbiliśmy nasz pierwszy obóz podczas rajdu Klubu Imprez na Orientację Neptun po Beskidzie Niskim w 1997 roku, a wewnątrz cerkwi chroniliśmy się podczas wieczornej burzy. To na zboczach doliny Bielicznej dziesięć lat później uczyliśmy się z Olą jazdy na nartach śladowych i tu widzieliśmy wilka, podczas naszego miodowego tygodnia kilka lat później. I właśnie pod 220-letnim budynkiem cerkwi w Bielicznej, już przy świetle pełni Księżyca, rozstawiłem teraz namiot. Szedłem spać po 1 w nocy, razem z przyjaznymi łemkowskimi duchami.

W Domu na Łąkach w Izbach
W Domu na Łąkach wolnym od pośpiechu i owczego pędu

W towarzystwie Towarzystwa z Beskidu Niskiego

Późna pora o której dotarłem do Bielicznej wzięła się z wcześniejszej, przedłużonej wizyty w Domu na Łąkach - przyjaznym gospodarstwie agroturystycznym w sąsiednich Izbach. Prowadzący Dom na Łąkach Agnieszka i Andrzej są jednymi z pomysłodawców powstania stowarzyszenia Towarzystwo z Beskidu Niskiego. Stowarzyszenie skupia dzisiaj dziewięć gospodarstw agroturystycznych - z Wysowej-Zdroju, z Izb, z Ropek, Gładyszowa, Nowicy i Banicy - których łączy chęć prowadzenia turystycznego biznesu w odpowiedzialny sposób, z zachowaniem tradycji regionu, podkreśleniem jego historii i dorobku, oraz co bardzo rzuca się w oczy - w klimacie slow food.

Jadalnia w Domu na Łąkach
Przed wspólną kolacją w Domu na Łąkach

Dzikie Stoły - beskidzki slow food

Prawdziwą slow food fiestą są Dzikie Stoły - jeden z tych wyjątkowych pomysłów członków Towarzystwa z Beskidu Niskiego. Dzikie Stoły to przyjęcia na świeżym powietrzu, regularnie organizowane w najpiękniejszych miejscach Niskiego - pod "naszą" cerkwią w Bielicznej, na pastwiskach Regietowa, w Blechnarce czy Odernem. Jednak nie tylko miejsca są specjalne, ale i to, co na stołach: proziaki magurskie z ziołami, warzywa i mięsa pieczone w dzikim dole , burgery buraczane, burgery jaglano-marchewkowe , gulasz banicki z soczewicą, placuszki z miodem, tarta z jagodami, kruche ciasto z rabarbarem i daktylami... Odrobinę o klimacie Dzikich Stołów może mówić zwyczaj jadania wspólnej kolacji przez gospodarzy i gości Domu na Łąkach.

Cerkiew w Kwiatoniu w Beskidzie Niskim
Cerkiew św. Paraskewy w Kwiatoniu

Cerkiew w Kwiatoniu - najcenniejsza i najpiękniejsza

Malutka, wręcz skromna, cerkiew w Bielicznej nie może równać się pięknem z najcenniejszymi, drewnianymi cerkwiami Beskidu Niskiego, z których aż cztery zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO - w Brunarach Wyżnych, w Owczarach, w Sękowej i uważana przez wielu za najpiękniejszą - cerkiew św. Paraskewy w Kwiatoniu. Na przykładzie cerkwi w Kwiatoniu widać, jak wyraziste proporcje cerkwi mają symbolizować wszechświat: prezbiterium jako miejsce Boga, nawę - środkową część świątyni - jako miejsce ludu oraz babiniec - dla grzeszników i kobiet "nieczystych". Prostym schematem jednak nie sposób opisać wszystkich łemkowskich cerkwi - każda część Łemkowszczyzny ma swój typ, różniąc się w wyglądzie zewnętrznym głównym zarysem cerkwi, kształtem dachu, hełmu, czy kopuły.

Ikonostas cerkwi w Kwiatoniu
Ikonostas cerkwi w Kwiatoniu

Wspólnym elementem cerkiewnych wnętrz jest ikonostas - ściana udekorowana ikonami, wizerunkami świętych postaci i scen z ich życia, oddzielająca święty ołtarz w prezbiterium od wiernych w nawie głównej. Ikonostasy, jak i całe wnętrza łemkowskim cerkwi są często bogato dekorowane, z wykorzystaniem złota i żywych kolorów, a obrazy w każdym z nich ułożone według tego samego "świętego" porządku. Na mnie zawsze robią ogromne wrażenie, pozostając w bardzo dużym kontraście do przeważnie dość ascetycznego, drewnianego wizerunku zewnętrznego cerkwi.

Cerkiew w Czarnej w Beskidzie Niskim
Cerkiew w Czarnej

Siedemdziesięciu przewodników na Szlaku Architektury Drewnianej

Zwiedzanie pięknych wnętrz obiektów Szlaku Architektury Drewnianej od kilku lat ułatwia Małopolska Organizacja Turystyczna, która spośród lokalnych społeczności zatrudnia przewodników po swoich drewnianych zabytkach. W tym roku, do końca września, w aż 71 obiektach Szlaku w całej Małopolsce obecny będzie przewodnik, który opowie Wam o historii i wartości każdego z nich. Takie informacje zawsze robią na mnie bardzo pozytywne wrażenie - to nie tylko korzyść turysty, ale także, lub przede wszystkim, szansa na zawodową aktywizację dla osób z niewielkich miejscowości Małopolski. Kciuk w górę, MOT!

Ikona odnaleziona podczas remontu cerkwi w Kwiatoniu
Ikona odnaleziona w cerkwi w Kwiatoniu

I tak, przed laty, chcąc zajrzeć do którejś z beskidzkich cerkwi, należało poprosić o klucz, znajdujący się zwykle w najbliższym domu. Teraz, gdy tylko zatrzymałem się przed cerkwią w Kwiatoniu, z pobliskiego domu wyszedł mężczyzna, którym zaraz okazał się jeden ze wspomnianych przewodników. Był nim pan Jan Hyra, wieloletni opiekun i dobra dusza cerkwi, wybrany jednym z "Ludzi Roku 2014" przez mieszkańców Małopolski. To on opowiedział mi o największym wydarzeniu w ostatnim czasie - odnalezieniu podczas prowadzonej renowacji 400-letniej ikony, ukrytej w parapecie cerkiewnego chóru, którą po renowacji wyeksponowano przed współczesnym ołtarzem. Kwiatoń opuszczałem z przekonaniem, że do takich miejsc, a w nich takich chwil z takimi ludźmi, powinna prowadzić każda podróż. A na tej stronie pan Jan Hyra opowiada więcej o swojej pracy.

Wielkanocne nabożeństwo w Bielance
Wielkanocne nabożeństwo w cerkwi w Bielance

Najlepszy czas na zwiedzanie cerkwi Beskidu Niskiego

Miałem sporo szczęścia do odwiedzanych cerkwi podczas tego wyjazdu - by wejść do środka wielu z nich nie trzeba było nikogo szukać. Od piątku trwało sprzątanie cerkwi i próby przed sobotnimi uroczystościami ślubnymi, nadchodzącymi komuniami i... nadchodzącymi świętami Wielkanocy w Kościele prawosławnym. W sobotę cały dzień - ostatnie przygotowania i wspomniane uroczystości, w niedzielę - cotygodniowe nabożeństwa, od poniedziałku - tydzień paschalny prawosławnych. To pewnie dlatego, wykorzystując wszystkie okazje i zaglądając do każdej z napotkanych cerkwi, zachwycając się klimatem Łemkowszczyzny, wszędzie byłem spóźniony.

Dziubyniłka w Gładyszowie
Skansen łemkowski Dziubyniłka w Gładyszowie

W prywatnym skansenie łemkowskim w Gładyszowie

Do Gładyszowa, a w nim prywatnego, niewielkiego skansenu łemkowskiego dotarłem już krótko przed zmrokiem. Właścicielami miejsca są, poleceni mi przez gospodarzy z Domu na Łąkach, państwo Danuta i Jan Dziubynowie, prowadzący także gospodarstwo agroturystyczne Dziubyniłka. Łemkowie, już emerytowani nauczyciele, z dumą pokazali mi stworzoną ciężką pracą ich własnych rąk Łemkowską Zagrodę Edukacyjną. Od drobnych przedmiotów codziennego użytku, mebli zbieranych od sąsiadów i skupowanych po okolicy, znajdowanych na aukcjach w Internecie i zwożonych z Polski, po ciężkie maszyny odtwarzane samodzielnie - Dziubyniłka to warte odwiedzin piękne dzieło dwojga łemkowskich zapaleńców.

Schronisko w Radocynie
Schronisko w Radocynie

Tego wieczora, po ciemku, w deszczu, z czołówką na kasku i po niestety fatalnej na rower drodze przez Krzywą i nieistniejące już Czarne, przed północą dotarłem do schroniska w Radocynie. Po drodze była jeszcze nocna wizyta na łemkowskim cmentarzu w Czarnem i szybka ucieczka przed psami z miejscowej bacówki. A na miejscu... głośna impreza - wieczór kawalerski kilku Słowaków. Co ciekawe, impreza wyłącznie śpiewana przy akompaniamencie harmonii.

Droga rowerem przez brody na Wisłoce
Kamienisty bród na Wisłoce

Radocyna i Nieznajowa - nieistniejące łemkowskie wsie

Tym co przyciąga w Beskid Niski, oprócz łemkowskich cerkwi, śladów po wysiedlonych cerkwiach, czy wojennych cmentarzy Dusana Jurkovica z I wojny światowej, jest przyroda. Najcenniejsze jej walory chroni Magurski Park Narodowy. Jadąc z Radocyny w kierunku Wołowca jechałem jego granicą, wyznaczoną przez nurt Wisłoki. W zupełnej głuszy, przez kolejne brody na rzece, w padającym deszczu, dotarłem do Nieznajowej, gdzie pierwszy raz dotarliśmy z Olą na nartach biegowych 10 lat temu.

Tabliczka w miejscu po cerkwi w Nieznajowej
Miejsce po cerkwi w dawnej Nieznajowej

Założona w 1546 roku Nieznajowa, w 1886 roku zamieszkana była przez ponad 330 osób, a w 1936 - przez około 250, w większości prawosławnych. Przed II wojną światową posiadała dwie cerkwie, dwa tartaki, sklepy, karczmę. Po wojennych zniszczeniach, wysiedleniach akcji Wisła i wydarzeniach powojennych dziś została tu jedynie dawna leśniczówka - dzisiaj chatka studencka, samotny dom w centralnym miejscu wsi, cmentarz i kilkanaście rozrzuconych po terenie dawnej wsi krzyży. Stojąc na drodze biegnącej przez dawną Nieznajową trudno wierzyć, że tak niedawno stało tutaj około 30 domów, choć tabliczki i ślady na cmentarzy wskazują na żywą pamięć potomków dawnych mieszkańców wsi. Na stronie Darka Zająca można przeczytać wspaniałą opowieść o Nieznajowej.

Rowerem po Beskidzie Niskim
Mostek nad Wisłoką koło dawnej wsi Długie

Obierz kierunek na Gorlickie-Sądeckie

W pieszych i rowerowych wędrówkach pomagają strony internetowe i aplikacje mobilne, dostarczając nie tylko szybkiej orientacji, ale przede wszystkim informacji o miejscach w które docieramy. Jedną z tych, z których korzystałem, była aplikacja Obierz kierunek, stworzona w ramach projektu promocyjnego Gorlickie-Sądeckie, przygotowanego między innymi przez powiaty gorlicki i nowosądecki oraz Małopolską Organizację Turystyczną. W telefoniczną apkę mogłem szybko rzucić okiem, bez konieczności rozwijania mapy, szczególnie w ostatniej, deszczowej części mojej trasy. A jeśli myślisz o przejrzeniu turystycznej mapy jeszcze przed wyprawą, odsyłam do serwisu "Góry i Ludzie" po mapy turystyczne online z wydawnictwa Galileos, w tym dwie Beskidu Niskiego.

W Zagrodzie Maziarskiej w Łosiu
W Zagrodzie Maziarskiej w Łosiu

Śladami łemkowskich maziarzy z Łosia

Wśród wielu obiektów, o których informuje telefoniczna aplikacja, jest też wyjątkowa Zagroda Maziarska w Łosiu. Wyjątkowa ze względu na temat o którym opowiada - to podróże maziarzy, Łemków, zajmujących się wyrobem i handlem smarem, wytwarzanym z wydobywanej w okolicy ropy naftowej. Łemkowscy maziarze na swoich wozach potrafili zjechać pół Europy, robiąc na swoim smarze niezły interes, o czym świadczyć mogą chociażby domy najbogatszych z nich stojące do dziś w Łosiu. Malutki łemkowski skansen w Łosiu wyjątkowy jest też z racji przesympatycznych pań tamże pracujących, które pozwoliły mi rozgrzać i schronić się przed ulewą.

Gorlice - Skansen Przemysłu Naftowego
Skansen Przemysłu Naftowego w Gorlicach

Pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa

Gorlickie Zagłębie Naftowe, do którego należy Łosie, należy do najstarszych obszarów wydobycia ropy naftowej na świecie! W kilkunastu miejscowościach położonych w dolinie Ropy czarne złoto wydobywano od wielu lat, a ostatnim miejscem przemysłowego wydobycia jest kopalnia w Lipinkach koło Gorlic. Wiele śladów po przemyśle naftowym w Beskidzie Niskim można obejrzeć w Gorlice w Skansenie Przemysłu Naftowego Magdalena, mieszczącym się na terenie dawnej kopalni ropy naftowej o tej nazwie. Do ciekawostek należy wspomnienie Ignacego Łukasiewicza, przybyłego do Gorlic ze Lwowa, prowadzącego tutaj badania nad wykorzystaniem ropy jako źródła światła. W ich efekcie w 1854 roku właśnie w Gorlicach zapłonęła pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa. Łukasiewicz posiadał także kopanie ropy naftowej, między innymi w Męcinie Wielkiej, Sękowej i Szymbarku.

Dwór obronny w Szymbarku w Beskidzie Niskim
Oryginalny dwór obronny w Szymbarku

Kasztel Gładyszów - dwór obronny w Szymbarku

W małopolskim Szymbarku znajduje się też jeden z najcenniejszych polskich obiektów renesansu - Kasztel Gładyszów. Będący warownym budynkiem mieszkalnym kasztel stoi na wysokiej skarpie nad Ropą. Obok mieści się jeszcze jeden oddział Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach - Skansen Wsi Pogórzańskiej. Nieopodal leżą wielkie małopolskie korale - symbol promocji regionu w ostatnich latach.

Deszczowy rowerowy Beskid Niski
Deszczowy rowerowy Beskid Niski

Tegoroczna podróż po Beskidzie Niskim była chyba pierwszą w mojej rowerowej karierze, której nie udało mi się planowo dokończyć. Ulewa okazała się silniejsza ode mnie - przemoczony zostawiłem rower pod opieką serdecznych sióstr felicjanek z Grybowa i najbliższym PKS-em pojechałem do Nowego Sącza po samochód, tym samym rezygnując z fragmentu trasy na której miałem jeszcze zobaczyć kilka drewnianych kościołów Małopolski. Dzięki temu jest po co wracać! :-)

Bród między Nieznajową a Wołowcem
Bród między Nieznajową a Wołowcem

Jak dojechać do Izb, Kwiatonia i Wołowca?

Rowerem! Ale można sobie pomóc dojeżdżając w region Beskidu Niskiego publicznym transportem zbiorowym. Z zachodniej, południowej i centralnej Polski można pociągiem dotrzeć do Tarnowa lub Krynicy-Zdroju, a ze wschodniej - do Gorlic, dzięki wskrzeszonemu niedawno połączeniu z Rzeszowa. Jeśli masz do dyspozycji samochód, świetnym punktem startowym do zwiedzenia małopolskiej części beskidzkich dolin będzie właśnie Nowy Sącz, gdzie na pewno nie zabraknie pensjonatów lub hoteli, pod którymi można zostawić samochód na kilka dni.

Rzeźby przed Izbami, w tle Lackowa
Rzeźby przed Izbami, w tle Lackowa

Noclegi w gospodarstwach agroturystycznych

Najpopularniejszą opcją noclegową są kwatery prywatne i gospodarstwa agroturystyczne. Wśród tych ostatnich polecam członków Towarzystwa z Beskidu Niskiego, o którym wspominałem w tekście wcześniej. Pozostałych warto szukać na stronach internetowych lokalnych samorządów. Ciekawe prywatne miejsca noclegowe znaleźć można również w Airbnb - rejestrując się z naszego polecenia dostaniesz 85 złotych a conto pierwszego noclegu. Atrakcyjne oferty noclegów w hostelach, pensjonatach i hotelach można znaleźć także w serwisie Booking.com - właśnie w ten sposób trafiłem do Miasteczka Galicyjskiego w Nowym Sączu.

Szymon Nitka

Miejsca w pobliżu inne niedaleko

Przy krzyżu w dolinie Bielicznej
Beskid Niski, Karpaty
"Sercu bliski Beskid Niski", więc gdzie jak nie właśnie tam wybrać się w krótką podróż poślubną? W ciągu kilku dni odwiedziliśmy na rowerach wszystkie przygraniczne... [»]
Dolina Czertyżnego
Beskid Niski, Karpaty
Sześć dni spędziliśmy na narciarskim szlaku w Beskidzie Niskim. Narty śladowe okazały się świetną zimową alternatywą dla roweru. Wędrowaliśmy i poznawaliśmy, jak latem... [»]
Mgły nad Kotliną Liptowską
Tatry, Podhale
Trasa dookoła Tatr zajmuje ważne miejsce w hierarchii dokonań większości polskich turystów-kolarzy. Wielu realizuje ją na początku przygody z turystyką rowerową, a innym... [»]
Na drodze w kierunku przełęczu Szarcula
Beskid Śląski, Śląsk Cieszyński
Gdy chcę uciec od wibrującego telefonu, zgiełku miasta i niewysychających strumieni social mediów, pakuję sakwy i wsiadam na rower. Szukam nieskrępowanej towarzystwem... [»]

Rowerem po Polsce wycieczki rowerowe

Wyżyna Kielecka, Kotlina Sandomierska
To była trzecia część naszych rowerowych wakacji w Polsce. Na świętokrzyski odcinek szlaku Green Velo trafiliśmy po kilku dniach jazdy po rowerowych trasach Jury... [»]
Rowerem wokół jeziora Wigry
Suwalszczyzna
Gdy pięknie kolorowym zachodem Słońca nad jeziorem Wigry kończył się ostatni listopadowy weekend, docierałem właśnie do półmetka rowerowej wycieczki po pięknej... [»]
Na rowerach po zimowym Helu
Mierzeja Helska, Kaszuby
Hel odwiedzaliśmy wielokrotnie - na rowerach latem, zimą na nartach biegowych. Tym razem poszliśmy w ślady przewrotnej zimy, zrezygnowaliśmy z leniwego spaceru po... [»]
Przed pałacem w Poddębicach
Łódzkie
Utarło się, że województwo łódzkie ma swój specyficzny, przemysłowy i mało atrakcyjny turystycznie wizerunek. Że łatwo w Łódzkiem o postindustrialne klimaty, wielkie... [»]

Rowerem po Europie wyprawy rowerowe

Widok na Wittstock
Brandenburgia
Kiedy podczas zeszłorocznej majówki na rowerach w Niemczech zasmakowaliśmy jazdy po wyśmienitych szlakach rowerowych naszych sąsiadów, wiedzieliśmy, że to nieostatnia... [»]
Przez łubinowe pola w stronę Skaftafell
Austurland, Suðurland
Nasza rowerowa wyprawa na Islandię zaskoczyła nas równie mocno, jak wszystkich zaskoczyły linie lotnicze Wizz Air, uruchamiając połączenie z Gdańska do Keflaviku.... [»]
Nowy Ratusz w Hanowerze
Dolna Saksonia, Harz, Pogórze Wezerskie
Celem naszej tegorocznej czerwcowej podróży na rowerach była położona na północy Niemiec Dolna Saksonia. To drugi co do wielkości i najbardziej zróżnicowany niemiecki... [»]
Weselny orszak spod domu pana młodego
Maramuresz, Bukowina, Karpaty
W tym roku miało nie być wymuskanych atrakcji, dopracowanej w każdym szczególe oferty turystycznej i wystrzyżonych trawników. Na wakacyjny, rowerowy wyjazd szukaliśmy... [»]

Na biegówkach turystyka narciarska

Widok na dolinę Kleinwalsertal w Austrii
Vorarlberg, Alpy Wschodnie
Do doliny Kleinwalsertal w Austrii przyjechaliśmy zakończyć nasze zimowe wakacje na biegówkach. Po popularnym narciarskim eldorado w Ramsau am Dachstein w Styrii i po... [»]
Biała kraina Alpe di Siusi
Dolomity
Na wyjazd na biegówki w Dolomity czekaliśmy kilka lat, od rowerowej wyprawy po Alpach w 2012 roku. Krótki przejazd przez Alpe di Siusi wystarczył wtedy, by nasza... [»]
Widok z trasy biegowej Ramsau na stację gondoli
Alpy Wschodnie, Schladming-Dachstein
Są miejsca w Europie, gdzie prawie wszystko kręci się wokół biegówek. Tam satysfakcja narciarzy biegowych decyduje o sile i rozpoznawalności turystycznej marki, a stoki... [»]
Sceneria szlaku narciarskiego w Kuusamo
Północna Ostrobotnia
Co zrobić, gdy narty niecierpliwie wiercą się w pokrowcu, a za oknem zimą wiosna? Szukać śniegu. Na przykład w Finlandii - testując niedawno otwarte połączenie do... [»]

Ciekawe miejsca dobre propozycje

Zobacz także zainteresują Ciebie

Komentarze pytania i odpowiedzi

Łukasz 29 lipca 2016 r.

Świetny reportaż który przekonał mnie że warto wybrać się w Beskid Niski.
Piękne zdjęcia! Niestety mapa trasy jest niedostępna. Czy mógłbym prosić o aktualizację o mapę? Pozdrawiam

Wojtek 15 sierpnia 2016 r.

Bardzo ciekawa i niewzykle zachęcająca relacja. Wygląda na to, że w tej okolicy jest wszystko co lubię - szczególnie miejsca pozwalające przenieść się w przeszłość!

WebTurysta 11 września 2016 r.

Szkoda tylko, że jak już byłeś w N.Sączu to nie odwiedziłeś Starego Sącza, mógłbyś zobaczyć bardzo piękny rynek, klasztor oczywiście również pozostawiony ołtarz Papieski po wizycie Jana Pawła II w 1999r. oraz wiele więcej

Kamil 20 września 2016 r.

Piękne zdjęcia. Ciekawe budynki. Naprawdę warto odwiedzić te miejsca. Potrafisz człowieka przekonać :)

szy 3 października 2016 r.

@Łukasz, po zmianach na blogu z mapą powinno być lepiej. Jeśli jej nie ma - proszę odświeżyć stronę.
Dodatkowo można pobrać plik gpx z zapisem przejazdu - do odczytania nawet w Google Maps.

szy 3 października 2016 r.

@Wojtek, możesz przenieść się w przeszłość, a potem nawet wrócić do przyszłości ;)
Fajnie jest. Naprawdę, to jeden z takich niewielu jeszcze nietkniętych cywilizacją regionów. Tu wciąż w wielu miejscach, pięknych dolinach, nie ma mediów, dróg, więc nikt nie kupi działki i nie wybuduje domku, psując krajobraz. Ale wiecznie to na pewno trwać nie będzie :)

szy 3 października 2016 r.

@WebTurysta, następnym razem. Ostrzę sobie jeszcze turystyczne zęby na jazdę budowaną właśnie drogą rowerową nad Dunajcem - wtedy Stary Sącz będzie naturalnym punktem wyprawy :). Ale oczywiście wiem, pamiętam i spodziewam się Miasteczka Galicyjskiego w wersji oryginalnej :)

Bogdan M. 29 marca 2017 r.

Beskid Niski to polska perełka. Już 40 lat temu myśleliśmy że będzie się zmieniał. A on trwa w tej swojej zadumie. To prawdziwy fenomen. Bardzo się cieszę że wciąż kolejni turyści do niego wracają i pięknie go pokazują.

Pozdrawiam autorów.

szy 29 marca 2017 r.

To prawda, Beskid Niski ma swoją nieprzemijalną, piękną siłę. Wszystko idzie naprzód, a ta beskidzka zaduma trwa niewzruszenie. Tylko że coraz wyżej, coraz głębiej w Beskid Niski wchodzą kolejne domy i osiedla. Droga do Izb od Berestu już się bardzo zmieniła. Nowe asfalty, nowe uzbrojenia - wszystko pod nowe domy.

Dziękujemy, pozdrawiamy :-)

Dodaj komentarz