Zegar na placu Kröpcke w Hanowerze

You are here

Zegar na placu Kröpcke w Hanowerze

... ej stacji zapachowej do drugiej. Wystarczy pokręcić niewielką kulkę, by poczuć jeden z wielu zapachów opisanych na tablicy. Z Pogórza Wezerskiego zapamiętamy jeszcze oryginalne Bad Karlshafen. Oryginalne, bo to chyba pierwsze widziane przez nas miasto, którego wszystkie budynki w centrum wyglądały identycznie. Białe, z szarymi obramowaniami wokół okien i z wypisaną na elewacjach jednym krojem pisma nazwą lub funkcją publiczną, zrobiły na nas świetne wrażenie. Zapachowa stacja w Holzminden Podniebny spacer nad Wezerą A zaraz za Bad Karlshafen znajduje się udostępniona niedawno oryginalna atrakcja turystyczna - Weser-Skywalk. To wyjątkowa platforma widokowa umieszczona na fragmencie zbocza doliny Wezery, nazywanego Hanowerskimi Klifami. Zawieszona ponad ...

Zobacz więcej: Dolna Saksonia. Po Niemczech na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... obiny samozaparcia. Weser Skywalk, w oddali Bad Karlshafen Setki rowerzystów na szlaku nad Wezerą Mimo naszych wspaniałych wspomnień z Hann. Münden, nad Wezerę nie przyjeżdża się dla klimatu miast, a przede wszystkim dla drogi rowerowej. Mimo dopiero startującego sezonu trasą nad Wezerą jeździły setki rowerzystów w każdym wieku. Prowadząca nad rzeką trasa wije się wśród pól i zabudowań na brzegu. Czasem schodzi nad samą wodę, by za chwilę uciec w las na zboczu doliny, dając osłonę przed upalnym słońcem. W knajpkach i rowerowych przystankach nad wodą siedzą rowerzyści racząc się różnego rodzaju napojami. W niektórych z takich miejsc na rowerzystów czekają nawet wygodne leżaki, schowane pod parasolami. Nie korzystaliśmy z obawy, czy dal...

Zegar na placu Kröpcke w Hanowerze

Zegar na placu Kröpcke w Hanowerze

... formacyjne, a także drewniane kładki po szczególnie cennych fragmentach torfowiska. Szlak turystyczny w górach Harz Niespodziewanie ciekawe Duderstadt W drodze z Harzu nad Wezerę zatrzymaliśmy się w uroczym, szachulcowym Duderstadt. Jednak to nie uliczki z muru pruskiego zapamiętamy stąd najbardziej, a uśmiech losu i wspomnienie życzliwej pomocy rodaka. Gdy mocno spóźnieni dotarliśmy do pensjonatu, gdzie mieliśmy nocować, zastaliśmy zamknięte drzwi. Lekko zrezygnowani, trafiliśmy na Polaka, pracującego w innym, renomowanym hotelu. Po chwili rozmowy okazało się, że córka właściciela "naszego" pensjonatu pracuje ze spotkanym Polakiem w tymże hotelu, a po kolejnych kilku minutach powiadomiony przez córkę nasz gospodarz otwierał nam o północy pensjo...

Przeczytaj wszystko: Dolna Saksonia. Po Niemczech na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych