Ze Sport Arsenalem przez Alpy

You are here

Ze Sport Arsenalem przez Alpy

... ma Alpe di Siusi Mikroprzygoda w alpejskiej kolejce Najpierw w kasie okazało się, że rowery jeżdżą gratis. Również te obładowane z każdej strony i także te z trzecim, też obładowanym, kołem. Za chwilę zaskoczył nas chłodny ochroniarz, gdy wykazał się zrozumieniem i serdecznością pod naszym adresem: wstrzymał długą kolejkę oczekujących, by w pierwszej gondoli umieścić nas dwoje z rowerem Oli, a do drugiej wprowadzić wyłącznie mój rower, bez pasażerów. Najwidoczniej nie chciał nas rozdzielać, odbierając przyjemność wspólnej jazdy gondolą, a jednocześnie też nie chciał narażać mojego bagażu na jazdę z obcymi osobami. Wyrazy uznania dla tego pana. Na Alpe di Siusi Po wyjściu z kolei ruszyliśmy w krótką drogę wśród piękny...

Zobacz więcej: Alpy Wschodnie na rowerach. Dolomity, Alpy Szwajcarskie i austriackie.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Trasy rowerowe w Niemczech

... e zakończyliśmy nasze wakacyjne kręcenie. Droga rowerowa w dolinie Renu Niezapomniane podjazdy pod alpejskie przełęcze Na pewno najbardziej zapadną nam w pamięci podjazdy pod alpejskie przełęcze. Pierwszy i największy zaczął się już trzeciego dnia - pod przełęcz Albula w szwajcarskich Alpach Retyckich podjeżdżaliśmy 40 kilometrów. W towarzystwie głośnych motorów, zagrzewających nas do wysiłku kolarzy na ich kilka razy lżejszych rowerach i pogwizdujących świstaków dotarliśmy na przełęcz wraz ze starszym sakwiarzem z Niemiec. Po Albuli była Pass dal Fuorn, na którą prowadziło już tylko kilkanaście kilometrów podjazdu, za to w większości w deszczu. Potem były przełęcze w Dolomitach: sympatyczna Passo Gardena zdobywana w zachodzącym Sł...

Ze Sport Arsenalem przez Alpy

Ze Sport Arsenalem przez Alpy

... zwykłych aut - było głośno i męcząco. Nie raz, wspinając się długim, krętym, kilkunastokilometrowym podjazdem, klaksonami wyrażano dezaprobatę z powodu naszej obecności na jezdni. W dodatku dobijał nas upał - z Bolzano wyjechaliśmy w okolicach południa. Ravioli z ricottą, rukolą i białym winem Tego dnia dojechaliśmy prawie do końca podjazdu, zaledwie... 19 kilometrów! Pokonał nas hałas, podjazd, Słońce i... piękny sad jabłkowy położony nad drogą. Szybka decyzja i kilkadziesiąt minut później siedzieliśmy pod rzędem dorodnych jabłoni, nad ravioli z rukolą, popijając je tanim białym winem. A z naszego "okna" w namiocie rozciągał się widok na Południowy Tyrol. Nie przeżyjecie tego w żadnym hotelu :-) Na płaskowyżu Alpe di Siusi, S...

Przeczytaj wszystko: Alpy Wschodnie na rowerach. Dolomity, Alpy Szwajcarskie i austriackie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych