Zaśnieżone drzewa

You are here

Zaśnieżone drzewa

... ze przez wiosenne klimaty. Prawdziwa zima na dobre pojawiła się właściwie dopiero za Stroniem Śląskim, przed Bielicami. Ale za to... jaka piękna zima! Jeśli istnieje narciarski raj, to drogi w nim na pewno wyglądają tak, jak w Górach Bialskich tego dnia. Śnieżne korytarze Gór Bialskich Szlak narciarski przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika ma swój początek w Bielicach. Dzięki uprzejmości gospodarzy gościnnej Chaty Cyborga, tutaj zostawiliśmy samochód, wrzuciliśmy na plecy podstawowy ekwipunek i ruszyliśmy w góry. Przez trzy dni wędrowaliśmy na nartach z jednej z ostatnich polskich wsi "na końcu świata", gdzie brak nawet zasięgu telefonii komórkowej, pod jeden z najbardziej znanych polskich ośrodków narciarskich na Czarnej Górze, w gwarny, kolor...

Zobacz więcej: Przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika na biegówkach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... s w Masywie Śnieżnika nie zawsze należą do spokojnych. I jedną z rzeczy, na które warto być przygotowanym, to ciasne nawroty na zjazdach przed Nową Morawą. Ciasne "agrafki", zakręcające prawie o 180%, w połączeniu z dużym nachyleniem zakrętów były sporym wyzwaniem. I świetnym narciarskim ćwiczeniem. Na krętych i wymagających zjazdach Strońskie trasy atrakcyjnością nie odbiegają wiele od tras jakuszyckich, a miejscami, ze względu na zmienność terenu, może nawet je przewyższają. Przed Stroniem Śląskim stoi jednak poważne marketingowe wyzwanie, by dotrzeć z reklamą do wszystkich zainteresowanych. W górach przez trzy dni powszednie nie spotkaliśmy więcej niż dziesięciu narciarzy z Polski. Za to tylko pierwszego dnia na pętli Wielki Szengen na...

Zaśnieżone drzewa

Zaśnieżone drzewa

... Masyw Śnieżnika Narciarska mapa ze Stronia była też okazją do wielu sympatycznych obserwacji. Dzięki niej przekonaliśmy się, że mieszkańcom gminy zdecydowanie zależy na promocji szlaku. W ciągu naszych dwóch i pół dnia mapę próbowano nam wręczyć chyba 7-8 razy. W oddziale PTTK, w pensjonacie jednym, drugim, w którejś knajpce, przy wyciągach, itp. Ale rekord zaangażowania pobił pracownik górnej stacji wyciągu w Bolesławowie, który przez głęboki śnieg brnął do nas chyba ze 100 metrów z mapą szlaku w ręku. Niestety, tylko po to by dowiedzieć się, że oczywiście ją mamy i korzystamy. Dzięki! :-) W kierunku Nowej Morawy W ogóle Bolesławów będziemy bardzo miło wspominać. Najpierw z racji spotkania na narciarskim szlaku z przemiłą l...

Przeczytaj wszystko: Przez Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika na biegówkach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych