Zamknięta szosa wzdłuż granicy

You are here

Zamknięta szosa wzdłuż granicy

... godniejszej wysokości dla rowerzysty? Szlak Green Velo na Podkarpaciu Co warto zobaczyć, gdzie warto pojechać? Choć... należy też uczciwie napisać, że wciąż bezdyskusyjnie ogromnym zaniedbaniem na Green Velo pozostaje kompletny brak informacji krajoznawczej na szlaku. Niestety, trudno co kilkanaście kilometrów nie przekląć pod nosem widząc tę samą tablicę informacyjną która stoi i w Elblągu, i pod Suwałkami, koło Łomży, w Lublinie, w Rzeszowie i w Kielcach. Drugiego takiego kuriozum o tej skali - ponad 1,000 kilometrów szlaku z tymi samymi tablicami! - zapewne nie znaleźlibyśmy na naszym kontynencie. Osobie pozbawionej wyobraźni, która podpisała się pod tak idiotycznym rozwiązaniem proponuję, by od dziś codziennie oglądała lub słuchała te...

Zobacz więcej: Podkarpackie na weekend: Wschodni Szlak Rowerowy wzdłuż granicy.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... o wyruszałem na mój pierwszy odcinek Green Velo na Podkarpaciu - trzydniową wycieczkę przez Pogórze Przemyskie i Pogórze Dynowskie do Rzeszowa. Przemyśl był też moją bazą podczas zwiedzania rowerem fortów Twierdzy Przemyśl, które rozrzucone wokół miasta łączy świetna Forteczna Trasa Rowerowa. I tym razem - przed wyruszeniem po Green Velo na północ - także zatrzymałem się w tym gościnnym mieście. Bardzo życzę Przemyślowi, by szlak Green Velo pomógł wykorzystać w pełni turystyczny potencjał miasta. Bo wciąż więcej Polaków pędzi w położone dalej Bieszczady, zamiast zainteresować się ciekawym Pogórzem Przemyskim i sąsiednimi regionami - tu przecież jest tyle miejsc, które są warte zobaczenia. Szlak Green Velo biegnący przez Przemyśl J...

Zamknięta szosa wzdłuż granicy

Zamknięta szosa wzdłuż granicy

... nosem widząc tę samą tablicę informacyjną która stoi i w Elblągu, i pod Suwałkami, koło Łomży, w Lublinie, w Rzeszowie i w Kielcach. Drugiego takiego kuriozum o tej skali - ponad 1,000 kilometrów szlaku z tymi samymi tablicami! - zapewne nie znaleźlibyśmy na naszym kontynencie. Osobie pozbawionej wyobraźni, która podpisała się pod tak idiotycznym rozwiązaniem proponuję, by od dziś codziennie oglądała lub słuchała ten sam serwis informacyjny lub codziennie czytała ten sam rozdział książki. A najlepiej niech zacznie od czytania codziennie niniejszego akapitu jej poświęconego, to może już nigdy takiej niedźwiedziej przysługi i czarnego PR nie zrobi tak bardzo pozytywnemu z założenia przedsięwzięciu. Miejsce Obsługi Rowerzystów w Wielkich Oczach ...

Przeczytaj wszystko: Podkarpackie na weekend: Wschodni Szlak Rowerowy wzdłuż granicy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych