Z widokiem na morze

You are here

Z widokiem na morze

... żnej, a w Choczewie panuje średniowieczna ciemnota. Chwilę przed tym mieszkańcy wsi opowiadali nam, jak to kiedyś we wsi grało się w piłkę czaszkami z grobowca. Grobowiec w Borkowie Lęborskim Po wizycie w grobowcu rodziny von Tesmar przestały nas dziwić wcześniejsze sceny sprzed sklepu w Borkowie. Tam miejscowi chłopi w ramach czynu społecznego ścinali drzewo w kasztanowej alei, a my czuliśmy się jak statyści na planie telewizyjnego serialu "Ranczo". Było i śmieszno, i straszno - na przemian. Nikt nie zginął. Oprócz kasztanowca. W Gniewinie zaskoczył nas - na zaledwie miesiąc przed imprezą - brak chociażby jednego elementu wskazującego na niezwykły przecież fakt goszczenia tutaj reprezentacji Hiszpanii podczas Euro 2012. Na płycie boiska w Gni...

Zobacz więcej: Majówka na Kaszubach - w krainie dworów i pałaców.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne

... to miejsce wygląda tak od lat. Od lat nie zrobiono nic, by dochować elementarnego poszanowania ludzkich szczątków. Czy nie jest wstyd gminie Choczewo w taki sposób zdobywać popularność? Do sąsiedniego Gniewina przyjeżdżają na Euro 2012 mistrzowie świata w piłce nożnej, a w Choczewie panuje średniowieczna ciemnota. Chwilę przed tym mieszkańcy wsi opowiadali nam, jak to kiedyś we wsi grało się w piłkę czaszkami z grobowca. Grobowiec w Borkowie Lęborskim Po wizycie w grobowcu rodziny von Tesmar przestały nas dziwić wcześniejsze sceny sprzed sklepu w Borkowie. Tam miejscowi chłopi w ramach czynu społecznego ścinali drzewo w kasztanowej alei, a my czuliśmy się jak statyści na planie telewizyjnego serialu "Ranczo". Było i śmieszno, i straszno - na pr...

Z widokiem na morze

Z widokiem na morze

... będzie tu strzały Davida Villi. Tylko dwa sztuczne, hiszpańskie byki groźnie spoglądały na nas sprzed gniewińskiego ośrodka. Gniewinu gratulujemy Euro! :) Ryba ze smażalni w Lubiatowie Kręcąc przez kolejne nordyckie wsie widzieliśmy wiele porzuconych domostw, opuszczone zakłady i hale produkcyjne. Są wsie, gdzie bezrobocie sięga 100%, a jedyne oficjalne utrzymanie stanowią nocne prace dorywcze kobiet w zakładach przetwórstwa rybnego. A tajemnicą Poliszynela są inne, mniej oficjalne, sposoby zarobkowania. I słynny odwiert w Łebieniu widzieliśmy, gdzie szukano gazu łupkowego. I z pięknej latarni Stilo na okolicę patrzyliśmy. A ładniej podanej ryby od dorsza ze smażalni w Lubiatowie nie jedliśmy nigdy. Trasa rowerowa R10 To samo Lubiatowo je...

Przeczytaj wszystko: Majówka na Kaszubach - w krainie dworów i pałaców.

Ostatnie relacje z tras rowerowych