Z Emilami rowerami po Bornholmie

You are here

Z Emilami rowerami po Bornholmie

... waru w Svaneke. Gustownie urządzona firmowa knajpka i oryginalne etykiety, podstawki pod kufle, a nawet kartony - wszystkie o kształcie tej duńskiej wyspy. Intuicja nam dobrze podpowiedziała, które z miast wybrać na bazę podczas rowerowej przygody na duńskiej wyspie. Wystawa żywności w wiatraku w Gudhjem Widok piękniejszy od zamku Żeby nie było tak różowo, są jednak atrakcje na Bornholmie, które rozczarowują. Na zamku Hammershus, polecanym w każdym z materiałów reklamowych Bornholmu, najpiękniejszy jest... rozpościerający się z niego widok na Morze Bałtyckie - dla niego warto przejść się kawałek i wspiąć na zamkowe wzgórze. Bo sam zamek dziś to tylko malownicze wspomnienie dawnych czasów świetności, w ostatnich stuleciach zaś źródło bud...

Zobacz więcej: Bornholm. W trzy dni dookoła wyspy.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... h. Mimo to nie odczuliśmy żadnego dyskomfortu podczas jazdy po wyspie: od leśnych dróg, przez niewielkie lokalne asfalty po główne szosy - wszędzie rowerzysta traktowany jest z respektem i uśmiechem. Często na rowerzystów czeka wydzielony pas jezdni, odgrodzony ciągłą linią od reszty jezdni. I mnóstwo szczegółowych drogowskazów. Ścieżka rowerowa w lesie Almindingen Od rotundy do rotundy Wrażenie na Bornholmie robią majestatyczne romańskie rotundy i kaplice, otoczone charakterystycznymi, często już współczesnymi, cmentarzami. Do dzisiejszych czasów przetrwały cztery: w Nyker, Nylars, Olsker i w Østerlars. Surowe, ascetyczne wnętrza przenoszą w historię sprzed niemal tysiąclecia. Wśród zapisków historii jako ich możliwych budowniczych wymien...

Z Emilami rowerami po Bornholmie

Z Emilami rowerami po Bornholmie

... niemieckiego przed wyjazdem, bo to właśnie nasi sąsiedzi z Niemiec stanową na Bornholmie bardzo liczną grupę turystów. Drzewny skrzat Wyspiarska pogoda płata figle Warto też... znać choćby wstępną prognozę pogody, by wiedzieć, czy można liczyć na planowy powrót do Polski. Nasz armator zmuszony był odwołać rejs z powodu sztormu i zamiast do Darłowa wróciliśmy do Kołobrzegu katamaranem konkurencji. Na katamaranie bujało tak, statkiem i żołądkami towarzyszy niedoli, że nie miałem odwagi zejść pod pokład. Cały rejs spędziłem na górnym, otwartym pokładzie, z niedowierzaniem patrząc na otchłanie, jakie pokonuje nasz statek. Przygoda! :-) Południowe wybrzeże Bornholmu Duński Bornholm jak polskie Kaszuby Bornholm jest trochę j...

Przeczytaj wszystko: Bornholm. W trzy dni dookoła wyspy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych