Wnętrze kościoła św. Teresy w Przemyślu

You are here

Wnętrze kościoła św. Teresy w Przemyślu

... nich - natychmiast dodałem je do mojej marszruty, zastanawiając się jednak, dlaczego główna nitka szlaku do niech nie prowadzi? Do Krasiczyna biegnie dość uczęszczana, choć jeszcze nie niebezpieczna, droga wojewódzka - z założenia Wschodni Szlak Rowerowy nie wykorzystuje takich tras. Jednak leżący na uboczu Ulucz jest dość przyjemnie osiągalny, w dodatku wydłużając trasę o przejazd całkiem atrakcyjnym fragmentem doliny Sanu i dwa dodatkowe ciekawe miejsca - o tym za chwilę. Zamek w Krasiczynie Z Przemyśla bardzo sprawnie wyprowadza mnie droga rowerowa wzdłuż Sanu. Zaraz za miastem krótkim podjazdem wspinam się jeszcze do niewielkiej, oryginalnej, drewnianej cerkwi w Kruhelu Wielkim, datowanej na początek XVII wieku. Ta także leżąca poza główną t...

Zobacz więcej: Green Velo na Podkarpaciu. Z Przemyśla do Rzeszowa.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... tym odcinku szlaku. Niedzielna msza w kaplicy w Studziance Rzeszów jak Reykjavik (trochę) Zawsze podczas naszych podróży zwracam uwagę, w jaki sposób długodystansowy szlak rowerowy wprowadza rowerzystę do miasta. Do najprzyjemniejszych naszych wjazdów zawsze będzie należeć ten z wyprawy na Islandię, kiedy świetną wielokilometrową drogą rowerową wjechaliśmy prawie do centrum Reykjaviku, omijając przedmieścia. Tutaj nie tylko stolica województwa zaczyna się na tę samą literę, ale jest też podobnie okazale i przyjemnie. Na rogatkach Rzeszowa obok jezdni pojawia się szeroka, czerwona droga rowerowa z ogromnymi oznaczeniami, która za chwilę przerzuca rowerzystę na ciąg pieszo-rowerowy biegnący przez zatłoczone tego dnia kąpielisko nad jeziorem Żw...

Wnętrze kościoła św. Teresy w Przemyślu

Wnętrze kościoła św. Teresy w Przemyślu

... ą drogą rowerową wjechaliśmy prawie do centrum Reykjaviku, omijając przedmieścia. Tutaj nie tylko stolica województwa zaczyna się na tę samą literę, ale jest też podobnie okazale i przyjemnie. Na rogatkach Rzeszowa obok jezdni pojawia się szeroka, czerwona droga rowerowa z ogromnymi oznaczeniami, która za chwilę przerzuca rowerzystę na ciąg pieszo-rowerowy biegnący przez zatłoczone tego dnia kąpielisko nad jeziorem Żwirownia. A stamtąd rozpoczyna się droga rowerowa nad Wisłokiem, by komfortowo i widokowo z wodą pod pachą (jak w Reykjaviku) dotrzeć do centrum Rzeszowa. Wygodnie, bezpiecznie, atrakcyjnie - dzięki inwestycji Green Velo pierwszy kontakt z rowerowym Rzeszowem jest bardzo sympatyczny. Na miejskim kąpielisku Żwirownia w Rzeszowie Na przepi...

Przeczytaj wszystko: Green Velo na Podkarpaciu. Z Przemyśla do Rzeszowa.

Ostatnie relacje z tras rowerowych