Wnętrze kościoła Św. Ducha w Clausthal-Zellerfeld

You are here

Wnętrze kościoła Św. Ducha w Clausthal-Zellerfeld

... grając na piszczałce uprowadził 130 dzieci. I wszelki ślad po nich zaginął. A jak było naprawdę? Czy zniknięcie dzieci mogło mieć coś wspólnego z epidemią dżumy, szalejącą wtedy w Europie? Czy szczurołap był tak naprawdę grabarzem? Czy legenda jest próbą uciszenia wyrzutów sumienia mieszkańców miasta? Dzisiaj po mieście chodzi się szlakiem Szczurołapa, podążając za wymalowanymi symbolami szczurów, a na ulicy, którą miały iść zaginione dzieci, panuje zawsze cisza. Główna ulica miasta w Hameln Baśniowym akcentem szlaku nad Wezerą są także ruiny zamku Polle nad Wezerą. To na tym zamku miał odbywać się bal, podczas którego Kopciuszek zgubił swój pantofelek. Dzisiaj można zwiedzać tutaj pokój Kopciuszka i oglądać wieczorne inscen...

Zobacz więcej: Dolna Saksonia. Po Niemczech na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Przyczepki i sakwy rowerowe
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... ometrów dróg rowerowych Dolnej Saksonii Jednym z założeń naszego wyjazdu była chęć porównania i oceny wciąż rodzącej się polskiej infrastruktury rowerowej z jej dojrzałą koleżanką z Niemiec. Fantastycznym był wniosek, że drogi rowerowe Gdańska nie ustępują niczym tym z miast Dolnej Saksonii. W Gdańsku mamy wszystko z czego korzystają Niemcy: drogi tylko dla rowerów, wydzielone pasy rowerowe na jezdniach, kontrapasy, czy sygnalizację świetlną dla rowerzystów. Gdyby tylko w całej Polsce, było jak w Gdańsku... Rowerowe trakty między niemieckimi miejscowościami biją jednak polskie realia na głowę. W samej Dolnej Saksonii jest 13 tysięcy kilometrów dróg rowerowych - czy mamy tyle w całej Polsce? Tam wąski, asfaltowany trakt rowerowy towarzyszy napraw...

Wnętrze kościoła Św. Ducha w Clausthal-Zellerfeld

Wnętrze kościoła Św. Ducha w Clausthal-Zellerfeld

... ie potrzebne udogodnienia. Kemping nad Wezerą w Bad Karlshafen Do Niemiec pociągiem A na zupełny koniec słowo o transporcie, który miał niebagatelne znaczenie przy wyborze Dolnej Saksonii na land naszej podróży. Dzięki wygodnym połączeniom kolejowym pociągami PKP i DB czas jazdy z Gdańska do Hanoweru wyniósł niewiele ponad 8 godzin. Przynajmniej o jedną trzecią szybciej, niż samochodem. Koszty - przy odpowiednio szybkim zakupie biletów w promocyjnej taryfie z Polski do Niemiec za nas dwoje z rowerami zapłacić mogliśmy nawet o połowę mniej, niż jadąc samochodem. A połączenie z Berlinem, zarówno z Gdańska, jak i z Warszawy, obsługują specjalne wagony rowerowe, w których podróżuje się razem z rowerami, a którymi dostać można się np. na szla...

Przeczytaj wszystko: Dolna Saksonia. Po Niemczech na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych