Włoskie wieczory w Bolonii

You are here

Włoskie wieczory w Bolonii

... rawy przez Alpy nie przywieźliśmy tak pozytywnej opinii o włoskich kierowcach. Byliśmy zawsze traktowani wyjątkowo dobrze, wyprzedzani z dużym marginesem bezpieczeństwa, a jednego "polskiego" wariata za kierownicą, jadącego grubo ponad 100 km/h na lokalnej drodze spotkaliśmy raz, jeden! Zaskoczeni? My - bardzo. Miasteczko Miscoso w Apeninach To nie są popularne okolice wśród turystów Zresztą w Apeninach, w których na dobre zagościliśmy trzeciego dnia, zaskoczył nas także brak samych rowerzystów. Szosowych kolarzy była tu garstka, nawet w weekend. Sakwiarzy spotkaliśmy raz! Podjazd, na którym pomimo wybrania spokojnego, łagodnego wariantu, trochę się obawiałem dużego ruchu, okazał się pustą i cichą drogą. Na długich odcinkach jechaliśmy bez p...

Zobacz więcej: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... się koncert muzyki klasycznej. Znane miejsca, o których wcześniej czytaliśmy w przewodnikach, wychwytywaliśmy trochę jakby przy okazji - jakby wszystkie chciały odsunąć się na drugi plan i ustąpić miejsca nastrojowi chwili. W kompleksie świątyń Santo Stefano w Bolonii W niesamowitym kompleksie Santo Stefano Jednak oddać się jedynie nastrojowi chwili włoskiej ulicy i nie pozwolić się zachwycić architekturze Emilii-Romanii byłoby zupełnie nie na miejscu. Zachwyceni przekroczyliśmy próg bazyliki Świętego Stefana, by zacząć odkrywać kolejne połączone z nią świątynie i dziedzińce. Nazywane także Siedmioma Kościołami miejsce dzisiaj składa się już z tylko czterech sakralnych obiektów i swoim podniosłym nastrojem i panującą ciszą pozwa...

Włoskie wieczory w Bolonii

Włoskie wieczory w Bolonii

... my w przewodnikach, wychwytywaliśmy trochę jakby przy okazji - jakby wszystkie chciały odsunąć się na drugi plan i ustąpić miejsca nastrojowi chwili. W kompleksie świątyń Santo Stefano w Bolonii W niesamowitym kompleksie Santo Stefano Jednak oddać się jedynie nastrojowi chwili włoskiej ulicy i nie pozwolić się zachwycić architekturze Emilii-Romanii byłoby zupełnie nie na miejscu. Zachwyceni przekroczyliśmy próg bazyliki Świętego Stefana, by zacząć odkrywać kolejne połączone z nią świątynie i dziedzińce. Nazywane także Siedmioma Kościołami miejsce dzisiaj składa się już z tylko czterech sakralnych obiektów i swoim podniosłym nastrojem i panującą ciszą pozwala znaleźć wytchnienie podczas wędrówki po architektonicznych skarbach Bolon...

Przeczytaj wszystko: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych