Wiszący most nad Sanem na trasie Green Velo

You are here

Wiszący most nad Sanem na trasie Green Velo

... najlepiej odwiedzać właśnie rano, gdy malowniczo oświetlają go promienie porannego słońca, rzucające długie cienie ze starych krzyży. W malutkim dzisiaj Radrużu w XVIII wieku żyło ponad 1500 osób, stąd też pięknej cerkwi towarzyszą aż trzy cmentarze. Trzeci znajduje się na dziedzińca, za wysokim murem chroniącym kiedyś mieszkańców wsi przed tatarskimi najazdami. Stare, drewniane krzyże nie przetrwały próby czasu - o miejscu pochówku przypominają dzisiaj tylko szczątki spoczywające pod ziemią i pojedyncze krzyże z kamienia. Cmentarz na wzgórzu w Radrużu Roztańczony, nowoczesny Horyniec-Zdrój Cel mojej ostatniej krótkiej "greenvelowej" wyprawy to Horyniec-Zdrój - najbardziej na wschód wysunięte uzdrowisko w Polsce. Oficjalnie nazywana "z...

Zobacz więcej: Podkarpackie na weekend: Wschodni Szlak Rowerowy wzdłuż granicy.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... wnianą cerkwią greckokatolicką w Polsce! Ile emocji musiało przetoczyć się przez wspomniane wrota przez te wieki. Cerkiew św. Paraskewy w Radrużu W lesie po północnej stronie znajduje się jeszcze jeden cmentarz, który chyba najlepiej odwiedzać właśnie rano, gdy malowniczo oświetlają go promienie porannego słońca, rzucające długie cienie ze starych krzyży. W malutkim dzisiaj Radrużu w XVIII wieku żyło ponad 1500 osób, stąd też pięknej cerkwi towarzyszą aż trzy cmentarze. Trzeci znajduje się na dziedzińca, za wysokim murem chroniącym kiedyś mieszkańców wsi przed tatarskimi najazdami. Stare, drewniane krzyże nie przetrwały próby czasu - o miejscu pochówku przypominają dzisiaj tylko szczątki spoczywające pod ziemią i pojedyncze krzyże z k...

Wiszący most nad Sanem na trasie Green Velo

Wiszący most nad Sanem na trasie Green Velo

... a mojej trasie znalazły się dwie z tej pięknej ósemki. Wybudowana w XVII wieku cerkiew w Chotyńcu przetrwała wojenne pożogi i powojenne deportacje ludności, a po długim okresie użytkowania przez parafię katolicką wróciła w latach 90-tych pod opiekę grekokatolików. Cerkiew oglądałem z trójką rowerzystów z Lublina - zachwyceni chodziliśmy po otoczonym drzewami cerkiewnym wzgórzu. Na koniec, pod chotynieckimi sobotami, jak greckokatolicki wierni jeszcze kilkadziesiąt lat temu, wymieniliśmy się pozytywnymi wrażeniami na temat szlaku Green Velo i rozjechaliśmy w swoje strony. Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Chotyńcu Przyjemne podkarpackie Green Velo A podkarpackie Green Velo rzeczywiście sprawiało mi dużo satysfakcji i każdy kole...

Przeczytaj wszystko: Podkarpackie na weekend: Wschodni Szlak Rowerowy wzdłuż granicy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych