Winnice i sady w Val di Sole

You are here

Winnice i sady w Val di Sole

... doliny Adygi, otoczone stromymi ścianami Dolomitów. Właśnie - Dolomitów? I tak, i nie. Droga rowerowa w dolinie Val Primiero Otóż na zachód od Trydentu leży pasmo górskie Dolomiti di Brenta (po niemiecku - tylko Brenta), które mimo tego, co jednoznacznie sugeruje włoska nazwa, nie jest częścią tych powszechnie znanych Dolomitów, lecz Alp Retyckich. Tu geografowie są zgodni. Jednak już na drugim brzegu Adygi ścierają się dwa punkty widzenia. Geografowie niemiecko-austriaccy w podziale Alp Wschodnich według Alpenverein pasmo górskie położone na wschód od Trydentu nazywają Alpami Fleimstalskimi, niebędącymi częścią Dolomitów. A tymczasem Włosi w klasyfikacji SOIUSA widzą tam Dolomiti di Fiemme, należące do Dolomitów. Na szczęście wszystkich p...

Zobacz więcej: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... go di Tesero w Val di Fiemme Śladem dawnej kolei do Cavalese Trasa rowerowa w Val di Fiemme wykorzystuje na dużym odcinku ślad dawnej kolei, zamkniętej w 1963 roku. Tutejsza kolej łączyła między innymi Predazzo i Cavalese z doliną Adygi. I to właśnie po początkowym fragmencie tej nieczynnej linii kolejowej Włosi poprowadzili jeszcze jedną niezwykłą drogę rowerową. Posiadająca szutrową nawierzchnię trasa biegnie z miejscowości Ora (po niemiecku Auer), do San Lugano. Okolice Ory były jedynymi podczas mojej wyprawy, gdy na chwilę opuściłem granice Trentino i wjechałem do Południowego Tyrolu. Jestem przekonany, że trasa ta jest najprzyjemniejszym sposobem na wydostanie się rowerem z doliny Adygi w kierunku wschodnim. Łagodne nachylenie w okolicach 2-4%, s...

Winnice i sady w Val di Sole

Winnice i sady w Val di Sole

... oje zdziwienie, gdy do charakterystycznych zabudowań farmy już na wysokości około 2,000 m n.p.m., dotarłem nie spotykając po drodze żywego ducha. Miałem kawał pięknych gór Lagorai tylko dla siebie, z dodatkową satysfakcją ze sposobu w jaki je zdobyłem. Niestety, z wcześniejszej pięknej pogody niewiele już zostało, a dzień miał się ku końcowi. Gdy dotarłem na oddaloną o dwa kilometry od farmy przełęcz Passo Cinque Croci (2,016 m n.p.m.) już mocno padało, a krótko po pamiątkowym zdjęciu przy charakterystycznym, pięcioramiennym krzyżu i rozpoczęciu zjazdu rozpętała się burza. Jak można się domyśleć, 20 kilometrów zjazdu do położonej aż 1,600 metrów niżej doliny Valsugana pokonałem w błyskawicznym tempie. Radość po zdobyciu Passo Cinque C...

Przeczytaj wszystko: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych