Widok na grupę Pale di San Martino

You are here

Widok na grupę Pale di San Martino

... wyznaczania rowerowych traktów przez Dolomity. Trasa rowerowa Via Claudia Augusta Rovereto było drugim największym miastem na trasie i... ostatnim z większych miast w ogóle. Wraz z Trydentem Rovereto pełni ważną funkcję kulturalną regionu, a wśród szczególnie wartych odwiedzenia miejsc są muzea: sztuki nowoczesnej i współczesnej mieszczące się w nowoczesnym budynku na przemieściach miasta i Włoskie Muzeum Historyczne Wojny w XIV-wiecznym zamku w centrum miasta. Kiedyś można tu było obejrzeć także jeden z największych dzwonów na świecie - Maria Dolens, obecnie znajdujący się na pobliskim wzgórzu. Na pobliskim Monte Zugna znajdują się też dwie oryginalne, zupełnie niezwykłe atrakcje - to dwa ślady dinozaurów datowane na prawie 200 milionów lat...

Zobacz więcej: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... sąsiedniej dolinie - Val di Fassa, rozgrywany jest jeden z najbardziej znanych maratonów narciarskich na świecie - Marcialonga. A droga rowerowa biegnie prosto przez narciarski ośrodek w Lago di Tesero. Stadion zimowy w Lago di Tesero w Val di Fiemme Śladem dawnej kolei do Cavalese Trasa rowerowa w Val di Fiemme wykorzystuje na dużym odcinku ślad dawnej kolei, zamkniętej w 1963 roku. Tutejsza kolej łączyła między innymi Predazzo i Cavalese z doliną Adygi. I to właśnie po początkowym fragmencie tej nieczynnej linii kolejowej Włosi poprowadzili jeszcze jedną niezwykłą drogę rowerową. Posiadająca szutrową nawierzchnię trasa biegnie z miejscowości Ora (po niemiecku Auer), do San Lugano. Okolice Ory były jedynymi podczas mojej wyprawy, gdy na chwilę opu...

Widok na grupę Pale di San Martino

Widok na grupę Pale di San Martino

... rzystów którzy Passo Cinque Croci zdobyli wcześniej. Jakie było moje zdziwienie, gdy do charakterystycznych zabudowań farmy już na wysokości około 2,000 m n.p.m., dotarłem nie spotykając po drodze żywego ducha. Miałem kawał pięknych gór Lagorai tylko dla siebie, z dodatkową satysfakcją ze sposobu w jaki je zdobyłem. Niestety, z wcześniejszej pięknej pogody niewiele już zostało, a dzień miał się ku końcowi. Gdy dotarłem na oddaloną o dwa kilometry od farmy przełęcz Passo Cinque Croci (2,016 m n.p.m.) już mocno padało, a krótko po pamiątkowym zdjęciu przy charakterystycznym, pięcioramiennym krzyżu i rozpoczęciu zjazdu rozpętała się burza. Jak można się domyśleć, 20 kilometrów zjazdu do położonej aż 1,600 metrów niżej doliny Valsugana pokona...

Przeczytaj wszystko: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych