Trzy byki na śniadaniu

You are here

Trzy byki na śniadaniu

... ście metrów, by po chwili opanować się, wrócić w miejsce gdzie stały i stojąc w szeregu wpatrywać się we mnie w ciszy. Absolutnie niesamowite uczucie. Wtedy, mając przyłożony wizjer aparatu do oka, zdałem sobie sprawę, że słyszę wycie wilka! Wycie po kilku sekundach ustało, a ja dostrzegłem, że przez zgromadzone stado przeciska się żubr wyraźnie większy od pozostałych, o bardziej rudym kłębie. Potraktowałem to jako przestrogę i nie kontynuowałem drogi dotychczasowym szlakiem - to oznaczałoby zmniejszenie o połowę dystansu do żubrów, z 40-50 do około 20 metrów. Obszedłem bróg inną drogą, żubry kontynuowały konsumpcję, wilk więcej nie zawył, a ja przeszczęśliwy, już w mroku, dotarłem za niecałą godzinę do auta. Zawalony drzewami szla...

Zobacz więcej: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... ku Narodowego, o którym przed wyjazdem czytałem jako o jednym z najnowocześniejszych, niestety mnie mocno rozczarowało. Jego zwiedzanie to pogoń zwiedzających "za światłem" od sceny do sceny, bez możliwości zatrzymania się i spokojnego przyjrzenia prezentowanym zwierzakom. Brak tradycyjnych form przekazu, jak chociażby map występowania poszczególnych gatunków zwierząt lub roślin, które chciałem porównać z trasami naszych wędrówek. Moim zdaniem efektywna prostota przegrała z efektowną nowoczesnością, mimo na pewno sporego nakładu sił włożonego w przygotowanie ekspozycji. Zachwyciła nas za to zwykła w formie, a niezwykła w treści czasowa wystawa o dawnym pałacu carskim w Białowieży, na miejscu którego teraz stoi Muzeum. Jeśli wystawa będzie jeszcze po...

Trzy byki na śniadaniu

Trzy byki na śniadaniu

... miechając się w duchu i martwiąc jednocześnie, że limit farta na dziś wykorzystałem. A przecież musiałem jeszcze wyjechać samochodem z zasypanej śniegiem drogi do Kosego Mostu. Ale się myliłem... :-) Wpatrzone we mnie żubry w Hwoźnej Po kilku minutach zobaczyłem stado około 40-50 żubrów rozrzuconych wokół brogu. Szybko wyciągnąłem aparat, zrobiłem kilka zdjęć i powoli ruszyłem dalej w ich stronę. Trudno mówić o bezszelestnym poruszaniu się na nartach (dlaczego ich nie zdjąłem?), więc wkrótce mnie usłyszały. Spłoszone odbiegły na kilkanaście metrów, by po chwili opanować się, wrócić w miejsce gdzie stały i stojąc w szeregu wpatrywać się we mnie w ciszy. Absolutnie niesamowite uczucie. Wtedy, mając przyłożony wizjer aparatu do o...

Przeczytaj wszystko: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Ostatnie relacje z tras rowerowych