Szlak Green Velo na Podkarpaciu

You are here

Szlak Green Velo na Podkarpaciu

... ejkami arboretum. Nie omijając oryginalnego ogrodu sensualnego przygotowanego z myślą o osobach niepełnosprawnych, gdzie rosną rośliny o charakterystycznym zapachu, specyficzne w dotyku, czy o wyjątkowej fakturze liści. Arboretum w Bolestraszycach Polska egzotyczna w Wielkich Oczach Kawałek za Bolestraszycami rozpoczyna się ta piękna i atrakcyjna Polska, po którą przyjechałem na ten podkarpacki odcinek Green Velo. Dziś mówiąc o niej używa się określenia "egzotyczna" ze względu na już niespotykaną dzisiaj skalę różnorodności wierzeń i kultur, niegdyś zamieszkujących te tereny. W niewielkiej wsi Wielkie Oczy do dziś stoją trzy świątynie różnych wyznań. Najbardziej okazały jest kościół katolicki, stojący na skraju wsi, otoczony drzewami. ...

Zobacz więcej: Podkarpackie na weekend: Wschodni Szlak Rowerowy wzdłuż granicy.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... iszczono zabytkowe wyposażenie. W ostatnich latach do cerkwi uśmiechnęło się szczęście - gmina Wielkie Oczy przy wsparciu województwa podkarpackiego przeprowadziła remont podwalin i konstrukcji cerkwi, a podczas mojej wycieczki trwał remont cerkiewnej kopuły. Wewnątrz planowane jest zorganizowanie regionalnego ośrodka kulturalnego. W Wielkich Oczach warto jeszcze spojrzeć na rynek z pomnikiem ofiar UPA i wyobrazić sobie, że w czasach świetności wsi w miejscu tym stał... ratusz. Remontowana cerkiew w Wielkich Oczach Pod sobotami cerkwi w Chotyńcu Cudowną, przepiękną cerkwią wpisaną na listę UNESCO w 2013 roku jest Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Chotyńcu. Na światową listę trafiło ich łącznie szesnaście, po osiem z Polski i ...

Szlak Green Velo na Podkarpaciu

Szlak Green Velo na Podkarpaciu

... ej na szlaku. Niestety, trudno co kilkanaście kilometrów nie przekląć pod nosem widząc tę samą tablicę informacyjną która stoi i w Elblągu, i pod Suwałkami, koło Łomży, w Lublinie, w Rzeszowie i w Kielcach. Drugiego takiego kuriozum o tej skali - ponad 1,000 kilometrów szlaku z tymi samymi tablicami! - zapewne nie znaleźlibyśmy na naszym kontynencie. Osobie pozbawionej wyobraźni, która podpisała się pod tak idiotycznym rozwiązaniem proponuję, by od dziś codziennie oglądała lub słuchała ten sam serwis informacyjny lub codziennie czytała ten sam rozdział książki. A najlepiej niech zacznie od czytania codziennie niniejszego akapitu jej poświęconego, to może już nigdy takiej niedźwiedziej przysługi i czarnego PR nie zrobi tak bardzo pozytywnemu z założe...

Przeczytaj wszystko: Podkarpackie na weekend: Wschodni Szlak Rowerowy wzdłuż granicy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych