Słońce, wiatr i... tarka

You are here

Słońce, wiatr i... tarka

... cy, będącymi wspaniałymi ambasadorami Polski. Mieliśmy okazję kilkoro z Was poznać - Klaustur, uściski! :-) Björk na lotnisku w Keflaviku Ceny, jedzenie, woda Do legendarnych i chętnie poruszanych podróżniczych tematów należą ceny na Islandii. Rzeczywiście, tanio nie jest, ale nie wszystkie koszty wyjazdu na Islandię mnoży się kilkukrotnie w porównaniu do Polski. Do tych tanich spraw, tańszych niż w Niemczech, czy Alpach, należą noclegi na kempingach - na najdroższym, fantastycznie wyposażonym kempingu w Reykjaviku cena za nocleg to około 50 złotych, a na tych w głębi wyspy ceny potrafią spaść nawet o połowę. O kosztach wody do picia można również zapomnieć - na Islandii pije się wszędzie wodę prosto z kranu. Dolewaliśmy ją do wożone...

Zobacz więcej: Islandia południowa na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... ajmilej wspominamy gorące kąpielisko, na które zupełnie nieoczekiwanie trafiliśmy na trasie, przeczekując lejący deszcz. Tu, poza obszarem zabudowań niewielkiej farmy, stał wybudowany z wulkanicznych skał mały, geotermalny basen z widokiem na wciąż pokrytą śniegiem Heklę. Szybko podjęliśmy decyzję o pozostaniu tu na noc, a strumień prawie wrzącego potoku zasilającego basen na dwie godziny stał się ulubionym miejscem Oli. Geotermalny basen w Leirubakki Zupełnie innym od poprzednich miejscem, gdzie cieszyliśmy się islandzką geotermią, był kameralny kompleks basenów geotermalnych "Fontana" w miejscowości Laugarvatn, leżącej przy trasie z Reykjaviku do obiektów ze "Złotego Kręgu". W Fontanie są cztery baseny z wodą o temperaturze od 32 do 40 sto...

Słońce, wiatr i... tarka

Słońce, wiatr i... tarka

... Jęzory lawy zastygłe w jeziorze Kulminacja tej kilkudzięciokilometrowej przeprawy przez góry Islandii następuje tuż przed dotarciem do Landmannalaugar. Przed szczęśliwym turystą otwiera się scena na jeziorze Frostastaðavatn, w którego wodach zastygł gorący jęzor lawy, przelewającej się przez pobliską przełęcz. A wokół śnieżne łaty na (wkrótce) wielokolorowych zboczach. Nawet te pięć brodów na lodowatych rzekach, jakie pokonaliśmy wcześniej, nie potrafiło odebrać mi zachwytu, a oczy wyobraźni nie chciały przestać animować tego niesamowitego widoku. A tak niewiele brakowało, że nawet tutaj zima pokrzyżowałaby nam plany - droga F225 została otwarta zaledwie tydzień przed naszym przejazdem! Jęzory lawy zastygłe w jeziorze Frostastaðavat...

Przeczytaj wszystko: Islandia południowa na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych