Skalna kapliczka koło Imer

You are here

Skalna kapliczka koło Imer

... rentino. Serpentyny za Passo Rolle Droga rowerowa w każdej dolinie Pobrane ze strony internetowej Trentino pliki gpx z przebiegami dróg rowerowych właściwie same ułożyły się w trasę mojej wyprawy rowerowej wokół regionu. Od razu dostrzegłem, że zaledwie jedna z ośmiu głównych dolin prowincji nie ma swojej drogi rowerowej. Przez wszystkie pozostałe wiły się nitki rowerowych traktów, zapowiadając fantastyczny wyjazd. Szczegółowy przebieg wszystkich można sprawdzić w każdej chwili, instalując w telefonie bezpłatną aplikację Trentino Outdoor ze wszystkimi trasami turystycznymi w regionie. Za początek i koniec podróży po alpejskich dolinach i przełęczach Trentino wybrałem Trydent - ze względu na centralne położenie względem prowincji, jego of...

Zobacz więcej: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... re mimo tego, co jednoznacznie sugeruje włoska nazwa, nie jest częścią tych powszechnie znanych Dolomitów, lecz Alp Retyckich. Tu geografowie są zgodni. Jednak już na drugim brzegu Adygi ścierają się dwa punkty widzenia. Geografowie niemiecko-austriaccy w podziale Alp Wschodnich według Alpenverein pasmo górskie położone na wschód od Trydentu nazywają Alpami Fleimstalskimi, niebędącymi częścią Dolomitów. A tymczasem Włosi w klasyfikacji SOIUSA widzą tam Dolomiti di Fiemme, należące do Dolomitów. Na szczęście wszystkich połączyła UNESCO, która umieszczając w 2009 roku Dolomity na liście światowego dziedzictwa, w jednym wpisie zawarła aż 9 wybranych obszarów z Dolomitów i okolic, w tym właśnie efektowne Dolomiti di Brenta z prowincji Trentino. Se...

Skalna kapliczka koło Imer

Skalna kapliczka koło Imer

... fotopanorama na tablicy informacyjnej. I co gorsze, podobnie rzecz się miała podczas kolejnej wspinaczki dwa dni później na przełęczy Passo Rolle. Wyjątkowo zmienna pogoda raz robiła mi nadzieję, rozwiewając chmury nad moją głową, by zaraz zasnuć je niskimi cumulusami. Gdy już dotarłem pod masyw Pale di San Martino, uważany za jeden z najpiękniejszych w Dolomitach, ponad dwie godziny czekałem, by uchwycić na zdjęciu jeden z jego szczytów, charakterystyczny Cimon della Pala, nazywany też Matterhornem Dolomitów. Bezowocnie. Zachmurzona panorama pasma Dolomiti di Brenta Deszczowe Passo Cinque Croci Dużo efektowniejszy i pełen wrażeń okazał się za to dzień z rowerowym podjazdem pod terenową przełęcz Passo Cinque Croci. Tuż przed jego rozpoczęcie...

Przeczytaj wszystko: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych