Rowerowy przejazd we Włoszech

You are here

Rowerowy przejazd we Włoszech

... c jeszcze w góry - Apeniny okazały się górami trochę jak Bieszczady w Polsce, może trochę wyższymi i bardziej rozległymi. Stosunkowo niewielka wysokość - dwie nasze najwyższe przełęcze na trasie to Passo del Lagastrello - 1198 m n.p.m. i Passo di Ticchiano - 1154 m n.p.m. pozwala je sobie wyobrazić jako trochę wyższe. Tyle jednak zdecydowanie wystarcza, by poczuć klimat gór, zmęczyć się na podjazdach, czy nawet uciec od upałów na Nizinie Padańskiej. Zresztą upały, temperatura, czy w ogóle stan pogody w tym regionie mógłby być tematem osobnego artykułu, którego ilustracjami byłyby zdjęcia kompletnie wyschniętych koryt rzek Emilii-Romanii. Przepływająca przez Parmę rzeka o tej samej nazwie wyschła prawie zupełnie - już kilkadziesiąt kilometrów prz...

Zobacz więcej: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... ycie i nie wydaje się, by chwilowy kaprys turysty z jakiegoś mało dla nich znaczącego kraju miał mieć dla nich wtedy jakiekolwiek znaczenie. A my, trwając w swoich wyjazdowych zwyczajach i mając wcześniej wytyczoną trasę nie raz spędzaliśmy czas czekając na koniec codziennej przerwy. Bo dziesięć dni pobytu we Włoszech to zdecydowanie za mało, by w biegu wskoczyć we włoskie zwyczaje. Jednak gdy już do cudownych miast i miasteczek Emilii-Romanii wracało codzienne życie, nie było kłopotem zapomnieć o wcześniejszych niedogodnościach. Dźwięczny włoski język pieścił nasze uszy, a pogodne usposobienie bywalców barów i restauracji nadawało miłego charakteru wieczornemu odpoczynkowi. Piękne wnętrza restauracji w Parmie A uczestniczyli w nich wszyscy...

Rowerowy przejazd we Włoszech

Rowerowy przejazd we Włoszech

... jaki pisząc o Włoszech i o Emilii-Romanii boję się otwierać. Dla nas Włochy to dwa skrajne bieguny, przez które widzimy tutejsze jedzenie. Z jednej strony trzyma nas trochę na dystans celebrowanie włoskiej biesiady, dojrzałość włoskich tradycji, wachlarz smaków. Tak - przyjeżdżając ze stosunkowo polskiej prostej kuchni czujemy respekt przed włoskimi zwyczajami. Z drugiej strony - niewątpliwa prostota wielu włoskich dań wciąga i każe cieszyć się każdym posiłkiem. A Włosi uwielbiają, gdy smakuje turyście ich jedzenie. W zwykłej miejskiej pizzerii w Scandiano zachwycony naszym zachwytem kucharz ze szczęścia, ale i zapewne zwykłej gościnności, przygotował nam jeszcze wielki talerz słodkich przekąsek przed wyjściem. Nie daliśmy rady ich zmieścić. ...

Przeczytaj wszystko: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych