Rowerem w stronę Łupkowa

You are here

Rowerem w stronę Łupkowa

... pularnej Radocyny czy pięknej Nieznajowej. Drogą przez Myscową pojechać warto nie tylko ze względu na wiszący most po którym przekroczyć można Wisłokę, ale także fakt, że na terenie wsi od lat planuje się budowę zapory Myscowa-Kąty. Zbiornik miałby służyć ochronie przed powodziami miejscowości powiatów mieleckiego, dębickiego i jasielskiego. Jeśli więc nie teraz, to może już nigdy nie zobaczycie tej doliny w obecnym kształcie, bo za kilka lat zniknie pod wodą. Most wiszący nad Wisłoką w Myscowej Ciekawy Nowy Żmigród We wspomnianym Nowym Żmigrodzie zaskakuje mnie miejscowe muzeum poświęcone historii i wielowiekowym losom miasta. Powstało niedawno założone przez grupę oddanych historii miasta zapaleńców skupionych wokół Towarzystwa Mi...

Zobacz więcej: Podkarpackie na rowerze: Beskid Niski.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Niemczech
Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Przyczepki i sakwy rowerowe

... mi, jakże celnie opisujące nasze ziemskie dylematy: Ty sobie wisisz – a my tutaj wszystko musimy na swój rozum brać... Z kolei jednym z zapadających w pamięć miejsc, gdzie dzieje się akcja Wina truskawkowego jest urocza kapliczka św. Jana Nepomucena stojąca przy tzw. Trakcie Węgierskim między Jaśliskami a Szklarami. Nie odmówiłem sobie tej przyjemności i po krótkiej wspinaczce - niestety, prowadząc rower - stanąłem przed tym pięknym miejscem. To tutaj miały miejsce między innymi zakrapiane alkoholem dyskusje bohaterów filmu. A dawniej mieszkańcy prowadząc tędy bydło na targ, chodzili z nim wokół świętej kaplicy, nadając mu w ten sposób większej wartości w oczach kupca. Kaplica Jana Nepomucena przy Trakcie Węgierskim Niepowtarzalne cmentarze ...

Rowerem w stronę Łupkowa

Rowerem w stronę Łupkowa

... Lubicy Zalatywój w pamiętnym Winie Truskawkowym. Czy jest miłośnik Beskidu Niskiego, który by tego filmu nie oglądał? Oparty na Opowiadaniach galicyjskich Andrzeja Stasiuka obraz wspaniale opisuje ten niezwykły, metafizyczny klimat Beskidu Niskiego, który tak często odnajdują w nim turyści. Na chwilę zaglądam na rynek w Jaśliskach, rzucam okiem na bar, do którego traktorem próbował wjechać Janek, czyli Maciej Stuhr. I wtedy - na rowerze, i teraz - gdy spisuję moje wspomnienia, w uszach gra mi absolutnie wspaniała muzyka Michała Lorenca - ścieżka dźwiękowa do filmu. Filmowy i prawdziwy bar w Jaśliskach​ Zawsze będę też pamiętał słowa filmowego Kościejnego, a raczej już jego ducha, granego przez Mariana Dziędziela, który do wiszącego na łe...

Przeczytaj wszystko: Podkarpackie na rowerze: Beskid Niski.

Ostatnie relacje z tras rowerowych