Riva del Garda - plac nad jeziorem

You are here

Riva del Garda - plac nad jeziorem

... kartą informatorze. Karta obowiązuje w dni, w które korzystacie z usług noclegowych w prowincji Trydentu. W muzeum Muse w Trydencie Wracamy na trasę! Wszystkie z dróg rowerowych ktorymi jeździłem po Dolomitach w Trentino były wydzielonymi, asfaltowymi traktami (z jednym wyjątkiem, za chwilę), w praktyce będąc ciągami pieszo-rowerowymi. Zgodnie z oczekiwaniami turysty, chcącego zostawić za sobą miejski zgiełk i odetchnąć od samochodowych spalin, niezmiernie rzadko pojawiały się przy zwykłych szosach. Zazwyczaj biegły wałami przeciwpowodziowymi lub nadrzecznymi promenadami jak droga rowerowa w dolinie Adygi, czasem polnymi drogami jak w dużej części trasa w Val di Fiemme, a bywało, że uciekały w las jak droga rowerowa w Val di Sole. Droga rowerow...

Zobacz więcej: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... j, bardzo nowoczesnej architektury jest nowoczesna trydencka dzielnica Le Albere, zaprojektowana przez włoskiego architekta Renzo Piano. W niej mieści się równie nowoczesne muzeum - Muse. Choć może to nie tyle muzeum, co ultranowoczesna placówka edukacyjna, zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Ekspozycje, eksponaty multimedialne, także laboratoria i sale wykładowe - wszystko w samowystarczalnym budynku, korzystającym z instalacji solarnych i geotermalnych. Na ostatnim piętrze nawet bryła żywego, prawdziwego lodu, sprowadzona z jednego z lodowców w Alpach. Koniecznie do zobaczenia. Lód z lodowca w muzeum Muse w Trydencie Trzeba pamiętać o tym, że prowincja Trentino to Alpy i Dolomity, a te z kolei to najwyższe góry na naszym kontynencie. Przyjeż...

Riva del Garda - plac nad jeziorem

Riva del Garda - plac nad jeziorem

... a od schroniska Refavaie terenowy podjazd o nachyleniu około 6-8%, będzie popularną trasą w okolicy. Fakt przedłużającego się samotnego pokonywania trasy tłumaczyłem sobie świetną pogodą i chęcia przeciągnięcia słonecznej niedzieli przez rowerzystów którzy Passo Cinque Croci zdobyli wcześniej. Jakie było moje zdziwienie, gdy do charakterystycznych zabudowań farmy już na wysokości około 2,000 m n.p.m., dotarłem nie spotykając po drodze żywego ducha. Miałem kawał pięknych gór Lagorai tylko dla siebie, z dodatkową satysfakcją ze sposobu w jaki je zdobyłem. Niestety, z wcześniejszej pięknej pogody niewiele już zostało, a dzień miał się ku końcowi. Gdy dotarłem na oddaloną o dwa kilometry od farmy przełęcz Passo Cinque Croci (2,016 m n.p.m.) już m...

Przeczytaj wszystko: Dookoła Trentino. Rowerem po Dolomitach.

Ostatnie relacje z tras rowerowych