Ptaki zamieszkujące Puszczę Białowieską

You are here

Ptaki zamieszkujące Puszczę Białowieską

... k nawet teraz, zimą, jest niezwykle atrakcyjnym miejscem. A to ze względu na łatwą możliwość obserwacji rzadkich zwierząt, które zmuszone są do szukania pożywienia w dostępnych dla człowieka miejscach. Mając narty na nogach można wygodnie do tych miejsc zawędrować. Naszym naocznym łupem przez trzy dni były dwa duże stada żubrów, w tym to największe w Puszczy, mające liczyć około 100 osobników, do tego sześć żubrów poza stadem, dwie chmary jeleni oprócz tej w gospodarstwie, biegające wokół dziki i sarny. Po Puszczy Białowieskiej na nartach biegowych Spontanicznie zaplanowany wyjazd w piękny region zaowocował mnóstwem wrażeń, dobrymi warunkami na narty i miłymi wspomnieniami ze świetnego gospodarstwa agroturystycznego. Było aktywnie i cie...

Zobacz więcej: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Przyczepki i sakwy rowerowe
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Niemczech
Ubezpieczenie rowerzysty i roweru

... liwy, już w mroku, dotarłem za niecałą godzinę do auta. Zawalony drzewami szlak turystyczny w Puszczy Białowieskiej Źle utrzymane turystyczne szlaki piesze Przy całym zachwycie Puszczą Białowieską, muszę jednak wyrazić spore rozczarowanie sposobem utrzymywania dróg leśnych. Nasz plan pierwszego dnia zakładał dotarcie na Carską Tropinę i powrót okrężną drogą do Teremisek. Niestety, trzykrotnie zatrzymywały nas lub zwalniały zawalone i pozostawione sobie drzewa, w tym raz na znakowanym szlaku pieszym PTTK. Rozumiem ideę pozostawienia puszczy samej sobie na obszarze parku narodowego. Jednak tolerowania utrudnień na szlakach turystycznych poza parkiem już nie. Leżące drzewa nie tylko nie pozwoliły nam dotrzeć gdzie zamierzaliśmy, ale jeszcze spow...

Ptaki zamieszkujące Puszczę Białowieską

Ptaki zamieszkujące Puszczę Białowieską

... collapsed=0] Żubry witające nas w Teremiskach W Teremiskach witają nas żubry Już sam przyjazd do Teremisek był niezwyczajny. Kilkanaście metrów od szosy na polu czekał na nas żubr, kawałek dalej dwa kolejne. Idąca drogą kobieta okazała się gospodynią, którą pytałem, jeszcze z Gdańska, o nocleg. Gdy opowiadała, jak ganiała żubra (i on ją) podczas prac w ogródku, dołączyło do nas troje miejscowych kibiców Jagiellonii, z którymi, z racji moich biało-zielonych korzeni, szybko złapaliśmy wspólny język. Kilka metrów dalej ich malamut zaczepiał żubry, zajadające się koszem obierek z ziemniaków, przyniesionym przez moich rozmówców. Dla nas wyjazdowa egzotyka, dla nich dzień jak co dzień. Ola karmiąca jelenie Na dzień dobry karmi...

Przeczytaj wszystko: Na nartach biegowych w Puszczy Białowieskiej.

Ostatnie relacje z tras rowerowych