Popołudnie w barze w Piacenzy

You are here

Popołudnie w barze w Piacenzy

... bach Bolonii. Przekraczając próg pierwszej świątyni łatwo przenieść się duchem o kilkaset lat wstecz i widokiem sarkofagów, pięknych romańskich sklepień i zacienionych krużganków budzić podróżniczą wyobraźnię. Kanał biegnący pod Bolonią Mała Wenecja w wielkiej Bolonii Wśród wielu miejsc w Bolonii które polecają przewodniki są też malownicze kanały ukrywane między wysokimi budynkami. Stanowiące wieki temu część systemu komunikacji miasta kanały można dzisiaj oglądać zaledwie w kilku miejscach w mieście. Polecane nawet przez miejską informacją turystyczną w Bolonii stanowią na pewno oryginalny element miejskiej historii, choć widok wypływających nieczystości z jednej z małych rur nie zawsze budzi dobre skojarzenia. Wszystkie wygo...

Zobacz więcej: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne

... barów i restauracji nadawało miłego charakteru wieczornemu odpoczynkowi. Piękne wnętrza restauracji w Parmie A uczestniczyli w nich wszyscy członkowie rodzin. Do późnych godzin wieczornych włoskie kobiety z przejęciem dyskutowały nad wózkami z małymi dziećmi, a mężczyźni swoje ważne sprawy omawiali do północy w towarzystwie grających obok w piłkę małych chłopców. Szokujące nas początkowo samochody, zjeżdżające się wieczorami pod lokale gastronomiczne, przestawały dziwić, gdy zobaczyliśmy, że większość uczestników spotkań nie pije alkoholu. Spotkania służyły wyłącznie kultywowanej od lat tradycji lokalnej towarzyskości, serdeczności, utrzymywaniu bliskich więzi ze sobą. Okazji do zachwytu nad niezwykłymi, bardzo prawdziwymi włosk...

Popołudnie w barze w Piacenzy

Popołudnie w barze w Piacenzy

... anii Podczas całej naszej podróży pośpiech był ostatnim czego szukaliśmy. Niewielkie dystanse, częste przerwy w przydrożnych barach, cieszenie się piękną pogodą (w Polsce było w tym czasie zimno i mokro), rozkoszowanie niesamowitymi smakami - chyba pierwszy raz z rowerowej wyprawy urządziliśmy wyjazd w klimacie tak bliskim znaczeniu slow travel. Z zakładanych pięciu dni jazdy, wyszło siedem. I jeszcze dodatkowe dni przerwy. Nawet pisząc ten artykuł co chwilę zauważam, że nie zobaczyliśmy wielu z planowanych miejsc. Że nie napisałem nic o pięknej Modenie, sympatycznej Piacenzy na koniec trasy. O efektownych zamkach, mijanych sadach pełnych drzewek, uginających się pod ciężarem brzoskwini, gruszek, nektarynek. Ale czy inna forma podróży po Włoszech nie j...

Przeczytaj wszystko: Emilia-Romania i Apeniny. Włochy na rowerze.

Ostatnie relacje z tras rowerowych