Pomnik przed zegarem astronomicznym w Starej Bystrzycy

You are here

Pomnik przed zegarem astronomicznym w Starej Bystrzycy

... go odwiedzenia bardzo zachęcam jest zalew Nowa Bystrzyca - a raczej trasa rowerowa prowadząca wokół niego. Zalew powstał w wyniku spiętrzenia wody zaporą niedaleko Nowej Bystrzycy. To właśnie między innymi z tych terenów pochodzą obiekty w skansenie w Vycholovce - przeniesiono je przed zalaniem wodą dawnych wsi. A rowerowa trasa - zachwyca. Może nie nawierzchnią, która jest po prostu leśną drogą, częściowo utwardzaną, częściowo podniszczoną przez ciężki leśny sprzęt, choć na szczęście przejezdną nawet turystycznym rowerem z kompletem sakw. Ale zachwyca widokami na otoczoną lasem turkusową toń sztucznego jeziora. Zachwyca ciszą. W mojej marszrucie zmieścił się tylko jej północny fragment, a mapa dróg rowerowych regionu Małej Fatry i Kisuc i moje z...

Zobacz więcej: Beskid Żywiecki i Kisuce. Rowerem po pograniczu polsko-słowackim.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... ra w mojej rowerowej trasie po Beskidzie Żywieckiem i Kisucach odegrała niebagatelną rolę jest początek - a jakże - drogi rowerowej z Krasna aż do Nowej Bystrzycy. Ponad dwadzieścia kilometrów drogi rowerowej prowadzi po trasie dawnej Kisucko-Orawskiej Kolejki Leśnej, która w swoim najlepszym okresie miała długość aż 110 kilometrów. Jej główna linia łączyła wtedy Oszczadnicę na Kisucach ze wsią Lokca na Orawie. Wąskotorowe wagoniki z drewnem jeździły tutaj do 1971 roku, a od 2012 dzięki wsparciu dotacji z Unii Europejskiej latem jeżdżą tędy rowerzyści, a zimą dzięki przygotowaniu trasy ratrakiem biegają po niej narciarze biegowi. Bystrzycka Magistrala Rowerowa przed Starą Bystrzycą Bystrzycka Magistrala Rowerowa między Krasnem a Nową Bystrz...

Pomnik przed zegarem astronomicznym w Starej Bystrzycy

Pomnik przed zegarem astronomicznym w Starej Bystrzycy

... isiaj jest celem wielu weekendowych wycieczek. W przyspieszonym, porannym pociągu Kolei Śląskich z Katowic do Zwardonia, którym jechałem w jeden z jesiennych weekendów, naliczyłem około 20-25 rowerzystów i dużo większą liczbę pieszych wędrowców - wszyscy byli przyjemnie podekscytowani rozpoczynającym się właśnie weekendem na szlaku. Co warte odnotowania, liczba wiezionych w pociągu rowerów, będąca większą od liczby uchwytów, nie stanowiła żadnego problemu dla konduktora Kolei Śląskich. Zupełnie odwrotnie niż dzieje się to chociażby w pociągach nieprzyjaznej Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, zarządzanej przez Szybką Kolej Miejską w Trójmieście. Rowerem wokół zalewu Nowa Bystrzyca na Słowacji Jak to w każdym pociągu w góry, turystyczna ...

Przeczytaj wszystko: Beskid Żywiecki i Kisuce. Rowerem po pograniczu polsko-słowackim.

Ostatnie relacje z tras rowerowych